Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

rozczerwieniła, popłakała i tego słowa nie wykrztusiła! Dal im po dwa obrazki, a nauczał, by
słuchali starszych, pacierze odmawiali i grzechu się strzegli, bo zły na każdym kroku się czai,
a do piekła namawia. A potem podniósłszy głos spojrzał na Jagnę i groźnie zakończył:
- Powiadam wam, że nic się nie ukryje przed okiem sprawiedliwości Bożej, nic! Strzeżcie
się dnia sądu i dnia kary, pokutujcie i poprawiajcie się póki czas!
Dzieci buchnęły płaczem, bo się im uwidziało, jakoby w kościele byli podczas kazania,
Jagusi też serce zabiło trwożnie i rumieńce powlekły twarz, bo dobrze zrozumiała, że do niej
mówił, a skoro Maciej powrócił, wyszła zaraz nie śmiejąc księdzu spojrzeć w oczy.
- Chciałbym z wami pomówić, Macieju! - szepnął, gdy zostali sami, kazał mu przy sobie
siadać, odchrząknął, tabaki mu podał, nos wytarł chusteczką, od której szły zapachy kiej z
trybularza, jak potem opowiadał Witek, palce z trzaskiem wyciągał ze stawów i z cicha zaczął:
- Mówili mi ludzie o tym, co się tam w karczmie stało, mówili!
- Juści, na oczach wszystkich było! - powtórzył stary smutnie.
- Nie chodźcie do karczmy i kobiet tam nie prowadzajcie, tyle zakazuję, piersi zrywam,
proszę, nic nie pomaga, macie więc za swoje, ale jednak Bogu gorąco dziękujcie, że grzechu
większego tam nie było, mówię wam, nie było!
- Nie było! - Twarz mu się rozjaśniła, bo księdzu wierzył.
- Powiadali mi też, że ją srogo karzecie za to, niesłusznie robicie, a kto niesprawiedliwość
czyni, grzeszy, mówię wam, grzeszy!
- Gdzie zaś, jenom ją chciał nieco przykrócić, jeno...
- Antek jest winien, nie ona! - przerwał mu popędliwie. - Umyślnie przez złość na was
zmusił ją do tańcowania, widocznie, że chciał z wami awantury, mówię wam, że chciał
awantury! - zapewniał uroczyście, przyrychtowany przez Dominikową, na której słowach
zupełnie polegał. - Ale, co tom miał jeszcze powiedzieć... aha... źróbka łazi po stajni, trzeba
zamknąć w gródce, bo kopnie ją wałach i gotowe nieszczęście, w przeszłym roku przez to
samo zmarnowali mi klaczkę! Po jakim to ogierze?
- A po młynarzowym!
- Zaraz poznałem z maści i z tego łyska na czole, tęgi źrebak!... Ale z Antkiem powinniście
zgodę zrobić koniecznie, przez te gniewy na nic się chłop rozpuścił.
- Nie gniewałem się z nim, to i o zgodę prosił go nie będę - powiedział zawzięcie.
- Radzę wam jak ksiądz, a zrobicie, co wam sumienie dyktuje, ale to wam mówię, że z
waszej winy człowiek się marnuje, dzisiaj jeszcze mi mówili, że ciągle w karczmie przesiaduje
i wszystkich chłopaków buntuje, na starszych powstaje i podobno coś przeciw dworowi
zamierza.
- Nic mi o tym nie powiadali.
- Jak się parszywa owca do stada wśliźnie, wszystkie zarazi! A z tych zmawiań przeciwko
dworowi może wypaść dla całej wsi wielkie nieszczęście.
Ale Boryna nie chciał o tej sprawie mówić, więc ksiądz pogadał o c różnych rzeczach, a
w końcu rzekł:
- Zgodą tylko, moi drodzy, zgodą - zażył tabaki i nakładał czapkę. - Na zgodzie opiera się
świat cały, zgodnie, po dobroci, to i dwór by się ugodził z wami, mówił, wspominał mi coś o
tym dziedzic, dobry to człowiek i chciałby to załatwić po sąsiedzku...
- Wilcze sąsiedztwo, a na takiego najlepszy kół albo żelazo.
Ksiądz się żachnął, popatrzył mu w twarz, ale spotkawszy jego szare, zimne, nieubłagane
oczy i zacięte wargi, odwrócił się spiesznie i zatarł ręce ze zdenerwowania, nie lubił bowiem
sporów.
- Muszę już iść. To wam jeszcze powiem, że nie powinniście zbytnią surowością zrażać

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595