Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

często budził, godzinami całymi nasłuchiwał, i za najmniejszym trzaskiem zrywał się z łóżka
i z psem obiegał wszystkie kąty. Dopatrzył raz pod brogiem jakieś wydeptane, na wpół zawiane
ślady, dopatrzył później i przy przełazie i jeszcze lepiej się utwierdził w pewności, że
to Antek podchodzi nocami i wypatruje jeno sposobności podpalenia; co innego nie przychodziło
mu jeszcze na myśl.
Kupił od młynarza wielce srogiego psa i zrobił mu budę pod szopą, a jątrzył cięgiem,
mało jeść dawał, podszczuwał, że nocami pies latał i użerał jak wściekły, a rzucał się na każdego,
że niejednego dobrze skaleczył, aż skargi z tego
powstały.
Ale przy tych ostrożnościach i pilnowaniach stary mizerniał i tak chudł, że pas do pół
bieder opadał, poczerniał, przygarbił się, nogami za sobą ciągał i na wiór się zesychał z tych
utajonych myślunków i turbacji, że mu ino oczy gorzały kiej w chorobie. Że zaś nikogo bliżej
nie dopuszczał i zwierzać się a wyżalać nie miał przed kim, to go i barzej piekły te ognie i
przepalały.
Nikt też się nie dorozumiewał, co mu ta we wątpiach siedzi a podgryza.
Baczył więcej na dobytek, sprawił złego psa, czuwał nocami, rozumieli bez to, że wilki
się ano nad podziw rozmnożyły tej zimy i mało której nocy nie podbierały się stadami pod
wieś; nieraz słychać było ich wycia i często też się podkopywały do obór, i gdzieniegdzie coś
uskubnęły. A przy tym, jak to zawdy pod wiosnę, i o złodziejach chodziły słuchy coraz częstsze;
wzięli podobno chłopu z Dębicy parę klaczy, wzięli w Rudce wieprza, to znowu krowę
gdzie indziej - i jak kamień we wodę, ni znaku po nich! To i niejeden w Lipcach w łeb się
skrobał, opatrywał zamki i stajni strzegł, że to najlepsze mieli konie na okolicę.
I tak szedł czas wolno i równo, jako te godziny na zegarze, ani go wyprzedzić, ani
wstrzymać!
Zima wciąż była sroga, choć zmienna jak rzadko; bywały takie mrozy, jakich i najstarsi
nie pamiętali, to śniegi spadały ogromne, to znowu były całe tygodnie odwilgi, że woda stała
po rowach, a gdzieniegdzie i zagony czerniały, to przychodziły takie wiejby, takie kurzawy,
że świata nie dojrzał, a po nich zaś bywały dnie spokojne, ciche i tak słońce przygrzewało, że
drogi roiły się od dzieci, wywierano drzwi, ludzi ogarniała radość, a starzy, się pod ścianami
wygrzewali.
Zaś w Lipcach szło swoim odwiecznym porządkiem, komu śmierć była naznaczona -
umierał, komu radość weselił się, komu bieda - wyrzekał, komu choroba spowiadał się i czekał
końca - i pchało się jakoś z Bożą pomocą, z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, bych się
ino zwiesny doczekać abo tego, co komu przeznaczone.
Tymczasem zaś co niedziela grzmiała muzyka w karczmie, hulano, pito, czasem się wadzono,
czasem za łby brano, aż ksiądz potem karcił z ambony, no i drugie szły sprawy. Odbyło
się wesele Kłębianki, trzy dni się zabawiali, a tak hucznie, że powiadali, jako Kłąb dopożyczył
pięćdziesiąt rubli od organisty na to wesele. Sołtys też wyprawił niezgorsze zmówiny
córce z Płoszką. Gdzie znowu chrzciny się odbyły, ale z rzadka, nie pora jeszcze była, wiele
bowiem kobiet spodziewało się dopiero na zwiesne.
Staremu Pryczkowi też się zmarło jakoś w tym czasie, tydzień ledwie chorzał, a miał
chudziaczek dopiero na sześćdziesiąty i czwarty - cała wieś poszła na pogrzeb, bo dzieci stypę
wyprawiali galantą...
Gdzie zaś zbierano się wieczorami na oprzęd, tam nachodziło się tyla dzieuch i parobków,
że robiła się taka zabawa, śmiechy, radoście - aż miło, bo to i Mateusz, wyzdrowiawszy
całkiem, przewodził młodzi i najbarzej dokazywał.
A te pogwary ciągłe, obmowy, kwasy, kłótnie, sąsiedzkie swary, nowinki - wieś się od

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595