Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Mówił w drodze z tobą?
Opowiedziała, jak było.
- To idź, córko, bieżyj choćby zaraz jutro, staw mu się, kiej przyzywa, bieżyj... bacz ino
na siebie i dzieci... starego się trzymaj... oczami mu świeć... dobrą mu bądź... pokorne cielę
dwie matki ssie... złością jeszcze nikto świata nie zwojował... Antek jeszcze powróci do ciebie...
opętało go złe i rzuca po świecie... ale wnet przejrzy i powróci... Pan Jezus podaje ci
taką godzinę, by z biedy wyciągnąć... to nikogo nie słuchaj, a bieżyj...
Długo ją namawiał i przekonywał, a nie doczekawszy się żadnej odpowiedzi zmilknął
pomarkotniały i narządziwszy sobie spanie legł cicho, Hanka zaś przędła dalej rozmyślając
nad jego radami.
Czasem zaś wyglądała oknem, czy Antek nie wraca, ale nie było ani słychu.
Siadała znowu do roboty, ale nie mogła prząść dzisiaj, nitka się rwała, to wrzeciono wypadało
z palców, bo coraz pilniej rozważała słowa Borynowe.
- A może się tak stanie, może przyjdzie taka godzina, że ją przyzwie...
I z wolna, z wolna, kołująca jeszcze, pełna wahań wstawała w niej niezmożona chęć zgody
i powrotu do starego.
- Troje nas cierpi biedę, a niezadługo będzie czworo! Dam to wtedy radę, co?
Antka już nie wliczała, nie brała w rachubę w tej chwili, widziała tylko siebie i dzieci;
sama się czuła gotową do stanowienia za wszystkich. Jakże, na kogo się to spuści? Kto to
pomoże, chyba Bóg jeden albo i Boryna!
Zaczęła marzyć, że niechby się jeno dorwała z powrotem gospodarstwa, niechby znowu
poczuła ziemię pod nogami, to się tak przypnie do niej, tak weprze całą duszą pazurami, że
nic ją nie oderwie i nie zmoże. Nadzieja w niej rosła wraz z takim nabierem sił, aż ją rozpierało
we środku od mocy, nieustępliwości a odwagi, ognie chodziły po niej, oczy się roziskrzały...
już się nawet czuła tam, u Borynów, rządziła wszystkim, gospodynią była...
Długo, może do samego północka tak się rozmarzała postanawiając równocześnie, że zaraz
z rana, jak przykazywał, zabierze jeno dzieci i pójdzie do starego, choćby Antek nie wiem
jak zakazywał, choćby ją nawet skatował, nie posłucha i pójdzie, a tej dobrej okazji nie popuści...
Moc w sobie poczuła niezmożoną do walki choćby z całym światem, nie wahała się już
ni bała niczego!
Wyjrzała jeszcze na dwór, wiatr całkiem ustał, uspokoiło się zupełnie, noc była ciemna,
że ledwie te śniegi szarzały, na niebie kłębiły się ogromne chmury i przewalały się kiej wody,
od borów dalekich czy też z tej ciemnicy nieprzejrzanej szły jakieś głuche szumy.
Zgasiła światło i szepcząc pacierze zaczęła się rozbierać.
Naraz jakiś wrzask daleki, przytłumiony zadrgał w ciszy, rósł, rozlegał się coraz wyraźniej,
a wraz z nim i blask krwawy uderzył w szyby.
Wybiegła przed dom wystraszona.
Paliło się, gdziesik ze środka wsi buchały słupy ognia, dymów i skier. Dzwon zaczął bić
na trwogę i krzyki się wzmagały.
- Gore! wstawajta, gore! - zakrzyczała do Stachów, przyodziała się naprędce i wypadła na
dróżkę, ale zaraz prawie natknęła się na Antka biegnącego pędem ode wsi.
- U kogo się pali?...
- Nie wiem, wracaj do chałupy!
- Może to u ojca, bo jakoś w pośrodku! - bełkotała w trwodze śmiertelnej.
- Wracaj, psiakrew! - ryknął porywając ją przez siłę do izby.
Okrwawiony był, bez czapki, kożuch miał porozrywany, twarz osmoloną i dziki, nieprzytomny
ogień w oczach.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595