Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

świecie. Dopiero Jambroży brząkaniem kluczów przyniewolił ją do wyjścia z pustego już
kościoła.
Że nawet i ten strach o Antka, któren od tyla czasu żył w niej i skowyczał za leda powodem,
jakby w niej pomarł nagle, tak bardzo poczuła się spokojna i dufna w sobie.
Rozglądała się za swoimi posuwając się wolno ku domowi, gdyż wozy toczyły się nieprzerwanym
łańcuchem i ludzie szli całymi kupami bokiem drogi, ledwie dojrzanej, bo księżyc
już zaszedł i ciemno było na świecie, bure chmurzyska ciągnęły górą, co trocha przesłaniając
te granatowe pola nieba, kaj się jarzyły gwiazdy dalekie.
Noc szła ciepła, cicha i od ros obfitych wilgotnawa, z pól pociągał mięciuchny wiaterek,
przejęty surowizną ziemic i mokradeł, a po drogach roznosiły się miodne zapachy topoli i
brzózek. Ludzie mrowili się w cieniach wsi, że ino kajś niekaj zamajaczyły głowy na jaśni
powietrza nieprzysłonionego; wszędy rozlegały się kroki a głosy, pieski też zajadlej docierały
z opłotków, a po chałupach tu i owdzie rozbłyskiwały światła.
Hanka, opatrzywszy po drodze stajnie i obory, poszła do chałupy. Już się tam kładli spać.
- Niech jeno wróci a gospodarzy, to ni słówkiem mu przypomnę przeszłe. - Postanawiała
rozdziewając się do snu. - A jeżeli znowuj się z nią sprzęgnie? - pomyślała naraz, dosłyszawszy
Jagusię wracającą na swoją stronę.
Legła w pościel, nasłuchując czas jakiś. Na wsi było cicho, jeno z dróg dalekich trzęsły
się ostatnie turkoty wozów i głosy zamierające w pustych oddalach.
- Boga by nie było ni sprawiedliwości na świecie!- szepnęła groźnie, ale zbrakło jej sił do
rozmyślań, bo śpik ją zaraz z miejsca zmorzył.
. . . . . . . . . . . .
Nazajutrz bardzo późno obudziły się Lipce.
Dzień się już rozwierał kiej to modre oko, jeszczech bielmem śpiku zasnute, ale już widne
do cna i połyskujące, a wieś spała w najlepsze.
Nie kwapili się zrywać z barłogów, choć dzień ci to szedł Pańskiego Zmartwychwstania.
Słońce wyniesło się zarno od wschodu i zagrało w stawach a rosach, i płynęło po bladym,
wysokim niebie, jakby śpiewając wszemu światu ciepłem a światłością: Alleluja!
Niesło się ogromne i płomienne wskroś mgieł przyziemnych; wskroś sadów i chałup, i
pól, że ptaki zaśpiewały radośnie, wody dzwoniły weselnym bełkotem, bory zaszumiały,
wiater powiał, zatrzęsły się młode liście, a ziemia zadrgała, że gęste runie zbóż zakolebały się
cichuśko i rosy kiej łzy posypały się na ziemię.
Hej! wesoły dzień nastał! Chrystus nam zmartwychwstał! Alleluja!
Zmartwychwstał On, umęczon i lutą złością zabit! Powstał ci znowu w żywe, z ciemności,
z mrozów, z pluch się wyniósł Najmilszy! Śmierci srogiej się wydarł, zmógł niezmożone
ku człowiekowemu szczęściu i oto w ten czas wiośniany, w tę porę rodną unosi się nad ziemiami,
w tym słońcu przenajświętszym utajony, i rozsiewa wokół wesele, budzi omdlałe,
ożywia martwe, wznosi przygięte, jałowe zapładnia.
Alleluja! Alleluja! Alleluja!...
Tym ci to świat wszystek się rozlegał onego dnia Pańskiego.
Jeno w Lipcach było ciszej i smutniej niźli po inne roki w tę porę.
Zaspali galanto, bo już o dużym dniu, kiej słońce wciągało się nad sady, dopiero ruch się
czynił po chałupach, skrzypiały wierzeje i rozczochrane głowy wyglądały rozziewane na
świat Boży, któren stojał w słońcu, skowronkowymi świergotami dzwoniący i młodą zielenią
przytrząśnięty.
I u Borynów zaspali. Jedna Hanka, co się ździebko poraniła, by obudzić Pietrka do szykowania

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595