Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

dzieci ci za to przypilnuję... juści... Pieska ino zabierz, bok mu skaleczyło... juści... stróżować
ci będzie... czujny wielce.
- Zwalą się ściany i jeszcze was przygniecie! - prosiła przekładając.
- I... dłużej przetrzymają niźli człowiek niejeden... Pieska weź...
Nie nalegała już więcej, skoro nie chciał. Po prawdzie i u niej było ciasno, a ze starym
nowy kłopot by był.
Przykazała Pietrkowi wziąć Kruczka na postronek i do chałupy prowadzić.
- Stanie za Burka, któren gdziesik uciekł. Niezguła dopiero! - krzyknęła niecierpliwie,
gdyż Pietrek nie mógł dać rady psu.
- Głupi... gryzł tu będzie... tam źreć co dnia dostaniesz... juści, a w cieple się wyleżysz...
Kruczek! - napominał go stary pomagając brać na sznurek.
Pobiegła przodem, bych jeszcze na odchodnym zajrzeć do siostry.
Zdziwiła się, zastawszy w izbie kilka kobiet i Weronkę znowuj rozpłakaną.
- A czym to sobie u was zasłużyłam na tyle dobrości? czym? - biadoliła.
- Niewiela możem, wszędy bieda, ale co przynieślim, bierzcie, bo ze szczerego serca dajem
- przemówiła Kłębowa wtykając jej w garść spory węzełek.
- Takie nieszczęście was spotkało!
- Nie z kamienia przeciech naród i kużden z biedą się zna.
- I przez chłopa jesteście, jak drugie.
- To w taką porę waju ciężej niźli inszym.
- I barzej was Pan Jezus doświadcza... - powiadały wraz składając przed nią węzełki, bo
ano spółecznie się zmówiły i naniesły jej, co ino która mogła: to grochu, to krup jęczmiennych,
to mąki...
- Ludzie kochane, gospodynie, matki rodzone! - szlochała rzewliwie, obłapiając się z nimi
tak gorąco, aż się wszystkie popłakały.
- Są jeszcze dobre na świecie, są!... - myślała Hanka z rozczuleniem.
A tu i organiścina wtaczała się we drzwi, bochen chleba dźwigając pod pachą i kawał
słoniny w papierze.
Hanka nie czekając już na jej przemowę, że to południe akuratnie przedzwaniali, śpiesznie
poleciała do chałupy.
Jasno było na świecie, słońce się nie pokazywało, ale mimo to dzień posiewał dziwnie
przesłonecznioną widność; niebo wisiało wysoko, niby ta modrawa płachta, z rzadka jeno
pozarzucana białymi chustami strzępiastych chmur, dołem zaś role rozlewały się w roztocz
nieobjętą, widną kiej na dłoni, pozieleniałą miejscami, a gdzie płową od rżysk i ugorów, strugami
wód łyskającą, jakby tymi szybami.
Skowronki wyśpiewywały rozgłośnie, a z pól, od borów, z niebieskawych dali, całym
światem płynęło rzeźwe, wiośniane powietrze, przejęte ciepłą wilgocią i miodnym zapachem
topolowych pąków.
A po drogach wsi roiło się od ludzi: ściągali w opłotki gałęzie i drzewa przez wichurę
wyłamane.
W powietrzu zaś było tak cicho, że drzewiny, jakby obwiane jeno puchem pierwszej zieleni
pąków, ledwie się poruchiwały.
Nieprzeliczona chmara wróbli kotłowała się przy kościele, że czarno było jakby od sadzy
na klonach i lipach rozłożystych, aż wrzask i ogłuszający świergot rozchodził się na całą
wieś.
Zaś nad wygładzonym, lśniącym stawem krzyczały gęsiory stróżujące gęsiąt i klepały
ostro kijanki, gdyż prano w wielu naraz miejscach.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595