Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Dojeżdżali do wsi, mrok się już był zrobił gęsty i wichura przechodziła, kurzyło jeszcze
galanto po drodze, że domów nie rozpoznał, ale z wolna przycichało na świecie.
Na wprost dróżki do chałupy stary wstrzymał konie i gdy wysiadła, pomagał jej wziąć
brzemię na plecy, a wreszcie rzekł z cicha do niej tylko:
- A zajrzyj do mnie którego dnia, choćby jutro. Miarkuję, że musi być z wami krucho, ten
łajdus przepija wszystko, a ty pewnikiem mrzesz głodem z dziećmi.
- Wygnaliście nas, to gdziebym zaś śmiała przyjść.
- Głupiaś, jensza to rzecz, nie twoja, mówię ci, przyjdź, znajdzie się jeszcze i dla was.
Pocałowała go w rękę i odchodziła bez słowa, tak ją ułapiło rozrzewnienie za grdykę, że
głosu nie mogła wydobyć.
- Przyjdziesz to? - zapytał za nią dziwnie miętko i ciepło.
- Przyjdę. Bóg wam zapłać, kiej przykazujecie, to przyjdę...
Popędził konie i zaraz skręcał przed karczmę, a Hanka już nie czekając na ojca, któren
akuratnie wysiadał z Bartkowych sani, poleciała do chałupy.
W izbie było ciemno i tak zimno, że gorzej się widziało niźli na dworze, dzieci spały pokulone
w łóżku pod pierzyną, zakrzątnęła się żwawo koło warzy i obrządków, a wciąż przemyśliwała
o tym dziwnym spotkaniu z Boryną.
- Nie, żebyś skapiał, nie przyjdę, dałby mi Antek! - wykrzyknęła ze złością, ale równocześnie
i inne, bardziej spokojne myśli przychodziły, a z nimi i bunt srogi przeciwko mężowi.
Jakże, przez kogóż to wycierpiała najwięcej, jeśli nie przez niego! Stary zapisał grunt tej
świni i wygnał ich, prawda, ale Antek go pierwszy pobił i zawsze szczekał na niego, to się i
ozeźlił... Miał prawo, każdy by to zrobił, grunt jego i dzieciński, ale póki żyje, jego wola dać
lub nie. A jak to miętko powiedział: “Przyjdź!”, o dzieci pytał, o wszystko! Juści, a i pół tej
biedy i poniewierki by nie było, gdyby się Antek nie sprzągł z tą suką, temu stary nie winowaty,
nie!
Rozmyślała różnie i tłumaczyła, i coraz bardziej ustępował z niej gniew do starego.
Przywlókł się i Bylica, tak przemarzły i zmęczony srodze, że z dobrą godzinę rozgrzewał
się przed kominem, nim zaczął opowiadać, jako już był całkiem ustał, a może by i zamroził
się na śmierć pod drzewem, gdyby nie Boryna.
- Dojrzał mnie i chciał brać na sanie, ale gdym mu rzekł żeś przodem poszła, ostawił
mnie Bartkowi, a sam pognał konie, by cię dogonić...
- Tak było? Nic mi o tym nie powiedział.
- Kwardy on jeno z wierzchu, la niepoznaki.
Po kolacji, gdy dzieci nakarmione do syta, poobtulane w pierzyny, znowu zasnęły, Hanka
siadła przed ogniem do przędzenia resztek wełny organiścinej, a stary wygrzewał się wciąż,
spoglądał nieśmiało, chrząkał, zbierał odwagę, aż w końcu zaczął jękliwie:
- Zrób z nim zgodę, na Antka się nie oglądaj, a ino siebie i dzieci miej na widoku.
- Łacno to powiedzieć.
- Kiedy on pierwszy przystąpił do ciebie z dobrym słowem, poniechaj złości. Tam u niego
w chałupie piekło... nie dziś, to jutro Jagnę wygoni i ostanie sam... Józka nie poredzi w
tylem gospodarstwie, stary jeszcze nie jest, ale też wszystkiego nie zrobi ni dojrzy... dobrze,
byś jego łaskę na ten czas miała... o toś zabiegać powinnaś... Byłabyś mu pod ręką w sposobną
porę... to nie wiada, jak by się stało... może by przyzwał z powrotem... nie zdzierżysz tej
biedzie, nie...
Opuściła na te słowa wrzeciono, wsparła głowę o przęślicę i zadumała się głęboko nad
swoją dolą rozważając powoli rady ojcowe.
A stary przyszykował sobie spanie i cicho zapytał:

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595