Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

Że wnet Kłębowi goście wywalili się z alkierza i całą hurmą szli w taniec, to wrzask się
podniósł, tupot, krzyki, że już żadnego głosu z osobna nie rozeznał.
Ze łbów poczynało kurzyć, gorącość rozbierała, uciecha rosła, to i młodzi hulali z całej
mocy, a starsi zasię zalegali stoły, stowarzyszali się, gdzie ino mogli i gdzie kto ustojał, bo
tanecznicy rozbijali i coraz większym kołem zataczali, a każden w głos gadał, przepijał, z
drugimi się cieszył, swojego dowodził, święta używał.
Muzyka zaś rznęła siarczyście i tany szły zapamiętałe, choć był taki gąszcz, że głowa
przy głowie, plecy przy plecach, to i tak się trząchali, po izbie nosili, pokrzykiwali wesoło, a
obcasami bili, że ino dyle skowyczały i szynkwas podrygiwał!
Zabawa była sielna, boć wszyscy się dokładali z całej mocy, duszą całą.
Zima toć szła, naród oderwał ręce spracowane od matki ziemi, to i podnosił przygięte
karki, podnosił zafrasowane dusze, prostował się, rozrastał i równał jeden z drugim w wolności,
w odpoczywaniu i w tej myśli swobodnej, że każden człowiek widniał z osobna i wyraźnie
jako ten bór, z którego nie wydzielisz drzewin latem, bo w jednakim, równo zielonym
gąszczu stoi przywarty do rodnej ziemi, a niech jeno śnieg spadnie, ziemia się przesłoni, a
wnet każde drzewo dojrzysz z osobna i w ten mig rozeznasz: dąbek-li to, grabek-li to, osiczyna-
li to!
Takuteńko było i z narodem.
Jeno Antek z Mateuszem nie ruchali się ze swoich miejsc, siedzieli przy się po przyjacielsku
i z cicha ugwarzali o różnościach, ile że cięgiem ktoś do nich przystawał i swoje dokładał;
przyszedł Stacho Płoszka, przyszedł Balcerek, przyszedł wójtów brat i drugie; te
wszystkie najpierwsze we wsi kawalery, którzy drużbowali na weselu Jagusi. Zrazu nieśmiało
przystawali, że to nie wiada było, czy Antek jakim ostrym słowem nie ciepnie, ale nie, podawał
każdemu rękę a z dobrością patrzał, to i wnet otoczyli go zwartym kołem, pilnie słuchali,
przyjacielstwo świadczyli i tak mu się umilali a zdawali we wszystkim, jak przódzi, kiedy to
im przewodził jeszcze, uśmiechał się ino gorzko jakoś, bo mu się wspomniało jak to jeszcze
wczoraj a ci sami omijali go z dala na drodze.
- Ani cię nikaj nie ujrzeć, do karczmy nie zachodzisz! - powiedział Płoszka.
- Od rana do nocy robię, to kiej to mam czas na karczmę?
- Prawda, prawda! - przytwierdzili półgłosem, a potem z wolna przeszli na różne sprawy
wsiowe, na ojców, to o dzieuchach mówili, to o zimie, bo rozmowa jakoś się nie wiedła, Antek
mało mówił, a cięgiem spoglądał na drzwi, spodziewał się, że Jagna przyjdzie. Dopiero
gdy Balcerek jął opowiadać o naradzie, jaka się odbyła we święta u Kłębów względem lasu,
słuchał uważnie.
- Cóż uredzili? - zapytał.
- A cóż, skamlali, narzekali, żalili się, a rady nijakiej nie powzięli, prócz tej, że nie trza
pozwolić na wyręb.
- A bo to co mądrego uradzą te słomiane wiechcie!- wykrzyknął Płoszka. - Zbierają się,
gorzały się napiją, wysapią, nawyrzekają i tyla z tych narad jest, co z łońskiego śniegu, a
dziedzic może sobie spokojnie ciąć choćby i wszystek las.
- Nie trza pozwolić - rzucił krótko Mateusz.
- Któż to go powstrzyma, któż zabroni? - zaczęli wykrzykiwać.
- Któż jak nie wy?
- A juści, pozwolą to na co? Ozwałem się kiedyś, to ociec mię skrzyczał, żebym nosa pilnował,
że to nie moja sprawa, a ich, gospodarzy! Juści, mają prawo do tego, bo wszystko w
garści dzierżą i choćby na tę minutę, a nie popuszczą, a my cóż znaczymy, tyle co te parobki!
- unosił się Płoszka.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595