Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Dokupcie na całą chałupę, z tego gnoju nie wybierze ni jednego bala.
- Bójcie się Boga!
- Dyć przyciesie jeszcze by wytrzymały, węgary jeno dać nowe... ściany też by podporami
wesprzeć... klamrami ściągnąć... dyć... - jąkał stary Bylica.
- Kiejście taki majster, to sobie stawiajcie, ja z próchna nie poredzę - rzucił gniewnie naciągając
spencerek.
Nadeszła na to Weronka z dzieckiem na ręku i jęła wyrzekać:
- A cóż my teraz poczniemy, co?
- Ze dwa tysiące trzeba by na nową! - westchnął frasobliwie Stacho.
- Hale, cheba o jednej izbie ze sionką.
- Przeciech coś by drzewa dostał z naszego lasu... juści, żeby tylko chyla tyla... a resztę
dokupię... juści... chwaciłoby... W urzędzie prosić...
- Dadzą to teraz, kiej bór w procesie!... przecież nawet zbieraniny wzbronili. Poczekajcie
z chałupą do końca sprawy! - radził Mateusz.
- Czekaj tatka latka, a kajże się to na zimę podziejem? kaj? - wybuchnęła Weronka i zapłakała
żałośliwie.
Pomilkli. Mateusz zbierał swoje porządki ciesielskie, Stacho drapał się w głowę, a Bylica
nos wycierał za węgłem, że w tej smutnej cichości jeno Weronczyn płacz chlipał.
Naraz pan Jacek się podniósł i głośno rzekł:
- Nie płaczcie, Weronka, drzewo się na chałupę znajdzie.
Osłupieli stając z rozdziawionymi gębami, aż dopiero Mateusz pierwszy się pomiarkował
i śmiechem gruchnął:
- Mądry obiecuje, a głupi się raduje! To głowy nie ma kaj przytulić, a chałupy będzie
drugim rozdawał! - powiedział ostro, spode łba patrząc na niego, ale pan Jacek już się nie
ozwał, siadł znowuj na progu, zakurzył papierosa i jak przódzi, skubiąc bródkę, po niebie
wodził oczyma.
- Poczekajta ino, a niezadługo i cały folwarczek wama przyobieca.
Zaśmiał się Mateusz i rzuciwszy ramionami poszedł.
Na lewo się wziął zaraz z miejsca, ścieżką wiodącą pod stodołami.
Mało ludzi robiło dzisiaj na ogrodach, bo jeno kajś niekaj czerwieniała kobieta albo jakiś
chłop naprawiał dach, to cosik majdrował we wrótniach stodół, powywieranych na pola.
Nieśpieszno było Mateuszowi, gdyż rad przystawał poredzajac z chłopami o wójtowej
bitce, do dzieuch zęby szczerzył i wesoło zagadywał, a gdzie znów babom tak trefnie przysolił,
jaże śmiech zarechotał na ogrodach, że niejedna wzdychając szła za nim oczyma.
Jakże, urodny był i wyrosły kiej dąb, a jakby król wszystkich we wsi parobków, bo i mocarz
po Antku Borynie pierwszy, i tanecznik równy Stachowi Płoszce, a i mądrala. Że zaś
przy tym sprawny był do każdej roboty, bo i wóz zrobił, i komin postawił, i chałupę wyrychtował,
i na fleciku pięknie wygrywał, to chociaż prawie nie miał grontu i grosz się go nie
utrzymał, iż szczodry był la drugich, a niejedna matka rada by z nim przepiła choćby całego
cielaka, bych go jeno na zięcia przysposobić, zaś niejedna dziewczyna już go przypuszczała
do podufałości rachując, co potem prędzej zaniesie na zapowiedzie.
Ale na nic szły wszystkie zabiegi, z matkami pił, z córkami jamorował, a od ożenku wykręcał
się kiej piskorz.
- Niełacno wybrać, bo każda dobra, a jeszcze lepsze podrastają, poczekam... - powiadał
swachom, rającym mu różne dziewuchy.
A zimą zmówił się był z Tereską i żył z nią prawie na oczach wszystkiej wsi, nie bacząc

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595