Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

swoje zamysły na sposobniejszą porę.
- Trza się wziąć do szykowania podaronków - pomyślała żałośnie przyglądając się kiełbasom,
rozwieszonym na drążku; we zwyczaju bowiem było u Borynów i co pierwszych gospodarzy,
iż któren świnię zaszlachtował, ten zaraz nazajutrz rozsyłał w podarunku najbliższym
krewniakom albo z którymi przyjacielstwo trzymał, po kiełbasie lebo czego inszego po
kawale.
- Juści, łacno nie jest, ale dać musisz, powiedziałyby, co żałujesz... - rzekł naraz Bylica
utrafiając w sam raz w żałośliwe strapienia.
Więc chocia serce ściskał żal, jęła rychtować na talerzach i miseczkach z ciężkim westchnieniem
zmieniając nie po raz jeden zbyt krótkie kawałki na dłuższe, to przydając niektórym
po kawale kiszki, to znowu odbierając, aż w końcu, zmęczona i rozbolała, przywołała
Józki.
- Przyodziej się pieknie i rozniesiesz po ludziach...
- Jezus, tylachna wszystkiego!...
- Cóż poredzić, kiej trzeba! Sam Maciek stłoczy, ale sam nie wyskoczy! Te dłuższe nieś
stryjnie najpierw, zbójem na mnie patrzy, pyskuje, ale nie ma rady; to ci z miseczkom wójtom,
łajdus on, ale z Maciejem żyli w przyjacielstwie i może być w czym pomocny; cała
kiszka, kiełbasa i kawał boczku la Magdy, la kowali, niech nie szczekają, że sami zjadamy
ojcowego świniaka, juści, całkiem im tym pyska nie zatka, ale przyczepkę będą miały mniejszą...
Pryczkowej tę tu kiełbasę, harda, wynośliwa, pyskata, ale z przyjacielstwem szła pierwsza...
Kłębowej ten ostatni...
- Dominikowej to nie ślecie?
- Później się da, po połedniu... juści, że trzeba... z taką to jak z tym łajnem, nie porusz i
jeszcze z dala obchodź. Noś posobnie, ino nie zagaduj się tam z dzieuchami, bo robota czeka.
- Dajcie i Nastce, one takie biedne, nawet na sól nie mają... - prosiła cicho.
- Niech przyjdzie, to dam niecoś. Ociec, la Weronki zabierzecie, miała wczoraj zajrzeć...
- Młynarzowa ją przed wieczorem wezwała sprzątać pokoje, bo pewnikiem goście do
nich zwalą na święta.
I długo jeszcze jąkał nowinki, ale Hanka, wyprawiwszy Józkę, przyodziała się nieco cieplej
i pobiegła pomagać Jagustynce a poganiać chłopaków.
- Czekalim na was z kolacją - zaczęła, zdziwiona milczeniem starej.
- I... najadłam się tam patrzeniem, jaże me jeszcze dzisiaj w dołku gniecie...
- To Agata pono zachorzała?
- Juści, u Kozłów se dochodzi sierota.
- Jakże, nie u Kłębów leży?
- Krewniakiem przyznają, któremu niczego nie potrza albo i z pełną garścią przychodzi,
na inszych, choćby rodzonych, piesków się ano spuszcza...
- Co wy też ! przeciek jej nie wygnały !
- Hale, przywlekła się do nich w sobotę i zaraz w nocy zachorzała... Powiedają, że Kłębowa
wziena jej pierzynę i prawie nagą we świat puściła...
- Kłębowa! Nie może być, taka poczciwa kobieta, cheba plotki pletą.
- Swojego nie mówię, ino co mi w uszy wlazło...
- I u Kozłowej leży! A któż by się spodział, że taka litościwa !
- Za pieniądze to i ksiądz litościwy. Kozłowa wzięła od Agaty dwadzieścia złotych gotowego
grosza i za to mają ją przetrzymać u siebie do śmierci, bo stara liczy, że lada dzień zamrze.
Ale pochowek osobno, a stara se nie dzisia, to jutro dojdzie, niedługo jej czekać... nie...
Zmilkła naraz, usiłując na próżno powstrzymać chlipanie.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595