Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

męce rozdzierać serce i łzom gorzkim płynąć.
Zaś nazajutrz, w świąteczny poniedziałek, dzień się podnosił jeszcze jaśniejszy, barzej
jeno skąpany w rosach i modrawych omgleniach, ale i barzej rozsłoneczniony i jakiś zgoła
weselszy. Ptaki śpiewały rozgłośniej, a ciepły wiater przeganiał po drzewinach, że szemrały
jakby pacierzem cichuśkim; ludzie zrywali się raźniej wywierając drzwi a okna, na świat Boży
lecieli spojrzeć, na sady przytrząśnięte zielenią, na te nieobjęte ziemie zwiesną oprzędzone,
całe rosami skrzące, w słońcu radosnym utopione, na pola, kaj już oziminy, wiatrem kolebane,
niby płowe, pomarszczone wody ku chałupom spływały.
Myli się przed domami, przekrzyki się niesły wskroś sadów, kajś już dym walił z komina,
konie rżały po stajniach, skrzypiały wierzeje, wodę czerpali ze stawu, bydło szło do picia,
krzyczały gęsi, a kiej dzwony uderzyły i ogromne, niebosiężne głosy jęły huczeć i rozlewać
się na wieś, na pola, na bory dalekie, wzmogły się jeszcze krzyki, a serca żywiej i weselej
zabiły.
Chłopaki już latały z sikawkami, sprawiając sobie śmigus, albo przyczajone za drzewami
nad stawem, lały nie tylko przechodzących, ale każdego, kto ino na próg wyjrzał, że już nawet
ściany były pomoczone i kałuże siwiły się pod domami.
Zawrzały wszystkie drogi i obejścia, wrzaski, śmiechy, przegony narastały coraz barzej,
bo i dzieuchy gziły się niezgorzej, lejąc się między sobą i ganiając po sadach, że zaś ich dużo
było i dorosłych, to wnet dały radę chłopakom rozganiając ich na wszystkie strony, a tak się
rozswawolili, że nawet Jaśka Przewrotnego, któren się z sikawką od gaszenia pożarów zaczajał
na Nastkę, dopadły Balcerkówny, wodą zlały i jeszcze do stawu zepchnęły na pośmiewisko...
Ale ozgniewany za despekt, iż to dzieuchy górę nad nim wzięły, przyzwał w pomoc
Pietrka Borynowego i tak się zmyślnie zasadzili na Nastkę, aż ją dostali w pazury i pod studnię
zawlekli, a tak srodze spławili, jaże wniebogłosy wrzeszczała... Zaś potem, dobrawszy
jeszcze Witka, Gulbasiaka i co starszych, chycili Marysię Balcerkównę i taką jej kąpiel sprawili,
aż matka z kijem leciała na pomoc; przyparli też gdzieś Jagnę i tęgo utytłali, nawet Józce
nie przepuszczając, choć się prosiła i z bekiem leciała na skargę do Hanki.
- Skarży się, a rada, oczy się jej skrzą do figlów!
- A i mnie zapowietrzone do żywej skóry dojęły!- użalała się wesoło Jagustynka wpadając
do chałupy.
- Niby te obwiesie komu przepuszczają! - biadoliła Józka przewłócząc się w suche
szmaty, ale mimo strachu wyszła potem na ganek, bo aż dudniało na drogach od przeganiań i
wieś się trzęsła wrzaskami: chłopaki dziw nie oszalały z uciechy, chodzili całą hurmą, zaganiając,
kto się napatoczył, pod sikawki, aż sołtys musiał rozganiać swawolników, bo nie sposób
się było pokazać z chałupy.
- Wama cosik niezdrowo po wczorajszym? - szepnęła Jagustynka susząc plecy przed kominem.
- Juści, trzęsie się we mnie i cięgiem me kopie, mgli me przy tym...
- Połóżcie się. Trzeba by się wam napić maciórkowego naparu! Strzęśliście się wczoraj! -
zafrasowała się bardzo, ale że zapachnęła kiszka przysmażona, siadła wraz z drugimi do śniadania,
łakomie wypatrując większego kawałka.
- Pojedzcie i wy, gospodyni: głodzeniem zdrowiu nie pomoże...
- Kiej mi się mierzi mięso; arbaty se zgotuję.
- Na przepłukanie flaków niezgorsze, ale byście się gorzałki przegotowanej z tłustością i
korzeniami napili, rychlej by pomogło...
- Juści, zmarlaka by postawiły takie leki!... - zaśmiał się Pietrek, któren wziął miejsce

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595