Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

łaził z kąta w kąt, poprawiał w kominie, zachodził do stodoły, to oknem wyglądał, to przed
dom wychodził i coraz niecierpliwiej czekał, ale nikt po niego nie przychodził.
- Może zapomnieli... - zauważyła Jaguś.
- Jakże, o mnie by zapomnieli...
- Bo wy kowalowi wierzycie, a on cygan najpierwszy...
- Głupiaś, nie powiadaj, na czym się nie rozumiesz...
Zamilkła obrażona, próżno zagadywał łagodnymi słowy, aż w końcu sam się zeźlił, nadział
czapę i z trzaskiem poszedł. Jaguś narządziła kądziel, przysiadła się pod okno i przędła
spoglądając od czasu do czasu w śnieżycę, srożącą się za oknem.
Wiatr huczał przeraźliwie, śnieżne tumany kłębami jak domy abo jak te drzewa wielgachne,
rozstrzępione taczały się po świecie i raz po raz biły w chałupę, aż wszystko w izbie
dygotało, szczękały miski poustawiane w szafce i kolebały się u pułapu opłatkowe światy.
Zimno przejmujące, wiejne tak ciągnęło od okien i drzwi, że Łapa wciąż szukał cieplejszego
legowiska, a Jagna przyokryła się w zapaskę.
Witek wsunął się cicho i rzekł nieśmiało:
- Gospodyni !
- Czego?
- Wiecie, a to dziedzice w ogiery przyjechał. Cuganty kiej hamany, kare całkiem, w siatkach
czerwonych, z piórami na łbach, a brzękadła na pasach to łyśnią się od złota kiej te obrazy
w kościele! A jak szły, to niczym ten wiater !
- Nie dziwota, dworskie przecież, nie chłopskie!
- Jezus, jeszczem takich smoków nie widział!
- Jeszcze by, nic nie robią i na czystym owsie stoją!
- Pewnie, że tak, ale żeby naszą źrebicę wypaść, ogon jej obciąć, grzywę zapleść i sprząc
z wójtową siwką, toby tak samo rwały, co? gospodyni...
Pies się zerwał nagle, nastroszył i zaczął szczekać.
- Wyjrzyj no, ktosik jest w ganku.
Ale nim zdążył, jakiś obwalony śniegiem człowiek stanął w progu, pochwalił Boga,
otrzepywał czapkę o buty i rozglądał się po izbie.
- Pozwólcie się ogrzać i wytchnąć nieco! - rzekł prosząco.
- Siadajcie, Witek, przyrzuć na ogień - zarządziła zmieszana.
Nieznajomy siadł przed kominem, ogrzał się nieco i zapalił fajkę.
- Borynowy to dom, Macieja Boryny? - zagadnął odczytując z papierka.
- Juści, Borynowy - przytwierdziła ze strachem, bo się jej uwidziało, że to jakiś z urzędu.
- Ojciec w domu?
- Mój poszli na wieś.
- Poczekam, pozwólcie, że posiedzę przed ogniem, przemarzłem.
- A siedźcie, przeciech ławki ni ognia nie ubędzie.
Nieznajomy zdjął kożuch, ale snadź zimno mu było, bo wstrząsał się cały, zacierał ręce i
coraz bliżej przysuwał się do ognia.
- Ciężka zima latoś - szepnął.
- Pewnie; że nie letka. A może mleka zgotować na rozgrzewkę?
- Dziękuję, gdybyście mieli herbatę!...
- Była ci, była, jeszcze jesienią, kiej mój chorzał na brzuch, przywiezłam z miasta, ale
wyszła, a nie wiem, u kogo by na wsi znalazł...
- A dobrodziej pono cięgiem arbatę piją - wtrącił Witek.
- Nie potrzeba, nie, herbatę mam ze sobą, zagotujcie mi tylko wody...

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595