Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Wnetki rozbłysły chaty i zawrzały gwarem a krętaniną, cała wieś stanęła w łunach ogni,
co się z okien i drzwi wywartych darły na drogę, w każdej chałupie zwijali się kiele obrządków
i wieczerzy. Rwetes się podniósł, przekrzyki, rżenia koni, skrzypy wierzei, cielęce beki,
gęgoty gęsi na noc spędzonych do zagród, dziecińskie wrzaski, że cała wieś huczała i trzęsła
się tym dziwnie radosnym bełkotem.
Przycichło dopiero, kiej gospodynie do mich zapraszały, tak sielnie honorując chłopów,
że sadzały ich na pierwszych miejscach, podtykając co najlepsze, nie żałowały bowiem ni
mięsa, ni gorzałki...
We wszystkich chałupach wieczerzali, wszędy przez wywarte okna i drzwi widne były
głowy w krąg zebrane i gęby ruchające, skrzybot łyżek się rozchodził, a smaki słoniny przysmażonej
wiały po drogach, aż w nozdrzach wierciło.
Tylko jeden Rocho nikaj nie przysiadł na dłużej, chodził od domu do domu, siał dobrym
słowem, poredzał i szedł dalej do drugich, jako ten gospodarz zapobiegliwy i o wszystkim
jednako baczący, a tak samo jak cała wieś pełen wesela i może barzej jeszcze przejęty radością.
Nawet u Hanki czuć było to dzisiejsze świątko, bo choć pomocy nie potrzebowała, to by
drugim ulżyć, zaprosiła do siebie na kwaterę dwóch Rzepczaków, które robiły u Weronki i
Gołębowej.
Tych se wybrała, że to Rzepczaki za szlachtę się miały.
Juści, co w Lipcach przekpiwali się zawdy z takiej szlachty i za psi pazur ich nie mieli,
gorzej niźli na miejskich łachmytków i prefesjantów powstając; ale skoro weszli do chałupy,
Hanka zaraz spostrzegła, że to inszy gatunek, znaczniejszy.
Chłopy były drobne i chuderlawe, z miejska w czarne kapoty odziane, ale sielnie miniaste;
wąsiska im sterczały kiej wiechy konopne i oczyma toczyli górnie, jednako rozmowni
byli, a obejście mieli delikatne i mowę zgoła pańską. Obyczajny był naród, bo tak wszyćko
grzecznie chwalili, a każdej poredzili tym słowem zabasować, że kobiety jaże urastały z kuntentności.
Sutszą też wieczerzę kazała Hanka narządzić i podać im na stole pokrytym czystą płachtą.
Sielnie ich obserwowała, przykazując wszystkim uważnie, że prawie na palcach kiele
nich chodziły, z oczu odgadując potrzeby, Jagna zaś, jakby całkiem głowę straciła, wystroiła
się kieby na odpust i siedziała zapatrzona w młodszego niby w obraz.
- Ma on swoje dwórki, na bose ani spojrzy - szepnęła Jagustynka, jaże Jaguś w ogniach
stanęła i na swoją stronę uciekła.
Rocho wszedł był właśnie, za stołkiem się rozglądając.
- Temu się najbarzej zdumiewają nasze chłopy, co ludzie z Rzepek zjechali Lipcom pomagać!
- rzekł cicho.
- Nie o swoją sprawę pobilim się w lesie, to nikt z nas zawziętości nie żywi - odpowiedział
starszy.
- Bo zawdy bywa, że kiej się dwóch za łby bierze, trzeci korzysta!
- Prawda, Rochu, ale niech no dwóch się zgodnie zmówi w przyjacielstwo, to ten trzeci
może niezgorzej oberwać po łbie - co?
- Mądrze mówicie, panie Rzepecki, mądrze...
- A co dzisiaj Lipcom dolega, jutro może przyjść na Rzepki.
- I na każdą wieś, panie Rzepecki, jeśli miasto za sobą obstawać i pospólnie się bronić,
kłyźnią się, dzielą i przez złoście wydają wrogowi. Mądre i przyjacielskie sąsiady to jak te
płoty a ściany bronne: świnia się bez nie nie przeciśnie i zagona nie spyska...
- Wie się już o tym, Rochu, między nami, jeno chłopy jeszcze tego nie miarkują i stąd

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595