Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

To i siedziała, choć ckniło się jej niewypowiedzianie - jakże? całe dni nie było do kogo
gęby otworzyć ni pośmiać się z kim, ni wybiec do kogo...
A w domu pojękiwał stary, była Hanka zawżdy gotowa do kłótni, szła ciągła wojna, że
już zgoła było nie do wytrzymania.
U matki też było nie sposób wysiedzieć.
To latała z kądzielą po chałupach - ale mogła to i tam wytrzymać, kiej we wsi były same
kobiety, rozkisłe, rozpłakane, rozwrzeszczane, jako te dni marcowe, a wszędy, jako ta nie
ustająca litania, wyrzekania, a nikaj żadnego parobka, choćby na lekarstwo!
Że już ni miejsca, ni rady dać sobie nie mogła.
Do tego zaś często, coraz częściej nawiedzały ją wspominki o Antku.
Prawda, jako pod sam koniec, nim go wzięli, wielce ku niemu ochłodła i te spotykania
już były jeno strachem i męką; na ostatku zaś ukrzywdził ją jeszcze tak bardzo, aż dusza
pęczniała żalem na przypominki... ale miała wyjść do kogo, wiedziała, że tam, pod brogiem, o
każdym zmierzchu czeka na nią i wypatruje... że jest ktosik, któremu lubo się słuchać... To
choć się trzęsła z trwogi, by nie wypatrzyli, choć i on nieraz skrzyczał za długie czekanie,
ochotnie biegła zapominając o całym świecie, gdy ją przygarnął do siebie krzepko, niby ten
smok ognisty, i brał, ni pytając o przyzwoleństwo... Ni w myśli postało opieranie, kiej ściskał,
aż ją mdliło w dołku, i takim warem przejmował.
Nieraz do północka zasnąć nie mogła, chłodząc rozpaloną całunkami twarz o zimną ścianę
wzburzona do dna i pełna w kościach onych słodkich, prażących ogniem wspominań!
A teraz jest jak ten kołek, sama, nikt jej nie podpatruje, nikt nad nią prawa nie ma, ale i
do nikogo się nie wydziera, nikto już jej tam za przełazem nie czeka, i nikto nie przyniewala...
Że wójt za nią chodzi, podskubuje, słodkie słówka prawi, do płotów przyciska, do karczmy
na poczęstunek ciągnie i rad by ją dla siebie zniewolił, to ino bez to mu przyzwala, że
ckni się jej wielce i nie ma z kim drugim się pośmiać, ale tak mu do Antka kiej psu do gospodarza!
I przez złość to jeszcze robi la całej wsi i la tamtego.
Sposponował ci on ją i sponiewierał na ostatku! Jakże - całą noc i cały dzień przesiedział
w chałupie przy starym, nawet spał na jej łóżku, krokiem się prawie z izby nie ruszał, a jej
jakby nie dojrzał, choć wciąż stawała przed nim jak ten pies, skamląc oczyma o zmiłowanie:
Nie spojrzał na nią, ojca jeno widział a Hankę i dzieci, psa nawet.
To może i bez to już do cna straciła serce do niego, i całkiem się w niej przemieniło naprzeciw,
bo kiej go brali w kajdany, wydał się jakimś drugim, obcym zgoła i tak obojętnym,
że nie potrafiła go żałować, a nawet ze skrytą radością przyglądała się Hance, jak ta włosy
rwała łbem tłukąc o ścianę i wyjąc niby suka za topionymi szczeniętami.
Cieszyła się mściwie z jej udręki, odwracając z odrazą oczy od jego twarzy strasznej, jakoby
wpółobłąkanej.
Tak się wtenczas obcym stał dla niej, że nawet nie umiałaby go sobie teraz przypomnieć,
jak człowieka raz jeden widzianego.
Ale tym ci lepiej baczyła tamtego Antka, tamtego z dni miłowań i szałów, z dni schadzek
i przytulań, całunków i uniesień... tamtego, ku któremu teraz, w nie spane często noce wydzierała
się jej dusza i rozprężone udręką serce krzyczało żalem i tęsknicą nieopowiedzianą.
Do tamtego... z tamtych dni szczęścia rwała się Jagusina dusza, ani wiedząc, kędy jest i
żywie-li on gdzie we świecie szerokim...
Ano i teraz snuł się jej przez pamięć jako ten sen luby, z którym się ciężko rozstawać,
kiej znowu rozległ się wrzaskliwy głos Hanki.
- Kiej pies odarty tak się wydziera i dunderuje!- szepnęła rozbudzona z przypominków.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595