Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

swoją mocą wszystkich przeparł i do pomsty powiódł...
Kupami się zwierali, a w każdej był jakowyś pyskacz, któren wrzeszczał najgłośniej i
pomstował, zaś wskroś gąszczu uwijali się przodownicy rzucając, gdzie trzeba było, to słowo
ostre, że już w końcu jeden drugiego nie słyszał, bo wszyscy ano wraz krzyczeli. ,
- Pół lasu położyli, a takie dęby, że w pięciu chłopa nie obejmie.
- Kłębiak widział, Kłębiak!
- Wytną i resztę, wytną, nie będą waju prosili o przyzwoleństwo! - skrzeczała Kozłowa
przeciskając się ku szynkwasowi.
- Zawdy naród krzywdzili, jak ino mogli.
- Kiej takie głupie barany jezdeśta, to niech waju zapędzają, kaj chcą...
- Nie dać się, nie dać! Gromadą iść, rozgonić, las odebrać!
- Zakatrupić krzywdzicieli!
- Zakatrupić! - wrzasnęli naraz i znowuj pięście się podniosły groźnie, krzyk buchnął
ogromny i tłum cały zawrzał nienawiścią a pomstą, a gdy przycichło, Mateusz krzyczał przy
szynkwasie do swoich:
- Ciasno jest wszystkim kiej w tej sieci, bo dwory wszędzie, ze wszystkich stron, kiej te
ściany ściskają wieś i duszą, chcesz krowę popaść za wsią - w dworskie wnet utkniesz; konia
wypuścisz - dworskie za miedzą; kamieniem ciepnąć nie można, bo w dworskie padnie!... a
zaraz zajmą, zaraz sądy, zaraz sztrafy!
- Prawda! prawda! Łąka dobra dwa pokosy-daje - dworska juści; najlepsze pole - dworskie,
las - dworskie - wszystko - przytakiwali.
- A ty, narodzie, na piaskach siedź, łajnem się ogrzewaj i zmiłowania Pańskiego czekaj!
- Odebrać lasy, odebrać ziemię! Nie dać swojego!
Długo tak krzyczeli ciepiąc się w różne strony, pomstując i pograżając srogo, a że radzili
głośno i z gorącością niemałą, to niejednemu trza się było napić gorzałki dla pokrzepienia,
drugie zaś piwo la ochłody pili, a trzecim się przypominały nie dojedzone kolacje, że krzykali
na Żyda o chleb i śledzie.
Ale gdy sobie podjedli a podpili, przestygli mocno z zawziętości i zaczęli się z wolna
rozchodzić nic nie postanowiwszy.
Mateusz zaś wraz z Kobusem i Antkiem, któren już cały czas na boku się trzymał i cosik
swojego kalkulował, poszli do Kłęba i zastawszy jeszcze gospodarzy, wspólnie z nimi uradzili
coś na jutro i cicho rozeszli się po chałupach.
Noc też już było późna, światła pogasły w izbach, cichość padła na wieś, że jeno kiejś
niekiej pies zaszczekał albo wiatr zaszumiał, że przemarzłe drzewiny tłukły się w mrokach o
siebie kiej nieprzyjacioły, a potem długo i trwożnie szemrały. Przymrozek wziął galanty,
płoty pobielały od szronu, ale jakoś zaraz z północka gwiazdy się skryły, pociemniało i zrobiło
się na świecie posępnie, straszno jakoś...
Cały naród leżał we śpiku, ale sen był ciężki i gorączkowy, bo raz w raz zrywał się cichy
płacz dzieciątek, to ktosik budził się cały w potach i takim strachu dziwnym, że pacierzem
duszę krzepić musiał; gdzie znowu huki jakieś spać nie dawały, że zrywali się wyglądać, czy
nie złodzieje; niejeden zaś krzyczał przez sen, powiedając potem, że zmora go dusiła; to
gdziesik psy zawyły tak żałośnie, aż serca truchlały z trwogi, przerażających przeczuć i obaw.
Noc się wlekła długo i ciężko, oprzędzając dusze trwogą, niepokojem i strasznymi snami,
pełnymi mar i widzeń gorączkowych.
A skoro się jeno uczynił świt, że chyla tyla rozedniało i jaki taki oczy ozwarł i ciężką,
senną jeszcze głowę podnosił, Antek pobiegł na dzwonnicę i zaczął bić w dzwon kieby na
pożar...

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595