Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Cygan się widział, a ciągnął za sobą na długim powróśle onego niedźwiedzia, przybranego
całkiem w grochowiny, z kożuszanym łbem, z ruchającymi się uszami z papieru i z ozorem
czerwonym, może na łokieć wywalonym, do rąk zaś miał przywiązane kije, okręcone w grochowiny
i wrażone w trepy, że chodził niby na czworakach, a za nim szedł tuż drugi wodziciel,
ze słomianą pytą i kijem ostrymi kołkami najeżonym, na których tkwiły kawałki słoniny,
to chleby, to jakieś pękate torbeczki wisiały, a dopiero za nimi Michał od organisty na piszczałce
przygrywający i cała hurma chłopaków z kijami, bijąc nimi w podłogę i pokrzykując z
całej mocy.
Niedźwiednik pochwalił Boga, zapiał potem kiej kokot, zabeczał jak baran, zarżał niby
ogier rozgrzany i zaczął wykrzykiwać:
- Niedźwiedniki my z kraju dalekiego, zza morza szerokiego, z lasu wielgachnego! gdzie
ludzie do góry nogami chodzą, gdzie płoty kiełbasami grodzą, a ogniem się chłodzą; gdzie
garnki do słońca przystawiają, świnie po wodach pływają i deszcze gorzałką padają; niedźwiedzia
my srogiego wodzim i po świecie chodzim! Powiedzieli nam ludzie, że w tej wsi są
gospodarze bogacze, gospodynie użyczliwe, a dzieuchy piękne, tośmy przyśli z kraju dalekiego,
zza dunaju szerokiego, by nas opatrzyli, grzecznie przyjęli i na drogę co dali. Amen.
- Pokażcie, co umiecie, a może się la was znajdzie co w komorze - rzekł Kłąb.
- Pokażemy wraz! Hej! graj, piszczało! tańcuj, misiu, tańcuj! - zakrzyczał kropiąc go kijem,
a na to piszczałka wrzasnęła przebieraną nutą, chłopaki rypnęli kijami w podłogę i nuż
przykrzykiwać, wodziciel udawał różne głosy, a niedźwiadek jął skakać na czworakach, ruchał
uszami. kłapał ozorem, wierzgał, za dzieuchami gonił, a wodziciel niby go to powstrzymywał,
a pytą wokół prał, co wlazło, i krzykał:
- Nie znalazłaś se mężyny, naści, babo, grochowiny!
Krzyk się podniósł w izbie, wrzaski, rwetes, bieganina, przegony, piski, a taka uciecha
zapanowała, aż się za boki brali, niedźwiedź zaś wciąż baraszkował, figle stroił, przewalał się
na ziem, ryczał, uciesznie skakał, to dziewczyny brał wpół tymi drewnianymi kulasami i ciągnął
w tan, do taktu Michałowej piszczałki, a rzekome niedźwiedniki wraz z chłopakami tak
dokazywali, że dziw się chałupa nie rozwaliła od tych wrzasków, gonów i śmiechów!
Opatrzyła ich suto Kłębowa, że wreszcie się wynieśli, ale długo jeszcze słychać było na
drodze wrzaski i naszczekiwania psów.
- Któryż to udawał niedźwiedzia? - zapytała Sochowa, gdy się nieco uspokoiło.
- A Jasiek Przewrotny, nie poznaliście to?
- Kiej pod tym łbem kożuszanym nie mogłam rozpoznać.
- Moiściewy, do figlów to rozum ma, pokraka jedna zauważyła Kobusowa.
- Powiadacie, jakby już Jasiek całkiem był głupi!- broniła go Nastka, Mateusz pomagał
jej opowiadając różności o nim, jako tylko nieśmiały jest, ale zgoła niegłupi., a tak bronił Jaśkowej
sprawy, że nikto się nie przeciwił, jeno domyślne, przytajone uśmiechy zaczęły latać
po twarzach.
Usadzili się znowu na dawne miejsca i pogwarzali wesoło, dziewczyny zaś z Józką na
czele, jako najśmielszą, nacisnęły Rocha pod kominem i nuż go molestować i milić się przed
nim, by opowiedział jaką historię, jak to u Borynów na jesieni:
- A pamiętasz to, Józia, com wtedy powiadał?
- I jak! Było to o tym Burku Panajezusowym!
- Rzeknę wam dzisiaj o królach, kiejście ciekawe!

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595