Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- A na odchodnym zapowiedział, byście na nic nie bacząc wieprzka zabili jeszcze przed
świętami, bo i on chce święconego zażyć.
- Głodzą go tam chudziaka, głodzą! - jęknęła zawodliwie.
- Kiej ociec mówili, że jak się podpasie, to przedadzą - zauważyła Józka.
- Mówili, ale kiej Antek przykazują zabić, to jego teraz wola pierwsza po ojcowej - podniesła
ostry, nieustępliwy głos.
- I jeszcze mówili, abyście na roli kazali robić wszystko, co potrzeba, na nic się nie oglądając.
Powiedziałem, jako tu sobie zmyślnie poczynacie.
- Rzekł to co na to ? powiedział?
Radość ją warem oblała.
- To mi powiedział, że jak zechcecie, poredzicie wszystkiemu...
- A poredzę, poredzę! - szepnęła z mocą i oczy jej rozbłysły nieustępliwą wolą.
- Cóż tu u was nowego?
- A nic, jak było... Puszczą go to rychło? - zapytała z dygotem trwogi.
- Może zaraz po świętach. może ździebko później, jak śledztwo skończą... A to się przewlecze
że to wieś cała, tyle ludzi... - odpowiadał wymijająco nie patrząc jej w oczy.
- Pytał się to o chałupę, o dzieci, o... mnie... o wszystkich?... - zaczęła trwożnie.
- Pytał juści, kolejno powiadałem.
- I... o wszystkich we wsi?..
Strasznie się jej wiedzieć chciało, zali o Jagnę też pytał, cóż, kiej nie śmiała zagadać
otwarcie, a ubocznie zaś, tak, by nie miarkując niczego samu się wygadał, długo się biedząc,
nie potrafiła, że i sposobny czas przeszedł, bo się już rozniesło po wsi o jego powrocie, i
wkrótce, jeszcze przed nieszporami, zaczęły się schodzić kobiety, ciekawe wielce posłyszeć
niecoś o swoich.
Wyszedł do nich przed dom i siedząc na przyźbie rozpowiadał co się był o każdym z
osobna wywiedział, i choć nic złego nie mówił, a to babskie ciche chlipanie jęło się wzmagać
w gromadzie, gdzie zaś i płacz głośny, a gdzie i słowo żałośliwe się wyrwało...
A potem zaś na wieś poszedł wstępując do każdej prawie chałupy, a widział się jako ten
świątek z ową białą brodą i wzniesionymi oczyma, któren wszędy niósł te słowa pociechy, a
kaj wstąpił, to jakby jasnością napełniały się izby, a w sercach zakwitały nadzieje i dufność
krzepiła chwiejne, ale i łzy rzęsiściej płynęły, i odnowione wspominania ciężej przygniatały, i
żałośliwość tęskliwiej wstawała...
Bo prawdę była rzekła wczoraj Kłębowa do Agaty, iż wieś stała się podobna do grobu
otwartego; prawda, bo niby po zarazie widziało się w Lipcach, kiej to większą część narodu
wywiezą pod mogiłki albo zaś i wtedy, kiej to wojna przetratuje a chłopów wybije, że jeno po
chałupach opustoszałych ostają babie lamenty, dziecińskie płacze, wyrzekania i te wzdychy, i
ta żywa a silnie boląca pamięć krzywd.
Że już i nie wypowiedzieć, co się w umęczonych duszach działo!
Trzecia niedziela się kończyła, a Lipce jeszcze się nie uspokajały, naprzeciw zaś, bo cięgiem
wzrastało poczucie krzywdy i niesprawiedliwości, to i nie dziwota, jako o każdym świtaniu,
kiej przecknęli jeno ze śpiku, w każde przypołudnie i na odwieczerzu każdym - w chałupach
czy na dworze, gdzie się jeno naród kupił, nieustannie i lamentliwie, niby ten pacierz
dziadowski, rozlegały się wyrzekania i żądza odemsty pleniła się w sercach kiej to diabelskie,
złe zielsko, że same pięści się zaciskały i krwawe, zawzięte słowa rwały się piorunami.
To juści, że Rochowe słowa, kiej ten kijaszek, jakim niebacznie rozgrzebią przytajony
ogień, iż płomię znowu siłą wybucha, to jedno sprawiły, co we wszystkich wszystka pamięć
krzywd wywlekły przed oczy, iż nawet mało kto poszedł na nieszpory, zbierali się jeno po

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595