Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

ano napęczniałymi brzuszyskami o drzewa. Smutno było, mokro, zimno i tak mroczno na
świecie, że płakać się ano chciało z tęskności niezmożonej, nikto się już dzisiaj nie kłócił i nie
przemawiał, każdemu zarówno wszystko było, bo każden jeno cichego kąta patrzał, by lec i o
niczym nie baczyć.
Dzień był posępny jak to patrzenie chorego, co ledwie oczy ozewrze i coś niecoś rozpozna,
i znowu pada w mrok chorobny, bowiem ledwie przedzwonili południe, zmroczało nagle,
podniósł się głuchy wiatr i bił wraz z deszczem w poczerniałe chałupy.
Na drogach było pusto i cicho od ludzi, tylko wiater z szumem przemiatał po błocie, to
deszcz pluskał, jak kieby kto tym ziarnem ważnym ciepał na drzewiny roztrzęsione i poczerniałe
ściany, to znowu staw barował się ano z pękającymi lodami, bo raz po raz trzask się
rozlegał i grochot, i wody z krzykiem wychlustywały na wybrzeża.
W taki to dzień, jakoś na samym odwieczerzu, gruchnęła po wsi nowina, że dziedzic rąbie
chłopski las.
Nikt temu zrazu wiary nie dawał, bo skoro do tela nie rąbał, to jakże, teraz by, w połowie
marca, kiej ziemia odmarza i drzewa soki ciągnąć zaczynają, ciął będzie?
Szła juści w boru robota, ale każden wiedział, iż przy obróbce drzewa.
Jaki ta dziedzic był, to był, ale za głupiego nikto go nie miał.
A jeno głupi w marcu spuszczałby budulec.
I nawet nie wiada, kto taką nowinę rozgłosił, ale mimo to zakotłowało we wsi, że ino
drzwi trzaskały i błoto się otwierało pod trepami, tak biegali z tą wieścią po chałupach, przystawali
z nią po drogach, schodzili się do karczmy medytować i Żyda przepytać, ale żółtek
jucha zapierał się i przysięgał, że nic nie wie, to już i gdzieniegdzie krzyki powstawały i to złe
słowo padało, i lament babi się rozlegał, wzburzenie zaś rosło niepomiernie, niepokój, a złość
i trwoga zarazem opanowywała naród cały.
Dopiero stary Kłąb zarządził, bych sprawdzić tę nowinę, i nie bacząc na pluchę pchnął
konno swoich chłopaków .do lasu na zwiady.
Długo ich widać nie było z powrotem, nie było chałupy, żeby z niej ktosik nie wypatrywał
pod las na dróżki, którędy pojechali, ale już i mrok dobry zapadł, a oni nie wrócili jeszcze,
na wieś zaś całą padła cichość wzburzona i przez moc przytłumiana i groźna wielce, złością
bowiem, kiej te dymy gryzące, osnuwały duszę, bo chociaż jeszcze nikto wiary pełnej nie
dawał, ale wszyscy byli pewni potwierdzenia tej wieści złowróżbnej, więc jaki taki jeno klął,
drzwiami trzaskał i szedł na drogę wyglądać, czy nie wracają...
Kozłowa zaś podjudzała naród, co ino mogła, biegała ano z pyskiem kaj jeno chcieli dać
ucha, przytwierdzała zaklinając się na wszystkie świętości, jako na własne oczy sprawdziła,
że już z dobre pół włóki chłopskiego boru wycięli, powołując się na Jagustynkę, z którą się
była sielnie stowarzyszyła w ostatnich czasach. Juści, że stara przytakiwała wszystkiemu,
rada będąc wielce mętowi, a nazbierawszy przy tym nowinków różnych po chałupach poszła
z nimi do Borynów.
Właśnie byli tam co ino zaświecili lampkę w izbie czeladnej, Józka z Witkiem obierali
ziemniaki, a Jaguś krzątała się kiele wieczorowych obrządków, stary zaś przyszedł nieco później,
Jagustynka jęła mu wszystko opowiadać pilnie, a z dobrą przykładką.
Nie ozwał się na to, a jeno do Jagny rzekł:
- Weź łopatę i bieżyj pomóc Pietrkowi, trza wodę spuścić ze sadu, bo może wleźć do
kopców. Ruszajże się prędzej, kiej mówię! - krzyknął.
Jagna cosik zamamrotała na sprzeciw, ale tak na nią srogo gębę wywarł, że w dyrdy pobiegła,
on zaś sam również poszedł w podwórze naglądać, że raz po raz rozlegał się jego

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595