Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Spróbujcie: inom jedna sierota, ku mojej obronie nikto nie stanie, ale uwidzicie, czyje
ostanie na wierzchu!
Odgarnęła włosy z twarzy i srogie, pełne zawziętości oczy uderzyły kieby nożem, jaże
Hankę z miejsca taka złość poniesła, iż jęła wytrząsać pięściami a krzyczeć, co ino ślina przyniesła.
- Grozisz! Zacznij ino, zacznij! Niewiniątko, sierota pokrzywdzona... Juści... Dobrze ludzie
wiedzą, co wyrabiasz! W całej parafii wiedzą o twoich sprawkach. Nie raz cię już widzieli
z wójtem w karczmie, nie dwa! A wtedy, com ci po północku drzwi otwierała, wracałaś
z pijatyki, z łajdactwa, pijana byłaś kiej świnia... Do czasu dzban wodę nosi, do czasu... Nie
bój się, kto w głośności żyje, o tym cicho mówią! Skończy się twoje panowanie, że ni wójt, ni
kowal cię nie obronią, ty... ty!...
Jaże się zakrztusiła z krzyków.
- Robię, co robię, a każdemu wara do mnie jak temu psu! - wrzasnęła nagle, odrzucając
włosy na plecy, kiejby tę przygarść lnu najczystszego
Rozjuszona już była i gotowa nawet do bitki, bo jaże się cała trzęsła; ręce jej latały kole
bioder i tak srogo ciepała ślepiami, że w Hance opadło serce, zmilkła i trzasnąwszy jeno
drzwiami uciekła z izby.
Ale po tej kłótni ruchać się nie mogła, siadła z dzieckiem pod oknem, a Józka zajmowała
się podawaniem śniadania.
Dopiero kiej się znowu porozchodzili do roboty, zebrała się jakoś w sobie i, poniechawszy
robót, wybrała się do ojca, któren zachorzał już parę dni temu, ale z pół drogi zawróciła
do chałupy.
Tak się w niej roztrzęsło, że ani sposób iść było.
A zaś potem, choć przyszła nieco do sił, rękoma jeno robiła, bezwolnie prawie, a głównie
myślała o Antku, we świat się zapatrując daleki...
Pogoda się też robiła, deszcz ustał, kapało jeno z dachów i z drzew, że to wiater jął otrząsać
gałęzie, drogi siwiły się kałużami, świat stawał się coraz jaśniejszy.
Rachowali, co na przypołudnie słońce pokaże się niechybnie, bo już jaskółki latały górą;
białe, przezłocone chmury szły po niebie stadami, a z pól ciepło buchało i ptasi wrzask podnosił
się w sadach, jakby ośnieżonych kwiatami. Zaś wieś galanto pogłośniała; kurzyło się ze
wszystkich prawie kominów, smaczne jadła narządzali, radość wydzierała się z chałup i babie
jazgoty niesły się od chałupy do chałupy, dzieuchy przyodziewały się świątecznie; wstęgi
zaplatając w kosy, niejedna w dyrdy leciała po gorzałkę, bo Żyd, ucieszony powrotem chłopów,
dawał na bórg, ile kto ino chciał, a coraz to ktosik właził na drabinę i z dachów przepatrywał
pilnie wszystkie drogi biegnące od miasta...
Tak się zajęły porządkami, że mało która szła w pole; nawet gęsi zapomniały powyganiać
nad rowy, że gęgały wrzaskliwie w podwórzach, zaś dzieciska, puszczone dzisia na wolę i nie
przykarcane, wyprawiały po drogach takie breweryje, że niech Bóg broni! Starsze, z długachnymi
tykami; zwijały się na topolowej, skrabiąc się na drzewa i spychając wronie gniazda, że
wystraszone ptaszyska, kiej chmura sadzy; kołowały wysoko z żałosnym, jękliwym krakaniem;
a znowuj drugie, mniejsze, ganiały ślepego konia księżego, założonego do beczki na
saniach, chcąc go napędzić z wyższego brzegu do stawu, jeno co koń mądrala nie dał się zażyć
z mańki. Niekiedy, już nad samiutką krawędzią, przystawał jakby na złość, łeb spuszczał,
głuchnął na wrzaski, cierpliwie się otrząsając z błota i grud, których mu nie szczędzili. Ale
skoro poczuł, że mu na beczkę włażą i do uzdy już sięgają, rżał groźnie i ponosił, skręcając z
nagła w największą kupę zbereźników iż rozlatywali się z krzykiem. Dobre parę pacierzy tak

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595