Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

do siebie kobiety, młoda jest, pstro ma w głowie jak każda kobieta, to trzeba z nią mądrze i
sprawiedliwie postępować; trzeba jedno nie widzieć, drugiego nie dosłyszeć, a na trzecie nie
zważać, by tym sposobem uchronić się przed niesnaskami, z tego wychodzą najgorsze rzeczy.
Pan Bóg zawsze błogosławi zgodliwym, mówię wam, błogosławi! Kiż to diabeł! - krzyknął
zrywając się, bo bociek, stojący przy skrzyni nieruchomo, kujnął z całej siły w błyszczący but
księdza.
- Dyć bociek, Witek go jesienią przygarnął, bo ostało ptaszysko, wykurował, że to miał
skrzydło złamane, i teraz siedzi w chałupie i myszy łowi kiej kot.
- No, wiecie, jeszcze nie widziałem oswojonego bociana dziwne, dziwne!
Nachylił się do niego, chciał głaskać, ale bociek się nie dał ruszyć, przekręcił szyję i
boczkiem, czająco znów godził w księże buty.
- Wiecie, tak mi się podoba, że chętnie bym go kupił od was, sprzedacie?
- Cóż bym tam miał sprzedawać, chłopak go wnet zaniesie na plebanię.
- Przyślę po niego Walka.
- Nie da się on tknąć nikomu, tylko jednego Witka słucha.
Zawołali chłopaka, ksiądz mu dał złotówkę i polecił przynieść o zmroku; skoro wróci z
objazdu, ale Witek uderzył w bek i zaraz po wyjściu księdza zabrał boćka do obory i tam ryczał
prawie do wieczora, że stary musiał go przyciszać rzemieniem przypominając odniesienie
ptaka Juści, chłopak usłuchać musiał, ale serce skwierczało mu z żalu i boleści, nawet
rzemieni zbytnio nie czuł, chodził kiej ogłupiały z zapuchłymi od płaczu oczami, a jak ino
mógł, dopadał boćka, ogarniał go ramionami, całował a żałosnym płaczem się zanosił...
O zmierzchu zaś, kiej ksiądz już ze wsi powrócił, ukrył boćka w swoją kapotę, by go
uchronić od mrozu, i do spółki. z Józką, ptak bowiem był ciężki, popłakując rzewnie ponieśli
go na plebanię, a Łapa pobiegł z nimi i też coś markotno szczekał.
Stary, im dłużej rozważał słowa księdza i te jego szczere zapewnienia, tym więcej się
rozjaśniał, uspakajał i z wolna, niepostrzeżenie zmieniał swoje postępowanie z Jagusią.
Wszystko powracało do dawnego stanu, ale już nie powróciła do chałupy dawna radosna
wrzawa, ten spokój wewnętrzny i ta cicha, głęboka dufność.
Było jak z tym garnkiem rozbitym, co choć odrutowany i zgoła cały się widział, a gdziesik
cieknął i przepuszczał wodę w takim miejscu, że i pod światło nie rozpoznał.
Tak i w chałupie się widziało, bo przez oną zgodę nierozeznanymi szparutkami ciekły
przyczajone nieufności, żale przypłowiałe zdziebko, ale żywe jeszcze i zgoła nie zabite jeszcze
podejrzenia.
Stary bowiem mimo najszczerszych usiłowań nie zatracił w sobie nieufności i prawie
mimo woli, a dawał ciągłe baczenie na każdy ruch Jagny, ona zaś ani na to oczymgnienie nie
zapomniała mu tych złości i srogich słów, wrzała wciąż odemstą nie mogąc uciec spod tych
jego przenikliwych, stróżujących oczów.
Może i dlatego, że pilnował i nie wierzył jej, znienawidziła go jeszcze barzej, a coraz
potężniej wydzierała się do Antka.
Tak się już umiała zmyślnie urządzać, że co parę dni widywała się z nim pod brogiem.
Pomagał im w tym Witek, któren całkiem serce stracił do gospodarza za tego boćka, a przylgnął
do Jagny, że to mu i teraz dawała lepsze podwieczorki, więcej omasty, a czego gęsto i
parę groszy kapnęło od Antka. Ale głównie pomagała im Jagustynka, tak się umiała wkraść w
łaski Jagny i tyle zaufania wzbudziła w Antku, że prosto nie było sposobu widywania się bez
jej pomocy. Cna to nosiła wieści między nimi, ona stróżowała przed starym i ochraniała przed
niespodziankami! A wszystko to robiła przez czystą złość do całego świata! Mściła się na
drugich za własną poniewierkę i krzywdy; nie cierpiała bowiem Jagny ni Antka, ale jeszcze

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595