Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Maciej blady był kiej ściana i surowy, że aż mróz szedł od niego, ale oczy jarzyły mu się
kiej wilkowi, szedł wyprostowany, chmurny a pewny siebie, znajomków pozdrawiał skinieniem
i oczami po ludziach wodził, rozstąpiali się przed nim czyniąc wolne przejście, a on
wstąpił na belki leżące pod karczmą, lecz nim przemówił, zaczęli w tłumie krzyczeć:
- Prowadźcie, Macieju! Prowadźcie!
- Na las! Na las! - darły się drugie.
Dopiero kiej przycichło, pochylił się, wyciągnął ręce
i jął wielkim głosem wołać:
- Narodzie chrześcijański, Polaki sprawiedliwe, gospodarze a komorniki! Krzywda się
nam wszystkim stała, krzywda równa, jakiej ni ścierpieć, ni podarować! Dwór las nasz tnie,
dwór nikomu z naszych roboty nie dawał, dwór cięgiem na nas nastaje i do zaguby wiedzie!...
Bo i nie spamiętać mi tych krzywd, tych fantowań, tych szkód, a utrapień, jakie cały naród
ponosi! Podawalim do sądu - co mu kto zrobi! Jeździlim ze skargą - na darmo. Ale miarka się
przebrała, tnie nasz bór! Pozwolim to, na to, co?
- Nie, nie! nie dać! Rozpędzić, zakatrupić, nie dać!- krzyczeli, a twarze szare, chmurne,
zasępione rozbłysły wnet kiejby piorunami, sto pięści zamigotało w powietrzu i sto gardzieli
zaryczało, a gniew zatrząsł sercami.
- Nasze prawo, a nikto go nam nie przyznaje. Nasz bór, a tnie go! To i cóż my, sieroty,
poczniemy, kiej nikt na ;wiecie o nas nie stoi, a wszystkie ukrzywdzają, cóż?... Narodzie kochany,
ludzie chrześcijańskie, Polaki, .to mówię wama, że rady już inszej nie ma, jeno sami
musimy swojego dobra bronić, gromadą całą iść i boru rąbać nie pozwolić! Wszystkie
chodźmy, kto jeno żyw, kto jeno kulasami rucha, całą wsią, wszystkie jak jeden! Nie bójta się
niczego, ludzie, nie bójta, nasze prawo, to i nasza wola i sprawiedliwość nasza, a całej wsi
karać nie ukarzą. Za mną, ludzie, zbierać się duchem, za mną! Na las! - ryknął mocno.
- Na las! - odwrzasnęli wraz wszyscy, rum się uczynił, tłum się zakołysał, rozpękł i z
krzykiem każden w dyrdy leciał do domu sposobić się, że powstała gorączkowa spieszna
krzątanina, przybierania się, zaprzęgi, wyciągania sań, rżenie koni, wrzaski dzieci, klątwy, to
kobiece lamenty, że ino się wieś trzęsła od przygotowań, a może w jakie dwa pacierze już
narychtowani ciągnęli na topolową, gdzie czekał Boryna w saniach wraz z Płoszką, Kłębem i
co pierwszymi.
Ustawiali się w rzędy, jak komu popadło, chłopy, parobki, kobiety, dzieci nawet co starsze
ruszyły; kto był saniami, kto konno, kto wozem, a reszta, wieś prawie cała na piechty się
wybrała i zwarła się w gęstwę kieby w ten zagon długi, szumiący zbożem, przerośnięty czerwienią
kobiecych przyodziewków, nad którym ino się trzęsły koły niezgorsze, to widły zardzewiałe,
to cepy, a tu i owdzie kiej błyskawica zamigotała kosa, że jakby na rolę ciągnął
naród, jeno że nie było śmiechów, żartów i wesela. Stali w cichości, omroczeni, surowi, gotowi
na wszystko, a gdy już nastał czas, Boryna wstał w saniach, ogarnął naród oczami i
krzyknął żegnając się:
- W imię Ojca i Syna, i Ducha świętego! Amen, w drogę !
- Amen! Amen! - przywtórzyli, a że zaświegotała właśnie sygnaturka, snadź ksiądz ze
mszą wychodził, żegnano się, zdejmowano czapki, bito się w piersi, a jaki taki - westchnął
żałośnie i ruszali sfornie, mocno i w milczeniu, i całą prawie wsią, jeno kowal przywarł
gdziesik w opłotkach, przebrał się do chałupy, skoczył na konia i popędził bocznymi drogami
ku dworowi, Antek zaś któren był od samego zjawienia się ojca skrył się w karczmie, skoro
ruszyli, wziął od Żyda fuzję, schował ją pod kożuch i pognał do borów na przełaj przez pola...

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595