Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

chlastały ogonami. Wyjrzała w podwórze, noc stała za progiem nieprzeniknionymi mrokami,
cisza gnietła świat, tyla co te kucia młotów pobrzękiwały w dalekościach... A był przeciech,
był... stojał przy niej, obejmował ją, całował... jeszcze usta palą, jeszcze ognie chodzą po niej
błyskawicami, a w sercu wzbiera taki krzyk radości, że nie wypowiedzieć! Jezus, mój Jezus!
Poderwało ją cosik i niesło, że choćby w cały świat, zaraz, w ten mig, a poszłaby tam, z
nim!... Jantoś! - krzyknęła bezwiednie i dopiero własny głos oprzytomnił ją nieco. Zwijała się
z dojeniem ze wszystkich sił, ale była tak roztrzęsiona, że często pod przodkami krów szukała
wymion, i tak roztkliwiona szczęściem, że dopiero idąc do chałupy, na mrozie poczuła, że ma
twarz mokrą od płaczu. Zaniesła mleko, ale zapomniała je przecedzić, pobiegła na drugą stronę,
bo dosłyszała głos Nastki, nic jej nie rzekła i powróciła, przystrajała się przed lusterkiem,
to jeszcze polan dorzuciła na ogień, to rozmyślała, że ma coś pilnego zrobić... cóż, kiej nie
mogła sobie niczegój przypomnieć, niczegój... bo ino to stało jej w myślach, że Antek czeka
pod brogiem, czeka... Pokręciła się jeszcze błędnie po izbie, okryła się zapaską i poszła.
Przesunęła się cicho koło okien i poszła szczytową ścianą do wąskiego przejścia między
sadem a szopą, nakrytego niby dachem obwisłymi pod śniegiem gałęziami, że musiała się
przychylać.
Antek czaił się przy przełazie, skoczył do niej jak wilk, przeniósł ją prawie i pociągnął
pod bróg, stojący zaraz za drogą.
Ale nie wiedło się im całkiem dnia tego, bo tyla co wleźli w bróg, co się tam zwarli w
całunkach, rozległ się ostry, donośny głos Boryny.
- Jaguś! Jaguś!...
Kieby piorun w nich trzasnął, tak się roznieśli, Antek skoczył w bok i chyłkiem pod
ogrodami rwał, a Jagna pobiegła w podwórze, nie bacząc, że gałęzie zdarły jej zapaskę z głowy
i całą obsypały kurzawą. Przetarła twarz śniegiem, nazbierała pod szopą naręcz drzewa i
wolno spokojnie wróciła do izby.
Stary patrzał na nią spode łba, dziwnie jakoś.
- Zajrzałam do siwuli, bo cosik stęka i pokłada się...
- Szukałem cię w oborze, a nie uwidziałem...
- Bom wtedy już musiała być pod szopą, drwa zbierałam.
- A gdzieżeś się to tak utytłała w śniegu?...
- Gdzie? Ze strzechy śniegowe brody wiszą, to ino trącić, a na głowę się sypią - tłumaczyła
się spokojnie, ale twarz odwracała od ognia, by ukryć wypieki.
Ale starego nie zwiedła, niby wprost, oczy w oczy, nie patrzał, dobrze jednak widział, że
cała w ogniach, czerwona, a oczy rozjarzone błyszczą się kiej w chorobie. Jakieś głuche, niejasne
podejrzenie wślizgnęło mu się do serca, zazdrość kąśliwa zawarczała w nim jak pies i
jak pies się przyczaiła. Długo się biedził i rozmyślał, aż w końcu przyszło mu do głowy, że to
pewnie Mateusz ją spotkał i przyparł gdzie do płotu.
Nastka właśnie weszła na, to, więc dalejże ją pociągać za język.
- Cóż to, pono Mateusz już zdrowy, chodzi?...
- Hale, zdrowy tam!
- Mówił mi ktosik, że widzieli go na odwieczerzu, po wsi chodził pono... - zagadywał
chytrze, a pilnie patrzał w Jagnę.
- Pleciuchy bają, co ino się im uwidzi, Mateusz ledwie się rucha, z łóżka nawet się nie
podnosi, tyla że już krwią nie oddaje. Jambroży stawiał mu dzisiaj bańki, a teraz narządził
okowitki z tłustością i lekują się tam obaj tak galanto, aże na drodze się rozlegają śpiewania.
Nie pytał się już więcej, ale podejrzeń się nie pozbył.
A Jagusia, że ciężyło jej milczenie i te jego szpiegujące oczy nie dawały spokoju, jęła

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595