Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

ogniłych łbów, to zaś pod ścianami one lilije wyrastały z szarej ziemie bladymi kłami, rozsady
wschodziły pod przykrywą tarniowych gałązek, drzewa stały w nabrzmiałych, lepkich pąkach,
a wszędzie pod płotami burzyły się pokrzywy i chwasty różne, i krze agrestowe obwiane
były jasną, młodziuchną zielenią.
A choć to i najprawdziwsza zwiesna siała się prosto z nieba i tętniąca była w każdej
grudce ziemi napęczniałej, a tak jakoś smutnie się widziało w Lipcach, cicho i dziwnie pusto.
- A chłopa to ni na lekarstwo nigdzie. Nic, jeno na sądy poszły albo na zebranie je zwołały.
Tłumaczyła tak sobie wchodząc do kościoła otwartego na rozcież.
Po mszy już było, dobrodziej spowiadał w konfesjonale, kilkanaścioro ludzi z dalszych
wsi siedziało w ławkach w cichości a skupieniu, że jeno chwilami ciężkie wzdychy rwały się
na kościół albo to jakie słowo pacierza głośniejsze.
Od lampki płonącej, uwieszonej na sznurze przed wielkim ołtarzem, wlekły się pasma
dymów niebieskawych ku wysokim oknom, przez które padało słońce; za szybami ćwierkały
wróble fruwając niekiedy pod nawami ze źdźbłami w dziobach, a czasem jaskółki wpadały ze
świegotem przez wielkie drzwi, pokołowały błądząco w cichościach i chłodach murów i uciekały
chyżo na świat jasny.
Zmówiła jeno krótki pacierz, tak już było jej pilno do Kłębów, ale przed kościołem zaraz
spotkała się oko w oko z Jagustynką.
- Jagata! - krzyknęła tamta z wydziwem niemałym.
- Dyć żywie jeszcze, gospodyni! żywie! - Chciała ją w rękę pocałować.
- A powiedali, żeście już nogi wyciągnęli gdziesik w ciepłych krajach... Ale wama ten
letki chleb Jezusowy na zdrowie nie poszedł, bo coś mi na księżą oborę patrzycie... - mówiła,
szydliwie ją rozglądając.
- Wasza prawda; gospodyni... a tom ledwie już dowlekła kosteczki... dojdę se już pomaluśku
a wrychle, dojdę...
- Do Kłębów śpieszycie?
- A gdzież bym to szła? Krewniaki przeciech...
- Radzi was przyjmą, torbeczki dygujecie niezgorsze, a jakiś grosz też być musi w supełkach,
to juści, że chętliwie przypuszczą waju do krewniactwa.
- Zdrowi bych są? nie wiecie? - markotne jej były te przekpinki.
- Zdrowi... jeno Tomek, że słabował ździebko, to się teraz lekuje w kreminale.
- Kłąb! Tomasz! Nie powiedajcie, bo mnie nie do śmiechu !
- Rzekłam, a dołożę, że nie sam siedzi, a z dobrą kompanią, bo z całą wsią... I morgi nie
pomogą, kiej sąd przyskrzybnie drzwiami a okratuje.
- Jezus Maria, Józefie święty! - jęknęła, jako słup stając w zdumieniu.
- Bieżcież rychlej do Tomkowej, to się tam napasiecie nowinkami barzej drujkimi niźli
miód. Hi, hi! świętują se chłopy aż miło! - zaśmiała się urągliwie, a złe jej oczy strzeliły nienawiścią.
Agata powlekła się ogłuszona, nie mogąc jeszcze uwierzyć w słyszane, spotkała kilka
znajomych kobiet, które ją przywitały dobrym słowem zagadując o tym i owym, ale jakby nie
słyszała pogwary, rozdygotana w sobie strachem coraz zjadliwszym, że już z umysłu przywalniała,
bych jeno opóźnić sprawdzenie tych nowin piekących. Długo siedziała pod sztachetami
plebanii, bezmyślnie patrząc na księży dom. Na ganku stojał bociek na jednej nodze i
jakby naglądał psów, baraszkujących po żółtych uliczkach ogrodu, a Jambroży z dziewką
okładali nową darnią boki klombu, któren się już rudział kieby szczotką żelazną tymi młodymi
chlustami kwiatów przeróżnych.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595