Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Pewnie, jak komu mus... - uśmiechnęła się wątpiąco.
- Sam się obiecał, nikto go nie prosił - powiedział Boryna surowo, odłożył ośnik, wstał z
kobylicy i podszedł do okna wyjrzeć, ale na świecie była taka kurzawa, tak kotłowało, że ni
płotów, ni drzewin widać nie było.
- Widzi mi się, że śnieg już nie sypie - powiedział łagodniej.
- A nie, kręci ino, rwie, zamiata i tak kurzy, tak ciepie, że drogi nie rozezna - rzekła Jagna,
rozgrzała ręce i wzięła się do motania nici z wrzecion na motowidło, stary zaś powrócił
do roboty, ale coraz niecierpliwiej spoglądał w okno i nasłuchiwał.
- Gdzie to Józka? - spytał po chwili.
Pewnikiem u Nastki, cięgiem tam przesiaduje.
- Lofer dzieucha, że tego pacierza w chałupie nie usiedzi.
- A bo jej się cni, powiada.
- Ale, zabawy se będzie szukała.
- Tak powiada, by ino się od roboty wykręcić.
- Nie możesz to przykazać?
- Juści, raz to mówiłam abo dwa, pysk na mnie wywarła jak na tego psa, jak wy jej nie
przykrócicie, to ona ma gdzieś moje przykazy.
Ale stary puścił mimo uszów te skargi, bo coraz niecierpliwiej nasłuchiwał, cóż kiej żaden
głos ludzki nie dochodził ze dworu, wichura ino wyła, przewalała się po świecie, biła
niby barami w ściany, aż dom trzeszczał i pojękiwał.
- Pójdziecie to? - spytała cicho.
Nie odrzekł, bo dosłyszał otwieranie drzwi od sieni, jakoż w tej chwili wpadł zziajany
Witek i krzyknął z progu:
- Dziedzic już przejechał!
- Dawno? Przywieraj drzwi prędko.
- A dyć jeszcze słychać brzękadła!
- Sam jechał?
- Kiej takie zakurki, żem ino konie rozeznał.
- Bieżyj w ten mig i dowiedz się, gdzie stanął!
- Pójdziecie do niego? - zapytała cicho, z tchem przytajonym.
- Poczekam, aż zawołają mnie, napraszał się nie będę, ale beze mnie przeciech nic nie
uradzą...
Umilkli oboje, Jagna motała licząc nici i przewiązując je w pasma, a stary, że mu robota
leciała z rąk z niecierpliwości, rzucił wszystko i zaczął się przybierać do wyjścia, nim jednak
skończył, przyleciał Witek.
- Dziedzic siedzą u młynarza w izbie ode drogi, a konie stoją w podwórzu.
- Cóżeś się tak utytłał?
- A bo mię wiater przewrócił w zaspę...
- Pewnie, dobrześ się musiał z chłopakami za łapy po śniegu wodzić!...
- Wiater mię obalił...
- Drzyj obleczenie, drzyj, jak się, jucho, rzemieniem pogrzeję, to zapamiętasz.
- Kiej prawdę mówię... tak wieje, tak ciepie, że ustoić trudno...
- Puść komin, w nocy się dość wygrzejesz, powiedz Pietrkowi, niech się do młocki weźmie,
pomóż mu, nie ganiaj po wsi jak ten psiak z wywieszonym ozorem.
- Idę, ino jeszcze drewek przyniesę, bo gospodyni kazała... - szeptał żałośnie i markotnie,
że nie mógł opowiadać, co widział na wsi, zakręcił się po izbie, gwizdnął na Łapę, ale pies
zwinął się w kłębek i ani chciał słuchać, więc sam poszedł, Boryna zaś, ubrany do wyjścia,

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595