Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

dopito spiesznie flach i kieliszków, i naród się cicho rozchodził. że ostał jeno Jambroży,
niezgorzej napity, bo swoim zwyczajem jął przed karczmą wyśpiewywać.
Tylko w chałupie Dominikowej błyszczało światło do późna, powiadali, że do drugich
kurów, bo siedział tam ano wójt ze sołtysem i zgodę czynili między Jagną a Boryną.
Wieś już dawno spała, cichość objęła świat, bo deszcz jakoś z północka ustał, a oni jeszcze
radzili...
Jeno w Antkowym domu nie było cichości ni spokojnego śpiku, ni wesołych ostatków.
Co się tam działo w Hanczynej duszy przez te długie dni i noce, od tej minuty gdy ją w
czas pożaru spotkał przed chałupą i siłą przyniewolił do powrotu, to chyba jeden Pan Bóg
wie, ale tego żadne ludzkie słowo nie wypomni.
Juści, że jeszcze tej samej nocy dowiedziała się wszystkiego od Weronki.
To zamarła w niej dusza od męki i leżała jako ten trup nagi, śmiercią swoją okropny.
Przez pierwsze dwa dni prawie się nie ruszała od przęślicy, prząść nie przędła, a jeno ruchała
bezwolnie rękami, jako ten człowiek we śpiączce śmiertelnej, zapatrzona pustym, wyżartym
wzrokiem w siebie, w te lute wieje smutków, w te żałosne odmęty łez palących, krzywd i niesprawiedliwości,
że ni spała przez ten czas, ni jadła, ni wiedziała dobrze, co się wokoło dzieje,
nawet płaczów dziecińskich niepomna ni siebie, aż ulitowała się nad nią Weronka i zajęła
się dziećmi i starym, któren na dobitkę zachorzał po tym chodzeniu do lasu i leżał na przypiecku
postękując z cicha.
Antka też jakby nie było, wychodził równo ze świtem, a wracał późną nocą, nie bacząc
na nią ni na dzieci, a zresztą nie mogła się przemóc choćby na to jedno słowo do niego, nie
poredziła, tak zapiekłą miała duszę z żałości i jakby na kamień stężałą.
Dopiero trzeciego dnia jakoś przebudziła się; przecknęła jakby ze snu strasznego, ale tak
zmieniona, że kieby zgoła inna podniesła się z tej martwicy, twarz miała szarą, popielną zgoła,
porytą zmarszczkami, postarzałą o lata, a tak przystygłą, że jakoby ją kto z drzewa wyrzezał,
jeno oczy gorzały bystro a sucho i usta zacinały się mocno, opadła przy tym do cna z
ciała, że szmaty wisiały na niej kiej na kołku.
Powstała znowu do życia, ale i na wnątrzu przemieniona, bo choć dawną duszę miała
jakby zetloną na proch, to w sercu poczuła jakąś dziwną, nie odczuwaną dawniej moc, nieustępliwą
siłę życia i walki, hardą pewność, że przemoże i weźmie górę nad wszystkim.
Przypadła zaraz do dzieci popłakujących żałośnie, ogarnęła je sobą i dziw nie zadusiła w
całunkach i wraz z nimi buchnęła długim, słodkim płaczem, to jej dopiero ulżyło i powróciło
całkiem do pamięci.
Uporządkowała prędko izbę i poszła do Weronki dziękować za dobre serce i przepraszać
za dawne winy; zgoda wnet nastąpiła, nie dziwiła się temu siostra, a jeno tego nie mogła
zmiarkować, że Hanka się nie skarżyła na Antka, nie pomstowała, nie wyrzekała na dolę, nie,
jakby te rzeczy umarły dawno i padły w niepamięć, tyle co w końcu powiedziała twardo:
Tak się teraz czuję kiej wdowa, to juści, że już sama muszę się poturbować o dzieciach i
o wszystkim.
I wkrótce, jeszcze tego dnia na odwieczerzu, poszła na wieś do Kłębów i inszych znajomków,
bych się przewiedzieć, co się tam z Boryną dzieje... boć dobrze zapamiętała jego
słowa wyrzeczone wtedy przy rozstaniu.
Ale nie poszła zaraz do niego, przeczekała jeszcze dni parę, wagowała się bowiem nawijać
mu się przed oczy tak prędko po wszystkim.
Dopiero we wstępną środę, w Popielec, nie szykując nawet śniadania, ogarnęła się, jak

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595