Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Juści, kto przez kogo zgrzeszy, temu się do niego nie spieszy, ale że groźbą niewolił, to
wychodziła rada nierada.
Niedługo to jednak trwało, bo jakoś zaraz we czwartek popielcowy przyleciał do karczmy
Szymek, odciągnął go w kąt i powiedział, że dopiero co Jagnę pogodzili ze starym i już się do
niego przeniesła.
Jakby go kłonicą ździelił przez ciemienie, tak go zamroczyła ta nowina, boć wczoraj
jeszcze o zmierzchu widział się z nią i ani słówkiem nie wspomniała!
- Taiła przede mną! - pomyślał, jakby mu kto żywego ognia nasypał w serce, że ledwie
się doczekał wieczora i pobiegł.
Długo krążył koło ojcowej chałupy, naglądał i wyczekiwał przy przełazie, nawet się, nie
pokazała, tak się tym rozjątrzył i uzuchwalił, że wyrwał jakiś kołek i wszedł w obejście gotowy
na wszystko, zdecydowany iść choćby do chałupy - już był na ganku i nawet za klamkę
brał, ale w ostatniej chwili odrzuciło go cosik od drzwi, przypomnienie ojcowej twarzy stanęło
mu w oczach z taką mocą, że cofnął się strwożony, zadygotał cały z przerażenia, nie
mógł się przemóc, a ino cicho, strachliwie, chyłkiem poniósł się z nawrotem.
Nie mógł potem zrozumieć, czego się ulęknął, co się z nim stało, zupełnie jak wtedy nad
stawem.
Ale i dni następnych nie mógł się z nią zobaczyć, choć całe wieczory wystawał przy
przełazie i czaił się jak wilk.
Nie spotkał jej nawet w niedzielę, choć długo czatował przed kościołem.
Umyślił przeto iść na nieszpory, pewny, że ją tam spotka i znajdzie jakiś sposób pomówienia.
Spóźnił się nieco, bo nieszpory już się zaczęły, kościół był pełny a tak mroczny, że jeno
pod sklepieniami szarzały resztki dnia, dołem zaś, w ciemnościach gdzieniegdzie roztlałych
płomieniem stoczków, mrowił się naród i warkotał kiej rzeka kołysząc się ku wielkiemu ołtarzowi
rzęsiście oświetlonemu, przepchał się aż do kraty i rozglądał nieznacznie, ale nie dojrzał
Jagny ni nikogo od ojca, natomiast często łapał ciekawe spojrzenia wlepione w siebie i
czuł, że zwracają baczenie, bo ktoś niektoś poszeptywał do sąsiada wskazując nań ukradkiem.
Śpiewali już Gorzkie Żale, boć to była pierwsza niedziela postu. Ksiądz, ubrany w komżę,
siedział z boku ołtarza z książką w ręku i raz w raz spoglądał na niego surowo.
Organy huczały przejmująco, a cały naród śpiewał w jeden głos, chwilami zaś urywały
się głosy, ścichały organy i z chóru, jakoby gdziesik spod nieba, rozlegał się płaczliwy, urywany
głos organisty, czytającego rozważania męki Panajezusowej.
Antek zaś nic nie słyszał, bo z wolna zapomniał, po co przyszedł i gdzie jest, przejęły go
te śpiewy na wskroś i osnuły pieszczoną, kołyszącą nutą, że dziwnie osłabł w sobie, senność
go ogarniała i głęboka cisza, że zapadał i jakby leciał gdziesik w jakąś światłość, a co oprzytomniał
i otworzył oczy, spotykał się z oczami księdza; któren nań wciąż spoglądał, że to
wyższy był nad drugie i już z dala widny, a tak świdrował, iż Antek odwracał ociężałą głowę i
znowu zapominał o wszystkim; przecknął z nagła:
Wisi na krzyżu Pan, Stwórca nieba,
Płakać za grzechy, człowiecze, trzeba
- zahuczał kościół, że jakby z jednej, niepojętej jakiejś gardzieli wyrwał się ten krzyk i
buchnął taką żałośliwą mocą, takim przepłakanym jękiem, aż mury się zatrzęsły, naród porwał
się z klęczek, zakłębił i rozgrzmiał wszystkimi naraz głosami, duszą wszystką śpiewał i
wszystkim płaczem pokutnym.
Prześpiewali, a długo jeszcze po kościele tłukły się jękliwe, bolesne echa i szmer łkań,

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595