Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

się śpieszyć?... he! he! - przekomarzał się śmiejący.
- A niech się zabawią! nikto za nimi nic płacze!
- Juści, w mieście nie brakuje tych, co w mamki poszły albo w piecach u Żydów palą...
takie będą im rade - szepnęła chmurnie Nastusia.
- Któren mieskie wycieruchy przekłada, o takiego żadna nie stoi!
- Dawnoście, dziadku, w Lipcach nie byli? - zagadnęła któraś.
- A dawno, coś na jesieni! Zimowałem se u miłosiernych ludzi, we dworzem przesiedział
zły czas.
- Może we Wólce? u naszego? co?
- A we Wólce! Ja ta zawdy za pan brat z dziedzicami i z dworskimi pieskami: znają me i
nie ukrzywdzą! Dały mi ciepły przypiecek, warzy, ile wlazło, tom bez cały czas powrósła
kręcił i Boga chwalił. Człek się wyporządził i pieskowi też niezgorzej boki wydobrzały! Ho!
ho! dziedzic mądry: z dziadami trzyma i wie, że torbę i wszy za darmo miał będzie... he! he! -
aż brzuchem trząsł i łypał powiekami od śmiechu, a wciąż rajcował.
- A dał Pan Jezus zwiesnę, sprzykrzyły mi się pokoje i dworskie przypochlebstwa, zacniło
mi się za chałupami i tym światem szerokim... Hej, deszczyk ci to siepie kiej czyste
złoto, ciepły i rzęsisty, i rodzący, jaże świat pachnie młodą trawą... Kaj to lecita? Dzieuchy?!
Dosłyszał naraz, że poniesły się z miejsca, ostawiając go przed młynem.
- Dzieuchy!
Ale żadna już nie odkrzyknęła: dojrzały kobiety, ciągnące nad stawem ku wójtowej chałupie,
i do nich śmigały. Z pół wsi już się tam zbierało, by się coś rzetelnego dowiedzieć.
Wójt snadź wstał niedawno, bo jeno w portkach siedział na progu owijając onucami nogi,
a o buty krzyczał na żonę.
Przypadły do niego z wrzaskiem, zadyszane, obłocone, które jeszcze nie myte ni czesane,
a wszystkie ledwie zipiące z niecierpliwości.
Dał się im wyrajcować, buty co ino sadłem wysmarowane naciągnął, umył się w sieni i,
poczesując kudły w otwartym oknie, rzucił drwiąco:
- Pilno wama do chłopów, co? Nie bójta się, wracają dzisiaj z pewnością Matka, daj no
papier; co go to stójka przyniósł... za obrazem leży.
Obracał go w garściach, aż trzepnąwszy weń palcami rzekł:
- Wyraźnie stoi o tym jak wół... “Tak jak krześcijany wsi Lipec, gminy Tymów, ujezda...”
- a czytajta se same! Wójt wama mówi, co wracają, to prawda być musi!
Rzucił im papier, któren szedł z rąk do rąk, i chociaż żadna nie wymiarkowała ni literki,
że to był urzędowy, przypinały się do niego, wlepiając oczy z jakąś trwożną radością, kiejby
w obraz, aż dostał się Hance, która, wziąwszy przez zapaskę, oddała z powrotem.
- Kumie, czy to wszystkie wracają? - spytała lękliwie
- Napisane, co wracają, to wracają!
- Razem brali całą wieś, to i razem puszczą! - ozwała się któraś.
- Wstąpcie, kumo; przemiękliście ździebko! - zapraszała wójtowa, ale Hanka nie chciała,
naciągnęła zapaskę na czoło i pierwsza ruszyła z nawrotem.
Wolniuśko jeno szła, ledwie dychająca z radości a strachu zarazem.
- Juści, co i Antka wrócą, juści! - pomyślała wspierając się naraz o płot, bo tak ją w dołku
ścisnęło, że omal nie padła. Długo łapała powietrze zgorączkowanymi wargami... Nie, niedobrze
się jeszcze czuła, dziwnie słabo.- Wróci Antek, wróci! - radość ją rozpierała do krzyku, a
jednocześnie jęły ją przenikać strachy jakieś, niepewności, obawy jeszcze zgoła ciemne.
Coraz wolniej szła i ciężej, usuwając się pod płoty, bo całą drogą waliły kobiety, leciały
szumnie, że śmiechami, rozwrzeszczane i jaśniejące radością, a nie bacząc na pluchę, kupiły

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595