Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Nachyliła się z trudem, dotykając drżącymi, starymi palcami wilgotnych ździebeł i głaszcząc
je z miłością, jakoby te włosy dziecińskie.
- Borynowa pszenica, sielny kawał! Juści!... bo to nie gospodarz pierwszy na Lipce?... ale
cosik przyżółta, musiało ją przemrozić czy co... ciężką zimę tu przeszła... - medytowała spostrzegając
po przypłaszczonych zagonach i wbitych w ziemię, obwalanych mułem źdźbłach
ozimin ślady wielkich śniegów i wód roztopowych.
- Wycierpieli się ludziska niemało, nabiedowali! - westchnęła przysłaniając oczy dłonią,
bo naprzeciw od wsi szły jakieś chłopaki.
- Juścić, co Michał organistów z którymś organiściakiem. Po wielkanocnym spisie do
Woli idą, kiej z tylachnymi koszykami... Juści, że nie kto drugi.
Pochwaliła Boga, gdy nadeszli, rada wielce zagadać z nimi coś niecoś, ale chłopcy odburknęli
pozdrowienie i przeszli prędko, rozgadani ze sobą.
- Dyć od tylich skrzatów, baczę ich, a nie poznali mnie! - Markotność ją przejęła. - Cie! a
skąd by i taką dziadówkę pamiętały! Ale Michał wyrósł galanto, pewnikiem już dobrodziejowi
przygrywa na organach...
Rozmyślała wpatrując się znowu w drogę, że to wyszedł ze wsi Żyd jakiś pchając przed
sobą sporego cielaka.
- A od kogo to kupione? - zagadnęła.
- Od Kłębowej! - odparł mocując się z biało-czerwonym ciołkiem, któren się opierał, zawracał
i pobekiwał żałośnie.
- To ani chybi po granuli... juści... pognała się była jeszcze przed żniwami... a może i po
siwej... Sielny ciołek...
Obejrzała się za nim z gospodarską lubością, ale już ich nie było na drodze: ciołek wyrwał
się z rąk, skoczył na pole i podniósłszy ogon rwał ku wsi na przełaj, a Żyd z rozwianym
chałatem zabiegał mu drogę.
- W ogon go pocałuj, a poproś pięknie, to ci wróci... szepnęła z kuntentnością przyglądając
się gonitwie.
- A i na Kłębowych morgach ni żywej duszy! - zauważyła przy tym, ale nie było już czasu
na pomyślunki: wieś była już tak blisko, że poczuła zapach dymów i dojrzała po sadach
wietrzące się pierzyny, to jeno ogarniała oczyma wieś całą i najgłębsza, wdzięczna radość
zatrzęsła jej sercem, że to Jezus pozwolił dożyć tej zwiesny i powraca ją oto do swoich, powraca
do rodzonych...
A przeciech mogła zamrzeć zimą między obcymi, chorzała bowiem ciężko, ale Jezus ją
powrócił...
Dyć tym ano żywiła duszę przez długą zimę, tym się jeno krzepiła w każdej godzinie i
tym się broniła od mrozów, nędzy i śmierci...
Przysiadła pod krzakami, aby się ździebko przygarnąć, nim wejdzie między chałupy, ale
miała to siły, kiej ją tak rozebrała radość, że każda kosteczka trzęsła się z osobna i serce tłukło
się boleśnie niby ten ptak duszony?
- Są jeszczech dobre i miłosierne ludzie, są... - szeptała opatrując troskliwie torbecki.
Jakże, uciułała sobie tyla, że musi starczyć na pochowek.
Przeciech od dawnych już lat o tym jeno deliberowała i w to całą duszę kładła, że skoro
śmierci porę Pan Jezus spuści, aby się to mogło stać we wsi swojej, w chałupie, na łóżku zasłanym
pierzynami, pod rzędem obrazów, tak jako umierały gospodynie wszystkie. Całe życie
zbierała na chwilę oną świętą i ostatnią.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595