Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Prawda, tylachna szmat ostało po nieboszczkach, to nama ich tknąć nie pozwolili, a jej
wszystko oddał, i paraduje se teraz...
- Hale, jeszczech kiejś wyrzekała przed Nastką, co są zleżałe i śmierdzą...
- Żeby jej tak zapachnęło to łajno diabelskie!
- Niech jeno ociec ozdrowieją, zarno upomnę się o korale, pięć sznurków ostało długich
kiej bicze i jak groch największy!
Magda się już nie odezwała; westchnąwszy ciężko zaczęła iskać najmłodsze dziecko.
Józka się też zaraz poniesła na wieś, Witek pod stajnią majstrował jeszcze cosik kiele kogutka,
dzieci zaś baraszkowały razem z pieskami przed gankiem, pod okiem Bylicy, któren czuwał
nad nimi kiej kokosz, a Rocho jakby ździebko zadrzemał.
- Skończyliście polne roboty?
- Tyle jeno, że ziemniaki wsadzone i groch posiany.
- U drugich i tyla nie zrobione!
- Zdążą jeszcze; powiedali, co puszczą chłopów na Przewody.
- Któż to taki wiedzący powiadał?
- A różni mówili w kościele! Kozłowa zbiera się iść prosić dziedzica...
- Głupia, dziedzic to ich więzi czy co?
- Bych się wstawił, to może by puścili...
- Wstawiał się już nieraz i nie pomogło...
- Żeby ino chciał, ale nie chce przez złość la Lipiec, mój powiada... - urwała nagle pochylając
zmieszaną twarz nad dziecińską głową, trzymaną między kolanami, że Rocho na
próżno czekał jakiegoś słowa.
- Kiedyż się tam Kozłowa wybiera? - pytał ciekawie.
- A zaraz po południu iść mają...
- Tyle wskórają, co się przelecą i powietrza innego zachwycą.
Nie odrzekła, gdyż w opłotki skręcał z drogi pan Jacek, dziedziców brat, o którym powiadali,
że głupawy był nieco, bo zawżdy ze skrzypkami się nosił, na rozstajach pod figurami
grywał i tylko z chłopami przestawał. Szedł przygięty ze skrzypicą pod pachą, z fajeczką w
zębach, chudy, wysoki, z żółtą bródką i rozbieganymi oczyma. Rocho wyszedł naprzeciw.
Musieli się znać, bo poszli razem nad staw i długo tam siedzieli na kamieniach, cosik cicho
poredzając, że już dawno przedzwonili południe, kiej się rozeszli. Rocho wrócił na ganek, ale
był jakiś osowiały i markotno patrzał.
- Schuchrało się panisko, że ledwiem go poznał! - ozwał się Bylica.
- Znaliście go? - ściszył głos oglądając się na kowalową.
- Jakżeby... Niemało dokazywał za młodu, niemało... Kat ci był la dzieuch... we Woli ni
jednej nie przepuścił... dobrze baczę, w jakie to cuganty jeździł... jak se używał... baczę... -
pojękiwał stary.
- Wziął za to ciężką pokutę, ciężką! Toście i najstarsi we wsi, co? Jambroży musi być
starszy, bo jak ino baczę, on zawdy był stary.
- Sam rozpowiada, co śmierć o nim zapomniała! - wtrąciła kowalowa.
- Kostucha ta o nikim nie zabaczy, jeno tego ostawia se, by lepiej skruszał, bo kwardy,
juści... wycygania się, jak może... juści... - jąkał cicho.
Zamilkli na długo.
- Baczę, kiej to w Lipcach wszystkiego piętnastu gospodarzy siedziało - zaczął znowu
Bylica wyciągając nieśmiało palce ku tabace Rochowej.
- A teraz siedzi czterdziestu! - podsunął mu tabakierkę.
- I nowe już czekają na działy, urodzi rok czy nie, a naród zawsze jednako plonuje, juści...

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595