Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Hanka nie czekając końca tej popielcowej uroczystości wyszła na świat, wielce czując się
wzmożoną na siłach i dufna już całkiem w pomoc Bożą.
Z podniesioną głową odpowiadała na ludzkie pozdrowienia i szła wśród spojrzeń ciekawych
nieulękła, śmiało zaś, choć ze drżeniem, skręciła w Borynowe opłotki.
Mój Boże, tylachna czasu nogą tutaj nie stąpiła, a jeno jako ten pies zawsze krążyła z
dala i żałośnie, ogarniała też teraz kochającym wzrokiem dom i budynki, płoty i każde
drzewko lśniące w osędzieliznie, a tak pamiętliwe, jakby z jej serca wyrosło, z jej krwi było.
Roześmiała się jej dusza rozradowaniem, że gotowa była całować tę ziemię świętą, a ledwo
wstąpiła przed ganek, Łapa się doń rzucił z takim skowytem radosnym, aż Józka wyjrzała do
sieni stając w zdumieniu, nie wierząc własnym oczom.
Hanka! Loboga! Hanka!
- Jam ci, jam, nie poznajesz czy co? Ociec doma?
- Dyć są w chałupie, są... żeście to przyszli... Hanka!... - i rozpłakało się dzieuszysko całując
ją po rękach kiej tę matkę rodzoną.
Stary zaś posłyszawszy głos sam wyszedł naprzeciw i wprowadził do izby, do nóg mu
padła z płaczem, wzruszona jego widokiem i przypomnieniami bijącymi z każdego kąta tej
chałupy kochanej. Rychło się utuliła, bo stary jął się wypytywać o dzieci i ze współczuciem
użalał się nad nią i jej zmizerowaniem; opowiadała wszystko, nie tając niczego, wystraszona
tylko zmianą, jaka w nim zaszła, postarzał się bowiem bardzo, wychudł na wiór i pochylił
mocno, twarz mu jeno ostała dawna, barzej jeszcze zacięta i groźna.
Rozmawiali długo, ani razu nie wypominając Antka ni Jagny, strzegli się oboje tykać
tych bolączek nabrzmiałych, a gdy po jakiej godzinie Hanka zabierała się do wyjścia, stary
przykazał Józce naszykować w tobołki, co ino było można, aż Witek musiał to wieźć na saneczkach,
boby sama nie udźwignęła, a jeszcze na odchodnym dał jej parę złotych na sól i
rzekł:
- Przychodźże częściej, choćby i co dzień, nie wiada, co się ze mną stać może, to dawaj
na dom baczenie, Józka
ci krzywą nie jest. Z tym i poszła rozmyślając po drodze nad ojcowcymi słowami, że nawet
mało zwracała uwagi na opowiadanie Witka, któren jej szeptał, jako wójt ze sołtysem co
dnia przychodzą i do zgody z Jagną naglą starego, że nawet do dobrodzieja gospodarz chodził
wraz z Dominikową, która wczoraj do późna w noc radziła ze starym, i talk plótł, co ino wiedział,
bych się jej przypochlebić.
W chałupie zastała jeszcze Antka, naprawiał sobie but pod oknem, nie spojrzał nawet na
nią, a dopiero ujrzawszy Witka i tobołki ozwał się ze złością:
- Byłaś, widzę, po proszonym...
- Kiej zeszłam na dziadówkę, to i z litości ludzkiej żyć muszę.
Gdy zaś Witek wyszedł, wybuchnął gniewiem.
- Przykazywałem ci, psiakrew, byś do ojca nie chodziła !
- Sam mnie przyzwał, tom poszła, sam mnie opatrzył, tom wzięła, z głodu mrzeć nie będę
ni dzieciom nie dam, kiej ty o to nie stoisz!
- Odnieś to zaraz, nie potrza mi nic od niego! - zakrzyczał.
- Ale mnie potrza i dzieciom.
- Mówię ci, odnieś abo sam mu odniesę i w gardziel wrażę, niech się udusi swoją dobrością,
słyszysz, bo za drzwi wszystko wyciepnę!
- Spróbuj ano, tknij choćby, a obaczysz! - warknęła chwytając za maglownicę, gotowa

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595