Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

był zabit albo go Turek wziął do niewoli, o czym nawet z cicha jeszcze dziady i wędrowce
różne powiadali...
Aż w końcu trzeciego roku na pierwszą zwiesnę powrócił, ale sam, bez czeladzi, bez wozów
i koni, piechty, zbiedzony, zmarnowany, z kosturem jeno kiej dziad...
Pomodlił się gorąco przed Matką Bożą, że mu pozwolili jeszcze swojej ziemie, i spiesznie
ruszył do wsi...
Nikt go nie witał, nikt nie poznawał, że psom się ano musiał oganiać.
Przychodzi przed swój dom, przeciera oczy, żegna się, a poznać nie może... Jezus Maria!
Gumien nie ma, stajen nie ma, sadów nie ma, płotów nawet nie ma, z lewentarza ni śladu... a
z chałupy ino zręby spalone... dzieci nie ma... pusto... straszno... jeno żona schorowana wywlekła
się z barłogu na jego spotkanie i gorzkimi łzami zapłakała!
Kieby piorun w niego trzasnął!
Oto kiedy on wojował i nieprzyjacioły Pańskie gromił, przyszedł do chałupy mór i pobił
mu wszystkie dzieci... pierun spalił... wilki wydusiły stada... źli ludzie rozgrabili... sąsiady
zabrały ziemię... susze wypaliły zboża... grady wytłukły resztę... że nie ostało nic, ziemia jeno
a niebo.
Siedział na progu kiej zmartwiały, a na odwieczerzu, kiedy przedzwaniali na Anioł Pański,
zerwał się nagle i jął strasznym głosem wyklinać i pomstować!
Próżno go żona wstrzymywała, próżno u nóg mu się wlekła błagający, przeklinał i przeklinał,
że na darmo krew swoją lał za Pańską sprawę, na darmo bronił kościołów, na darmo
rany ponosił, głód cierpiał, na darmo poczciwym był i pobożnym; na darmo. - Pan Bóg i .tak
go opuścił i na zatracenie skazał!
Strasznie bluźnił przeciw boskiemu imieniowi a krzyczał, że już chyba złemu się cały
odda, bo on jeden ludzi w biedzie nie opuszcza.
Juści, że na takie przyzwy wnet się zły jawił przed nim.
Jastrząb się już nie pomiarkował w tej złości, a ino zawołał:
- Pomagaj, diable, jeśli możesz, bo mi się wielka krzywda stała.
Głupi, nie pomiarkował, że Pan Jezus chciał go doświadczyć i wypróbować.
- Pomogę, a oddasz duszę? - zaskrzeczał zły.
- Dam, choćby i zaraz!
Napisali cyrograf, któren chłop krwią ze serdecznego palca podpisał.
I już od tego dnia zaczęło mu się wszystko wieść, sam mało co robił, a ino doglądał i rządził,
Michałek, bo tak się kazał zły przezywać, robił za niego, a drugie diabły poprzebierane
za parobków, to za Miemców, pomagały, że w krótkim czasie gospodarstwo było jeszcze lepsze,
większe i bogatsze niźli przódzi.
Ino dzieci nie było nowych, bo jakże bez błogosławieństwa boskiego mogły być!
Gryzł się tym Jastrząb srodze, a po nocach czasami rozmyślał, jak to przyjdzie gorzeć w
tym piekle wiecznym, i nie cieszyły go ni bogactwa, ni nic... Aż musiał mu Michałek jawić
przed oczy, jako wszystkie bogacze, panowie, kupy diabłom się za żywota zaprzedali, a żaden
z nich się nie turbuje ni rozmyśla, co tam będzie po śmierci, a jeno się weselą i wszystkiego
używają do syta!
Uspokajał się potem Jastrząb i jeszcze barzej przeciwko Bogu srożył, że aż sam krzyż
pod lasem zrąbał, obrazy z domu powyrzucał i do figury Częstochowskiej się brał, by ją roznieść,
iż mu to do orki przeszkadzała, ledwie go od tego kobieta odwiedła skamleniem i prośbami.
I tak roki płynęły za rokami jako ta woda bystra, bogactwa rosły niepomiernie, a z nimi
także znaczenie, iż nawet sam król zajeżdżał do niego, na dwór zapraszał i między swoich
komorników sadzał.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595