Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Nie wszystkie.
- Jak Boryna poprowadzi, to i wszyscy pójdą.
- Jeno nie wiada, czy Maciej zechce.
- To Antek poprowadzi - wykrzyknął zapalczywie Balcerek.
Przytwierdzili mu gorąco wszyscy, jeden tylko Grzela się sprzeciwiał, a że bywał we
świecie i gazetę “Zorzę” czytywał, to jął naucznie i kiej z książki prawić, że gwałtu nie można
czynić, bo wda się w to sąd i prócz kozy nikt więcej nie wskóra, że trzeba, aby wieś sprowadziła
z miasta adwokata, a ten by wszystko po sprawiedliwości wyrychtował.
Nie chcieli go słuchać długo i jaki taki przekpiwał, ozeźlił się też srodze i powiedział:
- Na ojców wyrzekacie, że głupie, a sami ani za grosz pomyślenia nie macie, a jeno jak te
dzieci, co jeszcze bałykują, cudze powtarzacie!
- Boryna z Jagusią i dzieuchami! - zauważył któryś.
Antek, któren chciał coś odpowiedzieć Grzeli, zmilknął i poleciał oczami za Jagną.
Późno przyszli, już po kolacji, bo stary długo się opierał skamleniom Józki i namowom
Nastki, czekał, aż Jagusia poprosi, ale ona zaraz po obiedzie zapowiedziała ostro, że pójdzie
na muzykę, odparł jej ostro, iż się nogą z chałupy nie ruszy, nie poszedł do wójta, to nigdzie
nie pójdzie.
Nie prosiła go już więcej, zawzięła się tak, że ani tym słowem więcej się nie odezwała,
popłakiwała jeno po kątach, drzwiami trzaskała, wystawała przed domem na mrozie i ciskała
się po chałupie jak ten zły wiatr, aże mroziło od niej złością, a gdy do kolacji siadali, nie poszła
jeść, jeno zaczęła wełniaki ze skrzyni dobywać, przymierzać a przystrajać się.
To i cóż miał stary począć, klął, przygadywał, zapowiadał, że nie pójdzie, w końcu jeszcze
ją sielnie musiał przepraszać i rad nierad powiódł do karczmy.
Hardo ano wchodził, wyniośle i mało z kim się witał, bo i równych było niewiela, jako że
co najpierwsi u wójta byli na chrzcinach, syna zaś nie spostrzegł, chociaż się pilnie rozglądał
w tłoku.
Antek zaś już nie spuszczał oczów z Jagusi, stała właśnie przy szynkwasie, chłopaki się
do niej sypnęli zapraszać do tańca, odmawiała pogadując wesoło, a ukradkiem przebierając
oczami wskróś ludzi - taka urodna widziała się dzisiaj, że choć naród już był napity, a spoglądali
na nią z podziwem. Ponad wszystkie piękniejsza. A przecież była tam i Nastka, ano do
malwy z czerwieni szmat i wyrostu podobna, była i Weronka Płoszkówna kiej georginia rumiana
i w sobie wielce podufała, była Sochówna, skrzat ledwie dorosły, gibki i z gębusią kiej
ten cukier słodką, były i drugie urodne, wyrosłe, ciągnące oczy parobków, a jak Balcerkówna
Marysia, na podziw wyrosła, biała, rzepiasta dziewka i pierwsza we wsi tanecznica - ale żadna
ani się równała z Jagną, żadna. Przenosiła wszystkie urodą, strojem, postawą i tymi modrymi,
jarzącymi ślepiami, jako róża przenosi one nasturcje a malwy, a georginie, a maki, że
zgoła podlejsze się przy niej widzą, tak ci ona przenosiła wszystkie i nad wszystkie panowała.
Przystroiła się też dzisiaj kiej na jakie wesele; wełniak wdziała gorącożółty w zielone a białe
pasy, stanik zaś z modrego aksamitu, dziergany złotą nitką i głęboko, do pół piersi wycięty, a
na koszuli cieniuśkiej, która bieluchną fryzką burzyła się suto koło szyi i przy dłoniach, zawiesiła
rzędy korali, bursztynów i onych pereł, na włosach miała chusteczkę jedwabną, modrawą,
w różowy rzucik farbowaną, a końce od niej puściła na plecy.
Brały ją za to przystrojenie kobiety na ozory i przymawiały złośliwie, nie dbała ta o to
wcale, dojrzała wnet Antka i pokraśniawszy z radości, jako ta woda pod zachód, odwróciła się
od starego, któremu Żyd cosik gadał i zaraz poprowadził do alkierza, gdzie i pozostał.
Juści, że Antek ino tego czekał, bo wnet bokiem karczmy się przecisnął i spokojnie witał
się z nimi, choć Józka umyślnie się odwróciła.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595