Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

innych granic, kromie tych borów czerniejących dokoła.
- Coś za cicho... aby deszcz w nocy nie przyszedł... - zaczął ksiądz.
- Nie będzie: wytarło się na dobre i chłód zawiewa.
- Rano lało, a teraz wody ani znaku.
- Zwiesna przeciek, to w mig przesycha - wtrącił swoje kowal.
Dosięgli drugiego kopca, węgłowego. Wielki był kiej usypisko; powiedali, że pod nim
leżą pobite na wojnie. Krzyż stał na nim niski a struchlały całkiem, przystrojony w zeszłoroczne
wianuszki a obraziki, ubrane firaneczkami, zaś z boku tuliła się wypróchniała, rosochata
wierzba, okrywając jego rany młodymi pędami. Strasznie tur było jakoś i pusto, że nawet
wróble nie gnieździły się w dziuplach, a chociaż naokół leżały rodzajne ziemie, kopiec
był prawie nagi, odarte boki żółciły się piachami, że jeno rozchodniki, kiej te liszaje, czepiały
się niegdzie i sterczały suche badyle dziewanny i szalejów łońskich.
Od moru odprawili nabożeństwo i przyśpieszając kroków, wzięli się jeszcze barzej na
lewo, na skroś do topolowej drogi, mierząc pod sam las, jak wiodła wąska i wyjeżdżona mocno
dróżka.
Już zwartą kupą ruszyli, tylko Agata ostała przy kopcu, kryjomo odarła szmatę z krzyża i
podążając z dala za procesją zagrzebywała ją strzępkami po miedzach la jakiegoś zabobonu.
Organista zaintonował litanię, ale ciągnęli ją ospale, że śpiewał ino kto niekto, w pojedynkę,
bo kobiety rajcowały z cicha, rzucając jeno w potrzebnym miejscu wrzaskliwie:
“Módl się za. nami” - zaś dzieciska wyparły się na wyprzódki i baraszkowały swawolnie, jaże
Pietrek Borynów, obzierając się na proboszcza, mruczał zeźlony:
- Obwiesie, juchy! zbereźniki!... bo jak paś spuszczę!
Ksiądz, znużony już sielnie, pot ocierał z łysicy, a rozglądając się po sąsiednich rolach
pogadywał z wójtem:
- Ho, ho! tym już groch powschodził...
- A prawda!.. wczesny być musi, rola doprawiona i idzie kiej bór.
- Ja siałem jeszcze na Palmową, a dopiero kły puszcza
- Bo u do dobrodzieja na tym dołku zimnica, a tu grunt cieplejszy.
- I jęczmiona już im powschodziły, a równe, jakby siewnikiem posiane.
- Modliczaki dobre gospodarze, na dworską modę w polu robią.
- Tylko na naszych polach ani znaku jeszcze owsów i jęczmionów.
- Spóźnione wszystko, deszcze też przybiły, że nieprędko się ruszą.
- I spaprane, że niech Bóg broni! - westchnął ksiądz żałośnie.
- Darowanemu koniowi w zęby nie zaglądają - zaśmiał się kowal.
- Te, wisusy, uszy poobrywam, jak nie przestaniecie! - krzyknął proboszcz na chłopaków
śmigających kamieniami za stadkiem kuropatw, szorujących w poprzek zagonów.
Przycichły z nagła rozmowy, chłopaki przywarły po bruzdach, organista znów jął beczeć,
kowal zawtórował, jaże w uszach zawierciało, a cieniuśkie głosy kobiet podniesły się jękliwym
chórem, że litania rozwlekła się nad polami, niby ten ciąg ptaków zmęczonych długim
lotem i już z wolna i coraz niżej opadających.
Parli się tak wśród pól zielonych długim i rozśpiewanym zagonem, że ludzie, pracujący
na modlickich polach, a nawet i na dalszych, podnosili się od roboty czapy zdejmując, to
przyklękając na zagonach, gdzie zaś bydło zaryczało, podnosząc ciężkie, rogate łby, a kajś
znowu spłoszony źrebak odbiegł maci, w cały świat gnając.
Ze staje mieli jeszcze do trzeciego kopca i figury przy topolowej, gdy ktosik wrzasnął z
całych sił:
- Chłopy jakieś z lasu wychodzą!

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595