Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

dobrze!... - prosił gorąco bojąc się powrotu strażników.
Że zaś w tę porę przedzwonili południe na kościele, tu się zaczęły z wolna rozchodzić
rajcując głośno i przystając przed chałupami.
Rocho zaś prędko wszedł do sołtysowego domu, gdzie był teraz mieszkał, nauczał bowiem
dzieci w pustej izbie Sikorów, na drugim końcu wsi, za karczmą. Sołtysa nie było doma,
podatki powiózł do powiatu.
Opowiedziała mu zaraz Sochowa spokojnie, po porządku, jak to było.
- Bych jeno z tych wrzasków nie wyszło co złego!... - zauważyła w końcu.
- Wójtowa wina. Strażniki robią, co im przykazali, on zaś wie, jako we wsi ostały same
prawie kobiety, że w polu nie ma kto robić, a nie dopiero na szarwarki jeździć. Pójdę do niego,
niech załagodzi sprawę, by sztrafów nie kazali płacić!...
- To wszystko patrzy, jakby się na Lipcach mściły za las!... - powiedziała.
- Któż by?... - dziedzic?!... Moiściewy! a cóż on ma do urzędów?
- Zawżdy pan z panem łacniej się zmówi, w przyjacielstwie żyją, a mścić się na Lipcach
zapowiadał!...
- Boże! że to i dnia spokojnego nie ma!... Cięgiem coś nowego!...
- Bych ino gorsze już nie przyszło!... - westchnęła składając ręce jak do pacierza.
- Zleciały się kiej sroki, a pyskowały, że niech Bóg broni!...
- Jakże, ten się drapie, kogo swędzi!...
- Wrzaskiem nie poradzi, jeno nową biedę można sprowadzić!...
Rozdrażniony był i zestrachany, by znowu na wieś co złego nie padło.
- Wracacie to do dzieci?
Podniósł się był z ławy.
- Rozpuściłem swoją szkołę: święta; a po drugie, że muszą w chałupach pomagać, tyle
wszędzie roboty!...
- Byłam rano za najemnikami na Woli, po trzy złote obiecywałam od orki, jeść bym dała
i ni jednego nie namówiłam. Każden swoje przódzi obrabia: gdzie mu to dbać o kogo! Obiecują
przyjść za niedzielę abo i dwie!...
- Jezu! że to człowiek ma ino te dwie, i słabe, ręce!... westchnął ciężko.
- Pomagacie wy i talk narodowi, pomagacie!... Kiejby nie wasz rozum i to serce dobre, to
już nie wiada, co by się z nami wszystkimi stało!...
- Bym to mógł, co chcę, nie byłoby biedy na świecie nie!
Rozwiódł ręce w onej niemocy ciężkiej i wyszedł śpiesznie do wójta. Jeno że tam nierychło
doszedł wstępując po chałupach:
Wieś się już uspokoiła nieco; jeszcze tam kajś w poniektórych opłotkach pyskowały co
najzawziętsze, ale większość rozeszła się szykować warzę obiednią, a po drogach jeno wiater
hulał jak przódzi i drzewinami miotał.
Ale wnetki po przypołudniu, mimo wichury uprzykrzonej, zaroiło się wszędy od ludzi, że
w obejściach, po ogrodach, przed chałupami, w sieniach i izbach zawrzało kiej w ulach od
roboty i nieustających jazgotów babich - boć to przeciech ino same kobiety się zwijały a
dziewczyniska, zaś trafił się chłopak, to jeszcze taki z koszulą w zębach, a najwyżej do pasionki
przydatny, gdyż co starsze wraz z ojcami siedziały.
Zwijali się żwawo, jeszczek popędzając do pośpiechu, że to wczoraj z powodu zjazdu
księży do spowiedzi dziadoskie świątko se zrobili przesiadując prawie dzień cały w kościele,
a dzisiaj znowu zabałamucili przez strażników.
A tu i święta nadchodziły, Wielki Wtorek już był na karku, toć i roboty przybyło, i różnych
turbacji niemało - to kiele chałup trza było porządki czynić, to dzieci obszyć, siebie też

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595