Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

ja wam ją podtykałam ni ona sama! Mogła se iść za każdego drugiego i z tych najpierwszych
we wsi, tylu ich było...
- Było, jeno nie do żeniaczki!...
- Ażeby wam ozór wykręciło za to pieskie szczekanie!
- Prawda was sparzyła kiej pokrzywa, żeście się tak ciepnęli !
- Cygaństwo paskudne to, nie prawda! Cygaństwo!
Naciągnął pierzynę na piersi, odwrócił się do ściany i ani już słowem się ozwał na jej
dowodzenia gorące, dopiero gdy w płacz uderzyła, szepnął złośliwie:
- Jak baba kijanką nie poredzi, to myśli płaczem co wskórać!
Dobrze wiedział, co powiedział, dobrze! Teraz ano, kiej się z łóżka podnieść nie mógł,
przychodziło mu do głowy, co to o niej powiadano przódzi, rozważał to sobie, układał, do
kupy ściągał, deliberował - i taka złość go przejmowała, taka zazdrość gryzła, że nie mógł
wyleżeć, rzucał się na łóżku,. klął z cicha, to odwracał się twarzą do izby i tymi złymi, jastrzębimi
ślepiami chodził za Jagną... Ona zaś była jakaś blada, zmizerowana, że jak senna
chodziła po domu, a ino tymi żałosnymi oczami skrzywdzonego dzieciątka spozierała na niego
i tak wzdychała, aż mu się żal robiło i serce zdziebko tajało, ale i zazdrość tym większa
rosła.
Wlekło się tak blisko całą niedzielę, że już w chałupie wytrzymać było trudno, miałać
przecież duszę wielce czującą - jako ten kwiat niektóry, co niech jeno ziąb nań chuchnie, a
wnet owarzy się i rozdygocze z bolenia. Mizerniała też w oczach, sypiać nie mogła, jadło nie
smakowało, usiedzieć trudno było na miejscu i robotą zająć, bo wszystko leciało z rąk i strach
cięgiem za nią chodził, bo i jakże, kiej stary wciąż leżał, postękiwał, dobrego słowa nie rzekł,
a jako ten zbój spoglądał. Cięgiem czuła jego oczy na sobie, cięgiem, że już wytrzymać nie
mogła. Ciężyło jej życie, bo i tęskności rozbierały nieopowiedziane, że to i o Antku nic nie
wiedziała, nie pokazał się bowiem przez tę niedzielę, choć nieraz o zmierzchu pod śmiertelnym
strachem wyglądała pod bróg! Nie śmiała się zaś pytać nikogo. Już się jej tak mierziło w
chałupie, że po parę razy w dzień biegała do matki, ale Dominikowa mało siedziała w chałupie,
do chorych chodziła, to w kościele przesiadywała, a jeśli była, to pokazywała srogą twarz
i gorzkie wymówki czyniła, a chłopaki też łaziły omroczone, złe i strapione, bo stara Szymka
pobiła miądlicą, że to we Trzy Króle przepił był w karczmie całe cztery złote. Zaglądała po-
tem do sąsiadów, by ino jakoś ten dzień zepchnąć, ale i tam dobrze jej nie było, juści, nie wyganiali
jej, ale przez zęby cedzili słowa, twardo spozierali, a wszyscy zarówno biadali nad
chorobą starego wyrzekając żałośliwie, jakie to teraz czasy nastają paskudne!
A Józka też, jak ino mogła, dogryzała jej na każdym kroku, nawet Witek bojał się pleść
po swojemu przy gospodarzu, że słowa nie było z kim przemówić, tyla było całej uciechy i
rozerwania myśli, co tam Pietrek wieczorami po robocie przegrywał z cicha na skrzypkach
we stajni; bo w chałupie stary nie pozwalał.
A zima wciąż była sroga, mroźna i wiejna, że trza było w chałupie siedzieć!
Dopiero jakoś w sobotę stary, choć zdrowy nie był jeszcze, zwlókł się z łóżka, ubrał ciepło,
bo mróz był trzaskający, i poszedł na wieś.
Zachodził do różnych chałup, niby to ogrzać się zdziebko, gdzie znowu ze sprawami, a
nawet z takimi przestawał chętliwie, jakich przódzi mijał bez słowa, i wszędy pierwszy zaczynał
o karczmie i całą sprawę w śmieszki obracał a rad rozpowiadał, jako się był tęgo napił
i przez to zachorzał!
Dziwowano się temu, przytakiwano, głowami kiwano, ale nikt się w pole wyprowadzić

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595