Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

potłuściał?
- Już niezgorzej, że może mu ku zdrowiu idzie!...
- Chłopaki poszły z kogutkiem do Woli! - zatrajkotała Józka wpadając, ale dojrzawszy
Płoszkową, wyniesła się przed dom do Jagusi.
- Józka, bydło czas obrządzać! - zawołała.
- Pewnie komu święta, to święta, a brzuch zawdy o głodzie pamięta! Byli z kogutkiem i u
mnie... sprawny ten wasz Witek i ze ślepiów mu dobrze patrzy.
- Juści, co do figlów pierwszy, do roboty jeno go trza kijem napędzać!
- Moiście, a dyć ze służbą wszędy jednaka bieda! Młynarzowa się przede mną uskarżała
na swoje dziewki, że pół roku utrzymać nie może.
- Prędko się tam dorabiają dzieciaków... Świeży chleb pomaga!
- Chleb jak chleb, ale to czeladnik sprawi, to synek, ten z klas, do domu zajrzy, a powiadają,
że i sam młynarz żadnej nie przepuści... to i trudno dziewki dotrzymać do roku. Co
prawda, to i służba hardzieje... Mój ano chłopak do pasionki, że to chłopaków w domu brak,
za psa me uważa i każe se mleka na podwieczorek podawać! Słyszane to rzeczy!
- Parobka mam, to mi nie nowina, czego im się zachciewa, ale godzić się na wszyćko
muszę, bo pójdzie se we świat w największą robotę i cóż pocznę przez niego w tylim gospodarstwie!
- Żeby go wama tylko nie odmówiła która - rzekła ciszej.
- Wiecie to co? - zatrwożyła się niemało.
- Doszło me cosik z boku... może cyganią, to nie rozpowiadam. Hale, gadu, gadu, a z
czym to ja przyszłam? Obiecały się przyjść niektóre, ugwarzym się, sieroty, przyjdźcie i wy...
jakże, Borynowej by nie było, kiej co najpierwsze się zbierą.
Przypochlebiała, ale Hanka wymówiła się słabością, po prawdzie, bo już poczuła się
ździebko napitą.
Płoszkowa, wielce markotna odmową, Jagnę poszła zapraszać.
Ale i Jagusia się wymawiała, że to już kajś indziej z matką się obiecały...
- Poszlibyście, Jagna, ckni się wama za chłopami, a do Płoszkowej ani chybi co Jambroży
zajrzy albo któren z dziadków i zawżdy chocia portkami zaleci... - szepnęła Jagustynka spod
chałupy.
- A wy to po swojemu tym słowem kieby nożem żgacie...
- Wesoło mi, tom rada kużdemu, czego mu potrza! - szydziła.
Jaguś ciepnęła się ze złości i na drogę wyszła, bezradnie wodząc oczyma po świecie i ledwie
płacz wstrzymując. Juści, że się jej strasznie ckniło!
Cóż, że święta czuć było wszędzie, że ludzie się roili, że śmiechy i krzyki trzęsły się nad
wsią, że nawet po szarych polach czerwieniały kobiety i piesneczki kajś niekaj dzwoniły?... -
jej było smutnie i tak ckno czegoś, że już wytrzymać nie mogła. Od samego rana tak ją cosik
rozpierało i ponosiło, że po znajomych latała, po drogach, w pole wychodziła i nawet coś ze
trzy razy się przeobłóczyła, na darmo wszystko, nie pomogło: rwało ją coraz barzej, by gdziesik
lecieć, coś robić, szukać czegoś...
Że i teraz się poniesła aż na topolową drogę i szła zapatrzona w czerwoną, ogromną kulę
słońca, spadającego nad bory, szła przez te progi cieniów i lśnień, które zachód rzucał przez
drzewa.
Chłód mroków ją owionął, a ciche, nagrzane dychanie pól przejmowało na wskroś lubym
dygotem; od wsi goniły słabnące gwary, a skądciś zawiewał zawodliwy głos skrzypicy i czepiał
się serca, kiejby ta złotymi rosami brzęcząca pajęczyna, jaże rozsnuła się w cichuśkim
trzepocie topoli, w mrokach, co już pełzały bruzdami i czaiły się w krzach tarnin.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595