Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Nie powiadałem wama wczoraj, czego nam szukać potrza...
Wysilał się na spokój.
- Przede mną cyganiliście, jedno by mi piaskiem oczy zasypać, a robicie drugie. Przejrzałam
już wasze judaszowe zamysły, przejrzałam...
- Hanka, stul pysk, bo ci go przymknę! - zaryczał złowrogo.
- Spróbuj, zbóju jeden! tknij me choć palcem, a takiego wrzasku narobię, że pół wsi się
zbiegnie i obaczy, coś ty za ptaszek! - groziła.
Rozejrzał się dobrze po ścianach i ustąpił wreszcie klnąc siarczyście.
Popatrzyli sobie w oczy z bliska i z taką mocą, że bych mogli, na śmierć by się przebodli
tymi rozgorzałymi ślepiami.
Hanka aż wodę piła, długo nie mogąc się opamiętać po tym wzburzeniu.
- Trza je naleźć i schować przezpiecznie, bo niechby ich dopadł, ukradnie rozmyślała
wracając do stodoły, ale naraz zawróciła z pół drogi.
- Siedzisz w chałupie, stróżujesz, a obcych do komory puszczasz! - krzyknęła z góry na
Jagnę otwierając drzwi.
- Michał nie obcy, ma takie prawo jak i wy! - wcale się nie ulękła jej krzyku.
- Szczekasz kiej ten pies, zmówiłaś się z nim, dobrze, ale bacz, że niech jeno co z chałupy
zginie, to jak Bóg w niebie, do sądu podam i ciebie wskażę, żeś pomagała... Zapamiętaj to
sobie!... -wrzeszczała rozsrożona.
Jagna skoczyła z miejsca, chwytając w garść, co było na podorędziu.
- Bić się chcesz! bij! popróbuj ino, to ci te cacaną gębusię tak sprawię, aż się czerwoną
oblejesz i rodzona matka cię nie pozna!...
Dunderowała, zajadle krzykając nad nią, co tylko ślina i złość na język stoczyła.
I nie wiada zgoła, na czym by się to skończyło, bo już pazury rozczapierzały drąc się coraz
bliżej siebie, gdyby nie Rocho, któren akuratnie w samą porę nadszedł, że Hanka, przywstydzona
jego patrzeniem, ochłonęła nieco i zmilkła zatrzaskujac jeno za sobą drzwi z całej
złości.
Jagna zaś ostała na izbie, ruchać się nie mogąc z przerażenia, wargi jej latały niby we febrze
i serce kołatało, łzy posypały się kiej groch. Aż w końcu oprzytomniała, rzucając w kąt
maglownicę ściskaną w garści, buchnęła się na łóżko, w boleściwym, nieutulonym płaczu
roztrzęsiona
Hanka tymczasem opowiadała Rochowi, o co im poszło.
Słuchał cierpliwie jazgotliwych i szlochem przeplatanych powiadań, a nie mogąc z nich
wiele wymiarkować, przerwał ostro i jął ją surowo gromić, odsunął nawet podawane jedzenie
i wielce rozgniewany po czapkę sięgał.
- Już mi we świat iść przyjdzie i nigdy Lipiec na oczy nie oglądać, kiejście tacy. Złemu to
wszystko na pociechę albo Żydowinom, co się ze swarliwości a głupoty chrześcijańskiego
narodu prześmiewają! Jezus mój miłosierny, to mało bied, mało chorób, mało głodowań, to
się jeszcze w pojedynkę za łby biorą i złością dokładają.
Zadyszał się tą przemową, Hankę zaś przejęła taka żałość i strach, by w gniewie nie odszedł,
że pocałowała go w rękę przepraszając z całego serca...
- Byście wiedzieli, co z nią już wytrzymać ciężko, na złość wszystko robi, a na moją
szkodę. Przecież z krzywdą naszą tu siedzi... jakże, tylachna gruntu ma zapisane... A nie wiecie
to, jaka jest?... co to wyprawiała z parobkami... jaka... (- nie, nie potrafiła wypomnieć o
Antku -)... a teraz już się pono z wójtem zmawia... - dodała ciszej. - To juści, że skoro ją dojrzę,
to się jaże we mnie gotuje ze złości, iż prosto bym nożem pchnęła...
- Pomstę ostawcie Bogu! ona też człowiek i krzywdy czuje, a za swoje grzechy ciężko

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595