Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

koszykami na ręku i motyczkami, schodziły się pod ścianę otrzepując trepy o przyciesie.
Powiedła je zaraz Jagustynka przez przełaz nad polną drogą, kaj tuż przy brogu leżały
czarne, przesiąkłe wodą zagony.
Stanęły wnet do roboty, po dwie na zagonie, głowami do siebie - dziubały motyczkami
dołki, a wraziwszy weń ziemniak, przygarniały go ziemią, okopując zarazem w poprzeczne
rządki.
Cztery robiły, stara była jeno na przyprzążkę, do poganiania.
Cóż, kiej robota szła niesporo!... ręce grabiały z zimna i w bruzdach było mokro, w trepy
nabierało się wody, a szmaty na nic się marały w błocie, bo deszcz, choć ciepły i coraz drobniejszy,
mżył cięgiem, rozpryskując się po skibach, a trzepiąc po sadach, co zwiesiły okwiecone
gałęzie nad drogę i z jakąś lubością nastawiały się na pluchę.
Ale już szło na odmianę: kokoty piały, niebo się stronami podnosiło niezgorzej przetarte,
jaskółki jęły śmigać powietrzem kiejby na zwiady, a zaś wrony uciekały z kalenic i niesły się
cichuśko a nisko nad polami.
Baby gmerały przygięte do zagonów, podobne do kłębów szmat przemoczonych, poredzając,
wolniuśko robiąc, a z długimi odpoczynkami, że to na odrobek przyszły, aż dopiero
stara, obsadzająca grochem piechotą nadbruździa” zaczęła w głos rozglądając się dokoła:
- Niewiela dzisiaj gospodyń w polu ni na ogrodach.
- Chłopy wracają, to nie robota im w głowie!
- Pewnie, tłuste jadło narządzają i pierzyny grzeją...
- Prześmiewacie, a samej jaże łysty do nich drygają! - rzekła Kozłowa. - Nie wyprę się,
co mi już Lipce obmierzły bez chłopów. Staram przeciek, ale prosto powiem, że choć to są
juchy, łajdusy, świędlerze i zabijaki, a niech się jawi choćby i ta najgorsza pokraka, to zarno z
nim raźniej i weselej; i lekciej na świecie. Która co inszego powie, zełże jak pies.
- Wyczekały się na nich kobiety kiej kania na deszcz! - westchnęła któraś.
- Niejedna to czekanie ciężko przypłaci, a dzieuchy najprzódziej...
- Że i trzy kwartały nie miną, a dobrodziej chrzcić nie nadąży...
- Stare, a bają trzy po trzy: dyć na to Pan Jezus stworzył kobietę! nie grzech mieć dziecko!
- podniesła głos przekornie Grzeli z krzywą gębą kobieta.
- A wy cięgiem swoje: zawdy za bękartami stoicie!
- A zawdy, jaże do samej śmierci każdemu do oczu stanę i rzeknę: bękart czy nie - zarówno
ludzkie nasienie, prawo ma na świecie jedno i jednako je Pan Jezus szanuje, wedle
zasług jeno a grzechów...
Zakrzyczały ją wyśmiewając wzgardliwie. Zabiła ręce i pokiwała głową.
- Szczęść Boże na robotę! jakże idzie? - krzyknęła Hanka z przełazu.
- Bóg zapłać! dobrze, ino mokro.
- Nie brakuje ziemniaków?
Przysiadła nieco na żerdce.
- Donoszą, ile potrza; jeno mi się widzi, co za grubo krajane...
- Za grubo, dyć ino na pół, przeciek u młynarza co
drobniejsze ziemniaki całe sadzą. Rocho powiedział, że takie są dwa razy plenniejsze.
- Musi, miemiecka to moda, bo jak Lipce Lipcami, zawdy się ziemniaki krajało na tyla,
chyla oczków miały - kwękała sprzeczliwie Gulbasowa.
- Moiście, przeciek dzisiejsi ludzi nie głupsi wczorajszych...
- Hale, tera jajo chce być mędrsze od kury i stadu przewodzić...
- Rzekliście! Ale po prawdzie, co poniektóre, choć lata mają, rozumu nie nabyły! - zakończyła

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595