Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Przyszliście na muzykę czy na zmówiny Małgośki?
- Na muzykę... - odparła cicho, bo głos jej całkiem odjęło wzruszenie.
Stali przy sobie czas jakiś bez słowa, jeno dychali prędzej, a ukradkiem zaglądali sobie w
oczy, tanecznicy zepchnęli ich pod ścianę, Nastkę pojął do tańca Szymek, Józka też się gdzieś
zapodziała, że sami zostali.
- Co dnia wyczekuję, co dnia... - szepnął cicho.
- A mogę to wyjść?... pilnują mnie odparła ze drżeniem, ręce się ich spotkały same jakoś,
cisnęli się biodrami, pobledli oboje, tchu im brakowało, w oczach skry się jarzyły, a w sercach
była taka muzyka, że i nie wypowiedzieć.
- Odstąp ździebko, puść!... - prosiła cichutko, boć pełno było ludzi dookoła.
Nie odrzekł na to, jeno ujął ją mocno wpół, gęstwę roztrącił, wywiódł w koło i krzyknął
do muzykantów:
- Obertasa; chłopacy, a ostro!
Juści, że trzasnęli z całej mocy, aż basica jęknęła, znali go przecież, że jak się rozochoci,
to gotów całej karczmie fundować !
A za nim puścili się w tan i jego kamraty, tańcował Płoszka, tańcował Balcerek, tańcował
Grzela, tańcowały i drugie, a Mateusz, że mu to żebra jeszcze nie popuszczały, to ino przytupywał
a krzykał la zachęty!
Antek zaś hulał zapamiętale, wywiódł się naprzód, przegonił wszystkich i wiał w pierwszą
parę tak siarczyście, że już nic nie pamiętał i na nic ni zważał, bo Jaguś cisnęła się do niego
słodko, a raz w raz, ledwie dech łapiąc, prosiła:
- Jeszcze, Jantoś, jeszcze ździebko!
Długo tańcowali, odpoczęli tyla, by złapać niecoś tchu napić się piwa, i znowu poszli w
tan nie bacząc, że ludzie zwracają na nich uwagę, coś szepczą a krzywią się i w głos dogadują.
Ale Antkowi już było wszystko jedno dzisiaj, skoro jeno poczuł ją przy sobie, skoro
przycisnął do się, że aż się prężyła i przywierała te lube modre oczy, to się już był całkiem
zapamiętał! Radość w nim grała i takie wesele, jak kieby się ten zwiesnowy dzień w nim zrobił.
Zapomniał o ludziach i świecie całym, krew w nim zawrzała i moc wstała taka harda, nieustępliwa,
aż mu piersi rozpierało! A Jaguś też była całkiem jakby utopiona w lubości i w
zapamiętaniu! Unosił ją jak ten smok, nie opierała się temu, bo jakże, mogłaby to, kiej kręcił
nią, ponosił, przyciskał, że chwilami mroczało w niej i traciła z pamięci świat wszystek, a
grało w niej takim weselem, młodością, uciechą, że już nic nie widziała, ino te jego brwie
czarne, te oczy przepaściste, a te wargi czerwone, ciągnące!
A skrzypice wycinały siarczyście, zawodzący i niesły się piesneczką, jako ten żniwny
wicher palącą, od której krew się w ogień przemieniała i serce grało weselem a mocą; basy
zaś pobekiwały drygliwie do taktu, że same nogi niosły i trzaskały hołubce; flet zaś przegwizdywał
i wabił kiej ten kos na zwiesnę, a taką lubością przejmował, tak serce otwierał, aż ciarki
przechodziły, w głowie się mąciło, tchu brakowało, a zarazem chciało się płakać i śmiać, i
krzykać, i tulić, i całować, i lecieć gdzieś we świat wszystek, w zapamiętanie - to i tańcowali
tak ogniście, aż się karczma trzęsła i dygotały beczki z muzykantami.
Z pięćdziesiąt par mieniło się w tym kole wielgachnym, taczającym się od ściany do
ściany, rozśpiewanym, pijanym uciechą i taką mocą, że flachy się przewracały, lampy gasły,
noc ich obejmowała i rozdrgany mrok, bo ino te głownie w kominie rozżarzane wichurą pędu,
sypały iskrami i buchały krwawym płomieniem, w którym ledwie majaczył zbity kłąb ludzki,

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595