Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Miała ci już u Kłębów na górze skrzynię, a w niej pierzynę sporą, poduszki i prześcieradła,
i wsypki nowe, a wszystko czyste, nie używane zgoła, by nie marać, zawsze mieć gotowe,
no i że nie było gdzie rozłożyć tej pościeli. Miała to kiej swoją izbę albo i łóżko? Kątem
zawżdy, na barłogu jakim, to w obórce, jak się zdarzyło i kaj ludzie dobre pozwolili przytulić
głowę. Nie cisnęła się ta ona nigdy naprzód, między możne i władne, nie wyrzekała na dolę,
bo wiedząca była dobrze, że wszystko urządzenie na świecie z woli Bożej pochodzi, a nie
zmienić go człowiekowi grzesznemu.
To se jeno tajnie, po cichuśku, przepraszając Boga za pychę, o tym jedynie marzyła, by
mieć gospodarski pochowek - o to jeno prosiła lękliwie...
Nie dziwota więc, że skoro się teraz przywlekła do wsi ostatkami sił, czując, że już ten
czas ostatni przychodzi na nią, to wzięła sobie przypominać, czy aby czego nie przepomniała.
Ale nie, wszystko miała potrzebne - gromnicę niesła z sobą, co ją ano wyprosiła stróżując
jakiegoś umarlaka, i buteleczkę z wodą święconą miała, i nowe kropidło kupiła, i obrazik poświęcany
Częstochowskiej, jaki musi mieć w ręku w skonania godzinie, i te kilkadziesiąt
złotych na pochowek... a może i starczy na mszę świętą przy trumnie, ze światłem i pokropieniem
choćby w kruchcie! Juści, że i myśleć nie śmiała, by ją ksiądz eksportował na cmentarz.
Gdzieby zaś to mogło być!... Nie każden gospodarz dostępuje takiego honoru i szczęścia,
a przy tym i wszystkich pieniędzy na to jedno by nie starczyło!
Westchnęła żałośnie podnosząc się na nogi.
Dziwnie jednak zasłabła, kłuło ją w piersiach, kaszel męczył, że ledwie się mogła ruchać,
odpoczywając co chwila.
- Żeby choć do sianokosów dociągnąć albo i do żniw pierwszych - marzyła, słodko przywierając
oczyma do chałup coraz bliższych.
- A potem już się położę i zamrę ci, Jezu kochany, zamrę... - jakby się tłumaczyła lękliwie
z tych grzesznych nadziei.
Ale wraz spadła na nią troska: kto to ją przyjmie do chałupy na ten czas skonania?
- Poszukam se dobrych i czujących ludzi, a może i jaki grosz przyobiecam, to się łacniej
zgodzą... Juści! komu ta niewola kłopotać się cudzymi, a chałupę sobie mierzić.
Aby się to mogło stać u Kłębów, krewniaków, nawet pomyśleć nie śmiała.
- Tylachna dzieci, w chałupie ciasno, a to i drób teraz się lęgnie i trza mu miejsca, i niehonor
byłby dla takich gospodarzy, by pod ich dachem krewniackie dziadówki pomierały...
Rozmyślała bez żalu wchodząc na drogę biegnącą po grobli wyniesionej nieco, by chronić
staw od wylewów na niskie łąki a kapuśniska.
Młyn stojał pobok grobli, jeno tak nisko, że omączone dachy wystawały nieco nad drogą,
trząsł się cały i z głuchym łoskotem pracował.
A z lewa staw świecił się ano, słońce wlekło się złotymi włosami po cichej, rozmodrzonej
od nieba wodzie, na brzegach, obrosłych przychylonymi olchami, trzepały się z krzykiem
gęsi, na drogach zaś, jeszcze nieco błotnych, dzieci przeganiały stadami pokrzykując z uciechy.
Lipce ano siedziały z obu stron stawu jak przódzi, jak zawdy chyba od początku świata,
całe w sadach rozrosłych a w opłotkach.
Agata wlekła się z trudem, chyżo jeno biegając oczyma, a wszystko widząc. W młynarzowym
domu, co stał odsunięty od drogi, a podobien się zdał choćby i do dwora jakiego,
przez wywarte okna powiewały białe firanki, a sama młynarzowa siedziała przed progiem w
pośrodku piskliwego stada gęsiąt żółciuchnych kiej z wosku, które przygarniała.
Pochwaliła stara Boga i przeszła cicho, rada, że jej nie poczuły psy, wylegające się pod

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595