Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

kolebał się na kulach, jeno że od mostu zawrócił i pono do karczmy pociągnął.
Dopiero za młynem zastawionym, bo i umączony młynarczyk przystał do kompanii, zapalili
świecie, ksiądz nadział czarną, rogatą czapeczkę, przeżegnał się i zaintonował: “Kto się
w opiekę...”
Zawtórowali z całego serca, jak kto umiał, i ruszyli wzdłuż rzeki, łąkami, kaj pełno było
jeszcze kałuż, a miejscami tak grząsko, że po kostki zapadali. Osłaniając światło rękoma;
rozwłóczyli się po wąskiej drożynie, kiej różaniec uwity z czerwonych, pasiastych wełniaków.
Rzeka migotała w słońcu i wiła się pokrętnie wskroś łąk zielonych, nabitych kajś niekaj
kępami żółtych i białych kwiatków.
Chorągwie wiały się nad głowami, niby te ptaki wielgachne żółtoczerwonymi skrzydłami,
krzyż kołysał się na przedzie, a głosy rozśpiewane roznosiły się z wolna w cichym, przejrzystym
powietrzu, spadając na trawy, na kępy łozin jasnozielonych, na cierniowe krze, całe
w białościach kwiatów kieby w tych gzłach przenajświętszych.
Woda pluskała o brzegi, gęsto upstrzone kaczeńcami, kieby do cichego wtóru pieśniom i
oczom lecącym przed się w dale jasnego nieba, w rzekę rozmigotaną złotymi łuskami, w te
wsie widniejące na wyżniach suchych, a ledwie znaczne w modrawym powietrzu wstęgami
sadów biało kwitnących.
Ksiądz szedł z asystą tuż za krzyżem i śpiewał wraz z drugimi.
- Coś dużo kaczek się podrywa! - szepnął zezując na prawo.
- Przelotne, krzyżówki - odparł młynarz patrząc za rzekę w niziny, zarosłe żółtą, zeszłoroczną
trzciną i olchami, skąd raz w raz podrywały się ciężko całe stada.
- I bociaków coś więcej niźli zeszłego roku.
- Mają co żreć na moich łąkach, to się z całego świata zwłóczą.
- A ja swojego straciłem, w same święta się gdzieś zapodział.
- Do stada się pewnie przyłączył, na przelocie.
- Co to jest w tych uwałowanych redlinach?
- Końskiego zęba wsadziłem całą morgę... trochę tu mokro, ale że mówią, co na suchy
rok idzie, to może się uda.
- Byle nie tak, jak mój zeszłoroczny: schylać się nie było po co.
- Kuropatkom się udał: sporo się ich tam wywiedło - żartował cicho.
- Juści, pan jadł kuropatwy, a moje siwki zębami dzwoniły o żłób...
- Obrodzi się, to już księdzu dobrodziejowi z furkę jaką użyczę.
- Bóg zapłać, bo i koniczyna zeszłaroczna nietęga; jeśli susze przyjdą, przepadnie! -
westchnął żałośnie i zaczął znowu śpiewać.
Dochodzili właśnie pierwszego kopca, któren był tak pokryty krzami rozkwitłych tarnin,
że wynosił się kiej biała kopa, nastroszona kwiatami rozbrzęczonymi pszczelnym rojem.
Otoczyli go kręgiem świateł rozchwianych, krzyż się wzniósł zatknięty w krzach, choręgwie
się rozwinęły nisko pochylone i ludzie przyklękli kołem, jakby przed ołtarzem, na którym,
w kwiatach i pszczelnym brzęku zwiesny, objawił się majestat święty!...
Wraz też ksiądz odczytywał modlitwę od gradu i kropił wodą święconą wszystkie cztery
strony świata; i drzewiny, i ziemię, i wody, i te głowy chylące się pokornie, cały ten świat
rozdygotany cichą radością rostu i mocy, i szczęścia, wszystko, co dolę swoją poczynało i co
martwe jest.
Naród zaszumiał nową pieśnią i podnosił się raźniej i weselniej.
Ruszyli dalej, bierąc się od razu na lewo, w poprzek łąk, pod łagodne wzgórza. Dzieci jeno
dłużej się zatrzymały, że to Gulbasiaki z Witkiem, wedle starego obyczaju, sprawiały na
kopcu poniektórym chłopakom tęgą łaźnię, że podniósł się taki wrzask, jaże ksiądz im z dala

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595