Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

wlepiając łakome ślepie w jadło.
Hanka wzięła pierwsze miejsce w pośrodku przed ławą, na której jedli, Pietrek siedział w
końcu, a pobok niego przykucał na ziemi Witek, Józka zaś pojadała stojący pilnując dokładania,
a dzieci siedziały pod kominem przy niezgorszej miseczce oganiając się łyżkami przed
Łapą, któren kiedy niekiedy pojadał razem z nimi.
Jagna miała swoje miejsce od drzwi, naprzeciwko Pietrka.
Jedli z wolna spozierając niekiedy spod łbów.
Darmo Józka trzepała trzy po trzy i Pietrek rzucał jakie słowo, a w końcu i Hanka zagadywała
tknięta jej zapłakanymi, smutnymi oczyma, Jagusia ni pary z gęby nie puściła.
- Witek, a któren ci takiego guza nabił? - pytała Hanka.
- Zwaliłem się o żłób! - Rozczerwienił się kiej rak i potarł bolące miejsce, porozumiewawczo
spoglądając na Józkę.
- Przyniosłeś to już gałązek z palmami?
- Zaraz polecę, ino zjem - tłumaczył się, śpiesznie dojadając.
Jagna położyła łyżkę i wyszła.
- Znowuj bąk ją jakiś ukąsił! - szepnęła Józka dolewając barszczu Pietrkowi.
- Nie każden umie trajkotać tak cięgiem jak ty. Doiła to już krowę?
- Zabrała szkopek, to pewnie poszła do obory.
- Hale, Józia, trza dla siwuli makuchu ugotować.
- Już siarę odpuszcza, próbowałam dzisiaj.
- Odpuszcza, to leda dzień się ocieli...
- Ciołka będzie miała! - rzekł Witek podnosząc się od jadła.
- Głupi! - szepnął pogardliwie Pietrek popuszczając ździebko obertelek, że to był niezgorzej
podjadł, i zapaliwszy od głowni papierosa wyszedł razem z chłopakiem.
Kobiety w milczeniu wzięły się do roboty. Józka zmywała naczynia, a Hanka słała łóżka.
- Pójdziecie do kościoła z palmami?
- Idź z Witkiem, Pietrek też może, niech jeno konie obrządzi; ja ostanę, przypilnuję ojca i
może Rocho wróci akuratnie i co nowego przyniesie od Antka...
- Nie powiedzieć to Jagustynce, żeby jutro przyszła do ziemniaków? co?
- Juści, same nie wydołamy, a na gwałt trza je przebierać.
- A i gnój już by rozrzucać!
- Pietrek jutro na południe ma skończyć wywózkę, to od obiadu weźmie się z Witkiem do
rozrzucania; co czasu zbędzie, to i ty pomożesz...
Wrzask gęsi podniósł się przed oknami, wpadł zadyszany Witek.
- Że to nawet gęsiorom spokoju nie dajesz!
- Szczypać me chciały, tom się ino obraniał!
Rzucił na skrzynię cały pęk wilgotnych jeszcze od rosy złotakowych rózeg osypanych
baźkami, Józka jęła je układać zwięzując czerwoną wełną.
- Bociek to kujnął cię w czoło? - spytała go po cichu.
- Juści, że nie kto drugi, nie wydaj me ino... - Obejrzał się na gospodynię, wybierającą ze
skrzyni świąteczne szmaty. - A to ci powiem, jak było... Wypatrzyłem, że na noc przed gankiem
ostaje... podkradłem się późną nocą, kiej już wszyscy na plebanii spali... i jużem go
brał... a choć me kujnął... byłbym spencerkiem go okręcił i wyniósł... kiej psy me zwietrzyły...
znają me przeciech, a tak docierały zapowietrzone, że musiałem uciekać, jeszcze mi nogawice
ozdarły... ale nie daruję...
- A jak się ksiądz dowie, żeś mu wziął boćka?
- A kto mu to powie?... A odbierę mu, bo mój.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595