Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Wracali już z kościoła od chrztu. Przodem Józka niesła dziecko w poduszce, chustą przykrytej,
pod stróżą Dominikowej, a za nimi walili wójt z Płoszkową, w kumy proszeni, z tyłu
zaś kusztykał Jambroży nie mogąc nadążyć.
Ale nim próg przestąpili, Dominikowa odebrała dziecko i przeżegnawszy się jęła z nim,
wedle starego obyczaju, obchodzić cały dom, na węgłach jeno przystając i przy każdym z
osobna mówiąc:
- Na wschodzie - tu wieje...
- Na północy - tu ziębi...
- Na zachodzie - tu ciemno...
- Na południu - tu grzeje...
- A wszędy strzeż się złego, duszo ludzka, i jeno w Bogu miej nadzieję.
- Niby nabożna, a taka guślarka z Dominikowej! - śmiał się wójt.
- Pacierz pomaga, ale i zamawianie nie zaszkodzi, wiadomo! - szepnęła Płoszkowa.
Szumno weszli do izby. Stara rozpowiła dzieciątko i jak je Pan Bóg stworzył, nagusieńkie
i kiej rak czerwone, matce do rąk podała.
- Prawego chrześcijanina, któremu Rocho na imię przy chrzcie świętym dano, przynosim
wam, matko. Niech się zdrowo chowa na pociechę!
- I niechaj z tuzin Rochów wywiedzie! Tęgi parobek: krzyczał, że nie trza go była szczypać
przy chrzcie, a sól wypluwał, jaże śmiech brał...
- Bo idzie z rodu, któren się gorzałki nie wyprzysięgał - ozwał się Jambroży.
Chłopak piszczał i majdał kulasami na pierzynie, Dominikowa przetarła mu wódką oczy,
usta i czoło i dopiero go Hance przystawiła do piersi. Przypiął się kiej smok i ścichnął.
Hanka dziękowała serdecznie kumom całując się ze wszystkimi, a przepraszając, że
chrzciny nie takie, jak być powinny Borynowego dziecka.
- Urodzicie za rok czwartego, poprawim sobie wtedy i odbijem! - żartował wójt ocierając
wąsy, bo już kieliszek szedł ku niemu.
- Chrzciny bez ojca to jakby grzech bez odpuszczenia- ozwał się niebacznie Jambroży.
Rozpłakała się na to Hanka, aż kobiety jęły do niej przepijać na pocieszenie i w ramiona
brać, że utuliwszy żałoście zapraszała, bych się do jadła brali, gdyż jajecznica na kiełbasie już
pachnęła z michy.
Jagustynka czyniła przyjęcie, bo Józka przyśpiewywała dzieciątku usypiając je w dużej
niecce, że to u starej kołyski biegunów brakowało.
Długo skrzybotały łyżki, a nikto słowa nie wypuścił.
Że zaś dzieci do sieni się naszło i coraz to głowiny do izby wtykały, wójt rzucił im przygarść
karmelków, iż z piskiem a bijatyką wytoczyły się przed dom...
- Nawet Jambroż zapomniał języka w gębie! - zaczęła Jagustynka.
- Bo se po cichu miarkuje, że chłopakowi gospodarkę trza szykować i dzieuchę.
- Gront - ojcowy to kłopot, a dzieucha - kumów.
- Nie zbraknie tego nasienia, nie! Proszą się z nim i by kto wziął, dopłacają.
- Musi być, co wójtowej ckni się do małego; widziałam, jak wietrzyła na płocie przyodziewę
po swoich nieborakach!
- Pono na jesień wójt obiecują sprawić chrzciny!
- Przy takim urzędzie, a o czym potrza, nie zapominają!
- A bo smutno w chałupie bez dziecińskich wrzasków! - rzekł poważnie.
- Prawda, że i utrapień z nimi niemało, ale i wyręka jest, i pociecha...
- Specjały! I na złocie straci, kto je przepłaci! - mruknęła Jagustynka.
- Pewnie, że bywają i złe, za nic mające ojców, kwarde, ale jaka mać, taka nać, to się

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595