Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Z dzieuchami też rad o pannowych sprawach radził i chłopaków wspominał; z kobietami
pogadywał o dzieciach, o kłopotach, o sąsiadkach i o tym wszyćkim, w czym jeno babi
gatunek pociechę najduje - byle jeno naród ku lepszym myślom podprowadzić...
A że człowiek był mądry, pobożny, we świecie niemało bywały, to wiedział zaraz z
pierwszego spojrzenia, co rzec i komu, jaką przypowiastką wyrwać duszę smutkowi, komu
był potrzebny śmiech, komu wspólny pacierz albo to twarde, mądre słowo lub i pogroza...
Taki zaś dobry był i spółecznie czujący, że choć i nieproszony, a niejedną nockę przesiedział
przy chorych krzepiąc swoją dobrością nieboraków, że go już nawet więcej uważali niźli
dobrodzieja...
Aż w końcu to się już narodowi począł widzieć jako ten świątek Pański, po zagrodach
roznoszący Boże zmiłowanie a pociechy.
Hale! mógł to zaradzić biedzie wszystkiej? mógł to przeprzeć dolę i przekarmić głodne,
uzdrowić chore albo wystarczyć swoimi za brakujące ręce?...
Nad moc jednego człowieka się trudził pomagając i broniąc narodu - jeno że la wszystkiej
wsi było to jedną okruszyną, tym, jakoby kto w spiekocie wargi spragnione rosą odwilżał,
pić nie podając!...
Jakże! wieś przecież była ogromna, samych chałup stojało ponad pięćdziesiąt i ziemi do
obróbki leżał szmat wielgachny, i lewentarza do obrządków, a i gąb do przeżywienia czekało
co niemiara.
A zaś to wszystko, od czasu wzięcia chłopów, trzymało się więcej boską Opatrznością
niźli ludzkimi zabiegami, więc i nie dziwota, że z dniem każdym więcej się mnożyło bied,
potrzeb, skamłań i turbacji...
Rocho dobrze to wszystko czuł i wiedział, ale dopiero dzisiaj, chodząc od chałupy do
chałupy, dojrzał, jaki to upadek wszędy się wkrada...
Mało bowiem, że pola leżały odłogiem, że nikto nie orał, nie siał, nie sadził, boć co tam
w roli paprali, za dziecińską zabawę starczyło - ale już ruinę i opuszczenie widać było na każdym
kroku: płoty się ano waliły miejscami, gdzie zaś przez odarte dachy krokwie i łaty wyła-
ziły, to oberwane wrótnie zwisały, kiej przetrącone skrzydła trzepiąc o ściany, a niejedna
chałupa się wypinała, daremnie prosząc podpory.
A wszędy wody gniły pod chałupami, błoto po kolana i nieporządki pod ścianami, że
przejść było niełacno, a na każdym kroku taka marnacyja, że aż za serce ściskało; toć często
krowy porykiwały z głodu i konie prosto w gnój obrastały, bo nie było komu oczyścić.
I tak się działo ze wszystkim, że nawet cielaki utytłane w błocie kiej świnie łaziły samopas
po drogach, statki gospodarskie niszczały na deszczu, pługi rdza zjadała, w półkoszkach
wylegiwały maciory, a co się zaś pochyliło, co oberwało, co nadłamane padło - już tak ostać
ostawało, bo któż to miał co podjąć? któż naprawiać? kto złemu zaradzić i gorszemu zapobiec?...
Kobiety?...
Ależ tym chudzinom ledwie już sił i czasu starczyło na to, co najpilniejsze! Juści, niechby
chłopy wróciły, a w mig byłoby inaczej...
Czekali też na ich powrót jak na zmiłowanie Pańskie, czekali z dnia na dzień, krzepiąc się
tą nadzieją...
Ale chłopy nie powracali i ni sposobu było się dowiedzieć, kiej ich puszczą. Więc tymczasowie
jeno zły miał uciechę i profit z tej marnacji narodu, z tych kłyźnień, swarów a bitek,
z tego umęczenia serc w biedzie a żałościach...
Już siwy zmierzch zasiewał świat, kiej Rocho wyszedł z ostaniej za kościołem chałupy,
od Gołębiów, i powlókł się do wójta na drugi koniec wsi...
Wiater wciąż hurkotał ciskając się coraz barzej, a tak miecąc drzewinami, że nie było

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595