Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

na swoich zagonach kiej mrówki, dyć ledwie się już przeżywiali ode żniw do żniw. Taki kawał
wybranej ziemi, w sam raz la synów i zięciów. Nową wieś by wystawili i łąki mieliby
niezgorsze, i woda pobok... Ale cóż, nie poredzi! Miemcy siędą, będą się panoszyć, a ty,
człowieku, zdychaj.
- Kaj się to wszystko podzieje? - wzdychali starzy patrząc na młódź, gżącą się wieczorami
po drogach, a było tego, było, jaże się ściany rozpierały! A za cóż to miał kto grunta kupować,
kiej ledwie na życie starczyło?
Głowili się niemało, nawet do księdza szli po radę. Nie poredził: z pustego nie naleje.
- Kto nie ma grosza, nie umacza nosa. Biednemu zawdy wiater w oczy!...
Ale i wyrzekania a biadolenia też nic nie pomogły.
A jakby na dobitkę; upały szły coraz większe. Maj dopiero się miał ku końcowi, a przypiekało
kieby w lipcu. Dnie wstawały ciche i duszne, słońce od samego wschodu wynosiło się
rozpalone na czyste niebo i tak przypiekało, że już po wyżniach i na piaskach jarzyny mdlały
pożółkłe, trawy do cna wypalało po ugorach, strugi wysychały, ziemniaki zaś, choć zrazu
niezgorzej ruszyły, ledwie okrywały ziemię chudymi łęcinami. Oziminy jeno nie ucierpiały
wiela, wykłoszone, pięknie wyrosłe, szły jeszczek galanto w górę, jaże chałupy się skryły i
jakby do ziemi przycupnęły, dachami jeno widne nad tym borem kłosistym.
Noce też były duszne i tak nagrzane, że już po sadach sypiali, gdyż trudno było w chałupach
wytrzymać.
Zaś przez te gorąca, przez kłopoty i żałoście, przez Płoszkowe judzenie na wójta, przez
przednówek cięższy latoś niźli po inne roki, dość, że w Lipcach nastał czas dziwnie swarliwy
i niespokojny.
Chodzili rozdygotani w sobie upatrując jeno, kogo by żgnąć tym bolącym słowem albo i
za orzydle chycić. Każden rad stawał przeciw drugiemu, że jakby piekło zrobiło się we wsi.
Co dnia bowiem już od świtania trzęsło się od kłótni a wyzwisk, bo co dnia przychodziło coś
nowego. A to Kobusowie się pobili, jaże ksiądz musiał godzić i napominać, a to Balcerkowa z
Gulbasem kudłów sobie nastrzępili o prosiaka, któren marchew spyskał, to Płoszkowa pożarła
się ze sołtysem o przemienienie gąsiąt; to o dzieci szły kłótnie, to o szkody somsiedzkie, to o
bele co, bych się jeno przyczepiać a kłyźnić, a wrzeszczeć i wyzywać ze wszystkiej mocy - że
jakby zaraza na wieś padła, tyle powstawało swarów, bijatyk i procesów.
Nawet Jambroży prześmiewał się przed obcymi:
- Niezgorszy przednowek latoś dał mi Pan Jezus! Umarlaków nie ma, nikto się nie lęgnie,
nikto nie żeni, a mnie dzień w dzień ktosik gorzałkę stawia, honoruje, a na świadki prosi. Żeby
tak parę roków jeszcze się kłócili, a na nic by się człowiek rozpił...
Juści, co się źle działo w Lipcach.
Ale cheba co w chałupie Dominikowej działo się najgorzej.
Szymek powrócił z drugimi, Jędrzych wyzdrowiał, bieda im nie doskwierała jak indziej,
to powinno było iść wszystko po dawnemu. Bogać ta poszło, kiej chłopaki odmówiły matce
posłuchu! Stawiali się hardo, kłócili ząb za ząb, bić się nie pozwolili, a żadnych robót kobiecych,
jak przódzi, ani tknęli.
- Dziewkę se przyjmijcie albo i sami róbcie - powiedali twardo.
Paczesiowa miała żelazne ręce i duszę nieustępliwą - jakże! tyle lat wszystkim rządziła,
tyle lat nikto nie śmiał się jej przeciwić ni w poprzek stawać. A tu kto stawał? kto się przeciw
niej ważył? - własne dzieci!
- Jezus miłosierny - wołała w zapamiętaniu i złości, przy leda okazji chwytając za kij na
synów, chciała ich przemóc i zmusić do posłuchu. Nie dali się, zacięli się jak i matka i poszli
na udry. To powstawały prawie co dnia takie wrzaski a gonitwy kole chałupy, jaże ludzie się

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595