Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

jastrzębie.
Noc była ciemna i boleśnie wzburzona, głucha, a pełna dziwnego ruchu, pełna lęku, niepochwytnych
drgań, trwożnych szmerów, przyczajonych zjaw i nagłych stawań rzeczy niewytłumaczonych
a przerażających; czasami z nagła spod zwałów ciemnicy wybłyskiwały
widmowe bladości śniegów, to jakieś lodowe, wilgotnawe, ropiące brzaski pełzały w wężowych
skrętach wskroś cieniów, to znowu noc jakby zawierała powieki, mroki spadały czarną,
nieprzeniknioną ulewą i świat cały przepadał, że oczy, nie mogąc się uchwycić niczego, zsuwały
się bezsilnie w samą głąb przerażenia i dusza drętwiała, przywalona głuchą martwotą
grobu, a chwilami rozdzierały się przysłony cieniów, pękały jakby gromem rozprute i przez
straszliwe rozpadliny chmur widać było w głębokościach granatowe, pola ugwieżdżonego,
cichego nieba.
To znowu z pól czy od chałup, z nieba czy z zatopionych dali, nie wiada zgoła skąd,
drgały rozprysłe, pełzające jakby głosy, jakby blaski, jakby echa jakieś zgubione, widma
dźwięków i rzeczy dawno pomarłych a błądzących po świecie płynęły żałosnym korowodem i
ginęły nie wiadomo gdzie, jak te pomarłe światłości gwiezdne.
Ale oni oślepli na wszystko, burza się w nich zerwała i rosła wzmagając się co mgnienie,
przewalała się z serca do serca potokiem palących a niewypowiedzianych żądz, błyskawicowych
spojrzeń, bolesnych drżeń, niepokojów nagłych, całunków parzących, słów splątanych,
bezładnych a olśniewających niby dzikie mioty piorunów, oniemień śmiertelnych, tkliwości, a
takiego czaru zarazem, że dusili się w uściskach, rozgniatali do bólu, darli się wprost pazurami,
jakby chcąc wyrwać z siebie wnętrzności i skąpać się w rozkoszach męki, a przesłonione
bielmami oczy nie widziały już nic, nawet samych siebie.
I porwani miłosną wichurą, oślepli na wszystko, oszaleli, wyzbyci z pamięci stopieni z
sobą jako dwie żagwie płonące, nieśli się w tę noc nieprzejrzaną, w pustkę i głuchą samotność,
by oddawać się sobie na śmierć, do dna dusz, pożeranych wieczystym głodem trwania...
Nie mogli już mówić, tylko nieprzytomne krzyki rwały się im gdziesik aż z samych trzewiów,
tylko szepty zduszone, porwane a strzeliste jak wytryski ognia, słowa błędne i opite
szałem, spojrzenia żrące do szpiku, spojrzenia struchlałe obłąkaniem, spojrzenia huraganów
walących na siebie, aż przejął ich taki straszny dygot żądzy że zwarli się z dzikim skowytem i
padli... nieprzytomni zgoła. . .
Świat się wszystek zakołował i runął wraz z nimi w ogniste przepaście...
- Już me rozum odchodzi!...
- Nie krzycz... cicho, Jaguś...
- Kiej muszę... wścieknę się abo co!
- Dziw mi serce nie rozpęknie!
- Spalę się... loboga, puść... daj odzipnąć...
- O Jezu... bo zamrę... o Jezu!...
- We świecie jedyna...
- Jantoś! Jantoś!...
...Jako te soki, żywiące skryto pod ziemią, budzą się o wiośnie każdej, rozprężają nieśmiertelną
żądzą, prą do się przez zwały świata, z krańców ziemi płyną, niebami kołują, aż się
odnajdą, przepadną w sobie i w świętej tajemnicy poczną, bych się potem stać zdumionym
oczom: wiośnianą porą albo kwiatem, duszą człowieczą lebo poszumem drzewin zielonych...
Tak ci i oni parli do siebie przez długie tęsknice, przez dnie udręki, przez szare, długie,
puste dnie, aż się odnaleźli i z jednakim, niezmożonym krzykiem pożądań padali sobie w ramiona

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595