Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

paciorki najbielsze, a rozplecione włosy burzyły się po białej poduszce spływając aż na ziemię
kiej ten len najczystszy, w słońcu wysuszony.
- Zedrzeć ci ino pazurami tę gębusię, a nie wynosiłabyś się urodą nad drugie! - szepnęła
Hanka z taką nienawiścią, aż ją w sercu zakłuło i same palce się sprężyły do darcia, ale bezwolnie
przygładziła sobie włosy i zajrzała w lusterko, wiszące na okiennej ramie; cofnęła się
jednak prędko dojrzawszy swoją twarz wynędzniałą, pokrytą żółtymi plamami, i zaczerwienione
oczy.
- Niczym się nie umartwi, dobrze się naźre, w cieple się wyśpi, dzieci nie rodzi, to nie ma
być urodna! - pomyślała z taką goryczą, że wychodząc drzwiami trzasnęła, aż szyby zabrzęczały.
Obudziła się wreszcie Jagna. Jeno stary leżał wciąż bez ruchu, wpatrzony przed się.
Leżał już tak całe trzy niedziele, od kiela go z lasu przywieźli. Czasem się jeno jakby budził,
Jagny wołał, za ręce ją brał, cosik chciał rzec i znowuj drętwiał nie przemówiwszy ni
słowa jednego.
Już mu i Rocho przywoził z miasta doktora, któren go obejrzał, na papierku cosik przepisał,
dziesięć rubli wziął, leki też kosztowały niemało, a rychtyk pomogło tyle, co i te darmowe
Dominikowej zamawiania.
Zrozumieli rychło, jako się już nie wyliże, i ostawili go w spokojności. Wiadomo jest, że
kiej kto na śmierć choruje, to żeby mu już nie wiem jakie leki a doktory zwoził, zamrzeć musi,
a ma zaś ozdrowieć, i bez niczyjej pomocy ozdrowieje.
Więc mieli kole niego tyle już jeno starunków, co mu ta często odmieniali na głowie
zmoczone szmaty, wody pić podając albo i ździebko mleka, bo jeść nie mógł, że mu się to
wszystko zwracało.
Miarkowali też ludzie, a najbardziej Jambroży, jako praktyk był wielki, iż jeśli Boryna do
rozumu nie przyjdzie, to śmierć będzie miał letką i rychłą. Spodziewali się jej co dzień i nie
przychodziła; aż się już mierziło to długie czekanie, boć trza go było pilnować i jaką taką dawać
opiekę.
Jagny to było psie prawo doglądać i przy nim dulczyć - cóż, kiej nie poredziła i godziny
w chałupie wysiedzieć? Stary obmierzł jej do cna i ciążyła ta ciągła wojna z Hanką, która ją
odsuwała od wszystkiego i pilnowała gorzej złodzieja - to i nie dziwota, że ciągnęło ją na
świat, że chciało się jej lecieć na te ugrzane przypołudnia, pomiędzy ludzi, na wolność, to
zdawała pilnowanie Józce i niesła się nie wiada gdzie, iż nieraz dopiero wieczorami wracała...
Józka zaś tyle go jeno doglądała, co przy ludziach: skrzat był to jeszcze głupi a latawiec.
Hanka więc i to musiała wziąć na swoją głowę i o chorego dbać, bo chociaż i kowalowie
mało dziesięć razy na dzień zaglądali, to jeno po to, by jej pilnować, czy czego z chałupy nie
wynosi, a głównie czekali; iż może stary przemówi jeszcze i majątkiem rozporządzi.
Żarli się przy tym jako te psy kiele zdychającego barana i przepierali z warkotem, kto
pierwej chyci kłami za lelita i jaką sztuczkę la siebie wyszarpie; tymczasowie zaś kowal, co
ino upatrzył, co mu tylko w pazury wpadło, to porywał, choćby i stary postronek albo kawał
deski z garści trza mu było wyrywać i na każdym kroku pilnować, że dzień nie przeszedł bez
kłótni a srogich pomstowań.
Powiadają: kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje, i prawda, ale kowal umiał wstawać i o
północku, lecieć choćby na dziesiątą wieś, jeśli jeno szło o dobry zarobek; chłop był chciwy
na grosz i tak zabiegliwy, jak mało któren.
Oto i teraz, ledwie co Jagna z łóżka wylazła i wełniaki na się wdziała, drzwi skrzypnęły i
on się cicho wsunął prosto idąc do chorego.
- Nie gadał czego? - zajrzał mu z bliska w oczy.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595