Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

ścianami.
Przeszła most, pod którym woda z hukiem przewalała się na młyńskie koła; drogi stąd
rozchodziły się kiej ręce ogarniające cały staw.
Kolebała się w sobie przez chwilę, ale chęć obejrzenia wszystkiego przemogła i wzięła
się na lewo, dłuższą nieco drogą.
Kuźnia, stojąca pierwsza zaraz z brzega, była zamknięta i głucha; jakiś przodek od wozu
i niecoś zardzewiałych pługów leżało pod ścianami okopconymi, ale kowala ani widu, jeno
kowalowa, rozdziana do koszuli, kopała grządki w sadzie wzdłuż drogi.
Przystawała teraz przed każdą chałupą wspierając się o niskie, kamienne płoty i przeglądając
ciekawie obejścia, opłotki, wywarte sienie i okna. Psy, ujadały na nią niekiedy, ale obwąchawszy
i jakby snadź poznając swojaczkę, wracały legać na przyzby w słońce.
A ona ci teraz szła wolniuśko, krok za krokiem, ledwie dychając z utrudzenia, a barzej i z
uciechy serdecznej.
Sunęła się tak cichuśko jako ten wiater, któren raz po raz powiewał po stawie i gmerał w
rudych baziach olch, a szara była i niewidna kiej te płoty albo ta ziemia, miejscami już przesychająca,
abo zaś kieby ten chudy cień, od drzew nagich padający na ziemię, że jakby jej
nikto i nie spostrzegał.
A radowała się całym sercem, że wszystko tak znajduje, jako i była zostawiła jesienią.
Śniadania musieli warzyć, bo kurzyło się z kominów, a gdzieniegdzie z wywartych okien
buchały zapachy gotowanych ziemniaków.
Choć to i dzieci krzykały tu i owdzie abo i gęsi stróżujące przy gąsiętach podnosiły często
strwożone gęgoty, a dziwnie cicho i pusto było we wsi.
Słońce się już ano podniesło na pół drogi do południa i siało kieby tym szczerym złotem,
i jęło się przeglądać w stawie, a nikto się jeszcze nie kwapił w pole, żaden wóz nie turkotał z
opłotków ni poskrzypiwały pługi, ciągnięte na rolę.
- Na jarmarek musiały pojechać abo co? - myślała, baczniej się jeszcze rozglądając po
chałupach.
Wójtowe stodoły żółciły się nowym drzewem spośród sadów bezlistnych, a Gulbasowa
chałupa, obok stojąca, miała oberwane poszycie, że łaty dachu widać było kiej te żebra nagie.
- Wiatry zerwały, ale wałkoniowi nie chciało się naprawić! - mruczała.
Wpodle zaś Pryczki siedziały w starej pokrzywionej chałupinie, powybijanych szyb wyzierały
słomiane wiechcie.
A oto i sołtysowa chałupa, szczytem do drogi, na starą modę.
Za nim też Płoszków dom, na dwie strony zamieszkany.
Potem Balcerków posiedzenie; poznałaby nie wiem gdzie, bo dom był znaczny, że to
dzieuchy popstrzyły wapnem szare ściany i pofarbowały ramy okien na niebiesko.
A tam znów, w szerokim, starym sadzie rozsiadły się Boryny, pierwsze gospodarze i bogacze
lipeckie. Słońce jeno grało w czystych szybach; ściany jaśniały jakby z nowa pobielone;
obejście było obszerne, budynki w rząd stawiane, a proste i tak galante, że niejeden i chałupy
takiej nie miał, płoty całe i wszystko w takim porządku, kieby u jakiego Olendra na koloniach
a lepiej nie było.
A dalej dom Gołębiów.
I inszych, które wszystkie jako ten pacierz na pamięć wiedziała. Ale wszędy jednako było
cicho i pusto, jeno w sadach czerwieniły się pościele wietrzone i różny przyodziewek, a jeno
gdzieniegdzie uwijały się porozdziewane do koszul kobiety przy kopaniu grządek.
W zacisznych miejscach sadów kapuściane wysadki już puszczały zielone warkocze z

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595