Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

coraz żywiej, stał na kraju wsi przy drodze, którą szła, a naprzeciw prawie, na drugim
końcu kościół wznosił wysokie, białe mury wśród drzew olbrzymich i grał oknami i złotym
krzyżem na bani, a wpodle niego czerwieniły się dachówki plebanii. Wokół zaś, jak jeno dojrzeć,
stały sinym wiankiem lasy i rozlewały się pola nieprzejrzane, leżały wsie dalekie, wsie
kieby te szare liszki przywarte do ziemi, a w sady pochowane; drogi kręto powyciągane, kamionki,
rzędy drzew przechylonych, piaszczyste wydmy, z rzadka porosłe jałowcami, i wąska
przędza rzeczki, ciekącej połyskliwie i wlewającej się do stawu, między chałupami.
Bliżej zaś, dokoła wsi, wielgachnym kręgiem leżały lipeckie ziemie, pokrajane w pasy,
kieby te postawy zgrzebnego płótna, rozciągnięte pod wzgórza i poćwiartowane na działki.
Pola wiły się i wydłużały przy polach, porozdzielane krętymi miedzami, na których gęsto
rozrastały się grusze rozłożyste, górzyły się kamionki cierniem obrosłe, w złotawym świetle
ostro wyrzynały się szare i utytłane kiej ścierki ugory; to płachty zielonawe ozimin, to zeszło-
roczne kartofliska czerniały abo i już latosie podorówki, miejscami zaś w dołkach siwiały
wody i wlekły się kiej to szkliwo roztopione; za młynem rozlewały się łąki rudawe po których
brodziły bociany raz wraz poklekujące, i kapuśniska tak jeszczech pod wodą, że jeno grzbiety
zagonów przemiękłych łyśniły się kiej piskorze, czajki białobrzuszne kołowały nad nimi, a po
rozstajach stróżowały święte drzewa krzyżowe i jensze wyobrażenia Pańskie, zaś nad tym
całym światem, zaklęsłym ździebko w miejscu, kędy wieś przywarła, wisiało rozgorzałe,
złotawe słońce, pobrzmiewały skowronkowe śpiewania, rozlegały się niekiedy od obór tęskliwe
ryki bydła, to gęsi gdziesik pokrzykiwały gęgliwie i leciały rozgłośne wołania ludzkie,
a wraz i wiater tchnął lubym, ciepłym powiewem zgarniając wszystkie te głosy, że ziemia
stawała niekiedy w takiej cichości a zadumaniu, jakoby w tej świętej chwili rodów i poczynań.
Jeno na polach mało gdzie dojrzał robotę, tyle tylko, co zaraz pod wsią gmerało się kilka
kobiet rozrzucających nawóz, że ostry, przenikliwie w nozdrzach wiercący zapach płynął
smugą całą.
- Zaspały próżniaki czy co, dzień taki wybrany, a na rolę mało kto ciągnie... ziemia aż się
prosi pługa! - mruczała zgorszona.
I aby być bliżej jeszcze zagonów, zlazła z drogi na ścieżkę ciągnącą się za rowem, gdzie
już czerwone rzęsy stokrotek otwierały się do słońca i gęściej zieleniła się trawa.
Juści, że tak pusto było na polach, aże dziw brał! Przecie dobrze baczyła, jako po inne
lata w tę porę to jeno się czerwieniło po zagonach od kiecek i aż się trzęsło od przyśpiewek i
wrzasków dzieuszych; rozumiała też, jako przy takiej pogodzie najwyższy już czas do wywożenia
gnojów, do podorówek, do siewów, a dzisiaj co? Jeden jedyny chłop, którego dojrzała
gdziesik w pośrodku pól, siał cosik, szedł pochylony i zawracał, rozrzucający w półkole jakieś
ziarno.
- Musi być, że groch sieje, kiej tak wcześnie... Dominikowej chłopaki, widzi mi się, bo
akuratnie tam ich pola wypadają... A niech wama darzy i plonuje Bóg miłosierny, gospodarze
kochane! - szeptała serdecznie.
Ścieżka była ciężka, nierówna, zawalona świeżymi kretowiskami, kamieniem, a miejscami
błotna, ale nie zwracała na to uwagi wpatrując się z lubością i rozczuleniem w każden
zagon, w każde pólko z osobna.
- Księże żyto, bujne, sielnie się ruszyło!... Prawda kiej wędrowała we świat orał pod nie
rolę parobek, a dobrodziej siedzieli se gdzieś tutaj, baczę dobrze...
I znowu kusztykała wzdychając ciężko i łzawo wlokąc oczyma.
- Cie, Płoszkowe żyto... musi być późne albo i wymiękło ździebko.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595