Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Ale już pod ten czas i naród brał górę, zwarli się i pomieszali kiej te liście, każden swojego
ułapił, dusił i taczał się z nim po śniegu, a baby dopadały z boków i darły za kudły.
Wrzask było ano już taki, zamęt, kotłowanina, że swój swojego ledwie rozpoznał, ale w
końcu przeparli dworskich, paru już z nich leżało pokrwawionych, a insze zaś zmordowane,
osłabłe, chyłkiem uciekały w las, tylko rębacze bronili się ostatkami sił, a nawet gdzieniegdzie
prosili o miłosierdzie, ale że naród był rozsrożony jeszcze barzej na nich niźli na dworskich,
że rozgorzał kiej ta żagiew na wietrze, to próśb nie słuchał i na nic nie baczył, jeno prał
z całą wściekłością.
Porzucali kije, cepy, widły, a. zwarli się na moc, chłop z chłopem, pięść na pięść, siła na
siłę, gnietli się tak ano, dusili, ozdzierali, kulali po ziemi, że już przymilkły wrzaski, a tylko
ciężkie charczenia, klątwy a szamotania słychać było.
Taki się sądny dzień zrobił, że i wypowiedzieć nie sposób !
Ludzie poszaleli prawie, zawziętość nimi rzucała i gniew ponosił, a zwłaszcza Kobus z
Kozłową widzieli się całkiem powściekani, że aż strach było na nich patrzeć, tak byli okrwawieni,
pobici, a mimo to rzucający się na całe kupy.
Tak się ano przepierali jeszcze, a z coraz większym krzykiem Lipczaków, że już się zaczynały
gonitwy uciekających i bicie w dziesięciu jednego, gdy borowy opędził się wreszcie
babom, ale srodze poturbowany i przeto jeszcze wścieklejszy zaczął skrzykiwać swoich, a
dojrzawszy Borynę skoczył na niego, chycili się wpół, opletli barami kiej niedźwiedzie i nuż
się przepierać a zataczać, a bić o drzewa, bo się już byli wywiedli w bór.
Na to właśnie nadleciał Antek, spóźnił się wielce, więc przystanął na skraju boru, by złapać
nieco powietrza i wnet dojrzał, co się z ojcem dzieje.
Zatoczył dookoła jastrzębimi ślepiami, nikto na nich nie baczył, wszystkie ano były w takiej
bitce, w takim pomieszaniu, że ni jednej twarzy nie rozeznał, więc cofnął się, chyłkiem
przedostał się do Boryny i przystanął o parę kroków za drzewem.
Borowy przemagał, ciężko mu szło, bo już był srodze zmordowany, a i stary trzymał się
krzepko, padli właśnie na ziemię, tarzając się kiej dwa psy i tłukąc o ziemię, ale coraz częściej
stary był na spodzie, czapa mu zleciała, że jeno ten siwy łeb podskakiwał po korzeniach.
Antek raz się jeszcze obejrzał, wyciągnął flintę spod kożucha, przykucnął i przeżegnawszy
się bezwiednie, zmierzył do ojcowej głowy... nim jednak spuścił kurek, porwali się obaj
na nogi, Antek też się podniósł i fuzję przyłożył do oka - nie strzelił jednak, strach nagły,
okropny ścisnął mu tak serce, że ledwie mógł dychać, ręce mu latały kiej w febrze, zadygotał
cały, w oczach pociemniało i tak się zakręciło w głowie, że stał długą chwilę, nie wiedząc
zgoła, co się z nim dzieje, naraz rozległ się krótki, przerażający krzyk:
- Ratujta, ludzie!... Ratujta!...
Borowy właśnie w ten mig trzasnął Borynę kolbą przez łeb, aż krew chlusnęła, stary jeno
zakrzyczał, podniósł ręce do góry i padł kiej kloc na ziemię...
Antek oprzytomniał, rzucił fuzję i skoczył do ojca; stary jeno charczał, krew zalewała mu
twarz, głowę miał prawie na pół rozłupaną, żyw był jeszcze, ale już oczy zachodziły mu mgłą
i kopał nogami.
- Ociec! Mój Jezus! Ociec! - wrzasnął strasznym głosem, porwał go na ręce, przytulił do
piersi i zaczął wniebogłosy krzyczeć:
- Ociec! Zabili go! Zabili! - wył kiej ta suka, gdy jej dzieci potopią.
Aż kilkoro ludzi co najbliższych posłyszało i przybiegło na ratunek; złożyli pobitego na
gałęziach i jęli śniegiem obwalać mu głowę i ratować, jak ino poredzili. Antek zaś przysiadł
na ziemi, targał się za włosy i krzyczał nieprzytomnie:

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595