Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Przyparliście ją, że dziw kiecki nie zgubiła z pośpiechu! Pieniędzy jej potrza la Mateusza,
nie la chłopa.
- To one się tak znają! - zdumiała się wielce.
- Cie! jakbyście w lesie siedzieli...
- Skądże to mam wiedzieć?
- A dyć Tereska co tydzień lata do Mateusza i jak pies dni całe waruje pod kryminałem, a
zanosi mu, co ino może.
- Bójcie się Boga!... nie ma to swojego chłopa?
- Wiadomo, ale tamten we wojsku, daleko i nie wiada, czy wróci, a kobiecie samej się
cni, Mateusz zaś był blisko, na podorędziu, i chłop kiej smok. Cóż to ma sobie żałować?!
Hance przyszedł na myśl Antek z Jagną. Głęboko się zamedytowała.
- A jak Mateusza wzieni, skompaniła się z jego siostrą, z Nastką, nawet siedzi w ich
chałupie i razem już do miasta latają. Nastka niby to do brata, a głównie, bych Szymkowi
Dominikowej się przypominać...
- Że to wy wiecie o wszystkim! no, no!
- Na oczach głupie szyćko robią, to przejrzeć łacno. Wełniak przedaje ostatni, by Mateuszowi
święta sprawić! - szydziła złośliwie.
- No, no, co się to nie wyrabia z ludźmi... I mnie by trza jechać do Antka.
- Tyli świat drogi w waszym stanie, jeszcze się pochorujecie... Nie może to Józka albo
kto drugi? - ledwie się wstrzymała, by Jagny nie wymienić...
- Sama pójdę, da Bóg, że mi się nic nie stanie. Rocho mówili, że we święta będą puszczali
do niego, pojadę... Ale, trza by już te boczki poprzekładać na drugą stronę.
- Trzeci dzień słonieją, juści, że nie zawadzi, zaraz tam pójdę.
I poszła, ale jeszcze rychlej wróciła zmieszana jakoś, oznajmiając, że mięsa z połowę
brakuje.
Porwała się do komory Hanka, poleciała za nią Józka i stanęły wystraszone nad cebrzykiem,
deliberując, kaj się mogło podziać.
- To nie psia robota: wyraźnie znać odkrojenie nożem... złodziej obcy też nie przyszedł
po parę funtów... To Jagusina sprawka! - zawyrokowała Hanka rzucając się zajadle do izby,
ale Jagny nie było, jeno stary leżał jak zawżdy z wytrzeszczonymi ślepiami.
Dopiero Józce się przypomniało, jako Jaguś wychodząc rano z domu cosik kryła pod zapaską,
ale myślała, iż to jakiś stroik, któren sobie szykowała na święta wespół z Balcerkówną.
- Do matki wyniesła... Komu smakuje, nie pyta czyje...
Ale na te słowa Jagustynki Hanka zakrzyczała w złości:
- Józka! wołaj Pietrka!... trza tę resztę przenieść do mojej komory.
W mig też przenieśli; chciała przy tej okazji beczki ze zbożem przetoczyć na swoją stronę,
by w nich swobodnie przeszukać, ale poniechała: za wiele ich było, i mogliby o tym donieść
kowalowi.
I już całe popołudnie jak pies warowała na Jagnę i gdy ta nadeszła o zmierzchu, wsiadła
zaraz na nią z góry o mięso.
- A zjadłam!... tak moje, jak i wasze, to urznęłam kawał zjadłam! - odpowiedziała hardo i
mimo że już prawie cały wieczór Hanka nie dawała jej spokoju dunderując zawzięcie, nie
odezwała się więcej ani słowa, jakby z rozmysłem drażniąc. Nawet przyszła na kolację jakby
nigdy nic i z uśmiechem w oczy jej poglądała.
Hanka dziw się nie wściekła ze złości, że to jej przemóc nie poredziła.
Przez to już cały wieczór dopiekała wszystkim o byle co, spać nawet wcześniej wyganiając,
że to jutro Wielki Czwartek i trza się będzie brać do porządków.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595